– To chory i głupi pomysł – mówi mieszkaniec ul. Leśnej Krzysztof Bartko o zmianach w odbiorze bioodpadów i popiołu, mających obowiązywać w mieście od sierpnia. W swojej opinii nie jest odosobniony. Właściciele domów jednorodzinnych nie będą już mogli oddawać tych dwóch frakcji w workach, lecz gromadzić je w osobnych pojemnikach.

Śmieciowa głupota
Krzysztof Bartko po skoszeniu swojej 13-arowej działki oddaje po kilkadziesiąt worków z bioodpadami. - Do 120-litrowego pojemnika zmieszczą się najwyżej trzy – mówi mieszkaniec

UCIECZKA PRZED PODWYŻKĄ

Jak już informowaliśmy, z początkiem sierpnia mieszkańców Szczytna posiadających domy jednorodzinne czeka duża zmiana w gospodarowaniu śmieciami. Bioodpadów oraz popiołu nie będą już mogli oddawać w workach, a tylko w oddzielnych pojemnikach. Uchwałę w tej sprawie pod koniec maja podjęli radni. Konieczność wprowadzenia zmian władze miasta tłumaczą tym, że ZGOK podnosi o 100% ceny za odbiór bioodpadów i popiołu w workach. - W naszym przypadku oznaczałoby to wzrost kosztów o 40 tys. zł miesięcznie. Unikniemy ich, jeśli odpady te będą trafiać do pojemników – uzasadnia wiceburmistrz Ilona Bańkowska. W praktyce właściciele domów jednorodzinnych, którzy nie zdecydowali się na kompostowanie odpadów zielonych i kuchennych, muszą się teraz zaopatrzyć na własną rękę w pojemniki. Można je kupić lub wydzierżawić od firmy Remondis.

NIE NA WSZYSTKIM DA SIĘ OSZCZĘDZIĆ

Wprowadzone zmiany bulwersują mieszkańców.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.