Radni gminy Świętajno nie są już najsłabiej opłacanymi samorządowcami w powiecie szczycieńskim. Ich diety od października poszły w górę aż o 50%. Podobnie wzrosły diety wypłacane sołtysom.
RÓWNAĆ DO SĄSIADÓW
Do tej pory radni z gmin Świętajno i Jedwabno zajmowali ostatnie miejsce w tabeli samorządowych płac. Za udział w posiedzeniu rady, bądź komisji przysługiwała im dieta w wysokości 10% minimalnego wynagrodzenia, czyli 112,60 zł. Na październikowe obrady Rady Gminy trafił projekt uchwały przewidujący podniesienie diety o połowę, tj. do 168,90 zł.
Rekomendując podwyżkę, wójt Janusz Pabich podkreślał, że radni z tytułu wykonywanej funkcji ponoszą sporo kosztów, spowodowanych nie tylko utratą zarobków na czas udziału w sesji lub komisji.
- Żaden radny nie odmówił mi jeszcze pomocy w załatwieniu sprawy na terenie swojego okręgu – chwalił samorządowców wójt. - Zawsze są do dyspozycji, poświęcając przy tym swój czas i pieniądze. Tak było chociażby podczas przygotowań do tegorocznych dożynek, w których nasi radni brali bardzo aktywny udział. Wójt powoływał się też na sąsiednie gminy – Wielbark i Rozogi.
- Często się porównujemy z nimi w różnych kwestiach. Niedobrze by było, gdyby wysokości diet w tych samorządach w znaczący sposób od siebie odbiegały (zarówno w Wielbarku jak i Rozogach wynoszą one 168,90 zł – przyp. red.).
WĄTPLIWOŚCI RADNEGO
Propozycja wójta Pabicha została przez radnych przyjęta jednogłośnie. Nie wszyscy jednak w pełni są do niej przekonani.
Na poprzedzającym sesję posiedzeniu komisji przeciwko uchwale wypowiadali się przewodniczący rady Zygmunt Pampuch i przewodniczący komisji ds. rozwoju gminy Dariusz Rokicki.
- Argumenty wójta, a szczególnie ten, że mamy dorównywać naszym sąsiadom, są mało przekonujące – twierdzi radny. Według niego każdy, kto chce działać w radzie na rzecz swojego samorządu nie powinien brać za to żadnych pieniędzy.
- Ten pogląd jest jednak wśród samorządowców niepopularny – przyznaje Rokicki. Uważa, że w poszczególnych radach zasiada zbyt wielu radnych, np. w Świętajnie zamiast 15 wystarczyłoby ich 5. Za dużo jest też samorządów różnych szczebli. W efekcie panuje bałagan i nadmiernie rozbudowana administracja, która pochłania niemało kosztów. - Idealne rozwiązanie funkcjonowało przed ostatnią reformą administracyjną, kiedy nie było samorządów ani powiatowych, ani wojewódzkich, a tylko gminne i urzędy rejonowe – przekonuje radny.
SOŁTYSI TEŻ DOSTANĄ WIĘCEJ
Wyższe diety otrzymywać będą również sołtysi w gminie Świętajno. Dotychczasowa stawka za udział w sesji, komisji lub naradzie zwołanej przez wójta wzrośnie z 5 do 8% minimalnego wynagrodzenia, czyli z 56,3 do 90 zł.
Argumentacja wójta za przyjęciem uchwały była podobna jak w przypadku diet radnych. Akcentował duże zaangażowanie sołtysów, którzy często przyjeżdżają do urzędu w Świętajnie, by interweniować w sprawach dotyczących mieszkańców i sołectwa. Zawsze gotowi są też do współpracy z wójtem.
- Ten ekwiwalent, który otrzymują to tylko drobne pokrycie ponoszonych przez nich kosztów – zapewnia wójt.
(o)/Fot. A. Olszewski