Kończę właśnie pracę nad swoją pierwszą książką. Czytam jeszcze raz tekst, robię indeksy i przyglądam się ilustracjom. Zatrzymałem się na opisie dotyczącym wizyty w Szczytnie w dniu 29 lipca 1915 roku cesarzowej Augusty Wiktorii i jej córki księżnej Victorii Luise Adelheid.

Dodaj komentarz

Naszym atutem jest bez wątpienia to, że nie jesteśmy popularni, że nie ma u nas tłumów turystów, a jednocześnie mamy piękne jeziora i lasy. To jednak słabo nadaje się do promocji. Mam nawet wątpliwości, czy te nasze lasy i jeziora należy promować.

Dodaj komentarz

Z zainteresowaniem przeczytałem w ostatnim „Kurku” artykuł o promocji turystycznej Szczytna. Padło w nim sporo oskarżeń. W zasadzie jest to zapewne efekt zbliżających się wyborów samorządowych, przed którymi wzrasta aktywność wielu osób, które będą zasypywać nas pomysłami, jak rozwijać miasto i powiat. Jednym z takich pomysłów jest zawsze turystyka. Rzadko jednak ktoś podsuwa tu jakieś konkretne rozwiązania. W wyborach startować nie zamierzam, ale promocją historyczną Szczytna i powiatu interesuję się od lat, więc spróbuję tu przedstawić, jak ja to widzę.

Dodaj komentarz

Powieść „Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza była w latach 1897–1900 drukowana w odcinkach. W całości ukazała się w 1900 roku. Szczycieński zamek odegrał niej istotną rolę. W nim przetrzymywana była Danusia, córka Juranda ze Spychowa i w nim upokorzony Jurand stoczył walkę z Krzyżakami i został oślepiony. Według Sienkiewicza zamek w Szczytnie był zamkiem komturskim. W rzeczywistości funkcjonował tu tylko prokurator.

Dodaj komentarz

Szczycieński ratusz wzniesiono w latach 1936-1938 z inicjatywy burmistrza Bruno Armgardta według projektu królewskiego architekta Kurta Fricka. Budynek ten był manifestacją nazistowskiej ideologii.

Dodaj komentarz

Na północny-wschód od Szczytna z Jeziora Wałpusz wypływa niewielka rzeczka - Wałpusza. Jej nazwa jest pochodzenia pruskiego (bałtyjskiego). Pod koniec XIV wieku zapisywano ją jako Alpus. Wałpusza przepływa przez Młyńsko, Rudkę, Czarkowy Grąd, Małdaniec, Łysak i za Sędrowem wpada do Omulwi. W czasach krzyżackich wybudowano nad nią młyn w Młyńsku i hamernię Rudce, w której wytapiano rudę darniową. Później w miejscu spalonej w 1634 roku hamerni stał młyn.

Dodaj komentarz

Jestem zazwyczaj przedstawiany jako historyk. Uważam się jednak przede wszystkim za kolekcjonera. To w tej dziedzinie mam osiągnięcia, z których jestem dumny. Czym się więc różni historyk od kolekcjonera zajmującego się historią i przede wszystkim piszącego o swoich zbiorach i w oparciu o nie? Pokażę to na przykładzie kilku pamiątek po żołnierzach Zapasowego Batalionu Piechoty nr 346.

Dodaj komentarz

25 kwietnia 1892 roku otwarto w Szczytnie prywatną szkołę dla chłopców, którą kierował nauczyciel Rhein. Szkoła ta była nastawiona na naukę na poziomie gimnazjalnym. 1 października 1909 roku przejęło ją miasto, które powołało Miejskie Gimnazjum Realne w stanie organizacji.

Dodaj komentarz

W latach 1883/1884 wzniesiono w Szczytnie przy ulicy Cesarskiej budynek, do którego 1 października 1884 roku przeniesiono z Rozóg seminarium nauczycielskie. Uroczyste otwarcie seminarium miało miejsce 22 października.

Dodaj komentarz

Na części pocztówek i zdjęć z I wojny światowej ze Szczytna i powiatu szczycieńskiego widzimy rosyjskich jeńców. Po bitwie pod Tannenbergiem przejściowe obozy jenieckie znajdowały się w Wielbarku i Pasymiu.

Dodaj komentarz

Z opisywaną przez nas przed tygodniem mazurską rodziną Glitzów związane są losy robotnika przymusowego, Zygmunta Trojanowskiego, który po wojnie szkolił Chińczyków w lotach na szybowcach.

Dodaj komentarz

W tym tygodniu przybliżamy tragiczne losy rodziny Glitzów z Roman, przedwojennych właścicieli jeziora Romanek.

Dodaj komentarz

Do moich rąk trafił kolejny album fotograficzny z przedwojennego Szczytna. W zasadzie przedstawia on żołnierzy 4. kompanii karabinów maszynowych 2. Pułku Piechoty. Kompania ta kultywowała tradycje 2. Warmińskiego Pułku Piechoty nr 151. Po I wojnie światowej, do marca 1931 roku, stacjonowała w Olsztynie. Do Szczytna trafiła wraz z 2. kompanią i sześćdziesięcioma końmi po wybudowaniu tu nowych koszar i stajni.

Dodaj komentarz

Druki ulotne to między innymi plakaty, ulotki, bilety, zaproszenia i reklamy. Były i są one rozpowszechniane zazwyczaj bezpłatnie w celach informacyjnych, propagandowych oraz reklamowych. Pojawiły się wraz z wynalazkiem druku. W odróżnieniu od książek rzadko były zbierane, a szkoda, bo są one cennym źródłem informacji oraz dokumentacją życia społecznego, artystycznego, kulturalnego, sportowego, gospodarczego i politycznego.

Dodaj komentarz

Swastyka jest symbolem bardzo starym, znanym od paleolitu. Używano jej również w przedwojennej Polsce. Symbol ten został zawłaszczony przez nazistów i dzisiaj słusznie kojarzy się nam on bardzo źle.

Dodaj komentarz

Do naszych czasów z mazurskich cmentarzy przetrwało niewiele. Co prawda w powiecie szczycieńskim, w Dźwierzutach i Pasymiu, znajdują się najlepiej zachowane cmentarze w regionie, ale nawet na nich zachowały się tylko resztki nagrobków, krzyży i metalowych płotów. Co się z nimi stało? Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie nie przynosi chluby obecnym mieszkańcom.

Dodaj komentarz

W ubiegłym tygodniu zakończyłem ośmioczęściowy cykl, w którym przybliżałem historię wojska w Szczytnie. Z komentarzy pod artykułami oraz z różnych relacji wiem, że części czytelników ta tematyka się nie podoba i uważają, że nie powinno się nią zajmować. Komentarze pod artykułami mógłbym zignorować, bo z ich treści jasno wynika, że ich autorzy moich artykułów nie czytali.

Dodaj komentarz

17 sierpniu 1939 roku szczycieński batalion opuścił swoje koszary i wraz z całą 11. (Wschodniopruską) Dywizją Piechoty został skierowany w rejon Nidzicy, gdzie według oficjalnych zapowiedzi miały się odbyć manewry z okazji 25. rocznicy bitwy pod Tannenbergiem.

Dodaj komentarz

W ostatnim „Kurku Mazurskim” Olaf Göbeler opublikował odpowiedź na mój opis jego książki „Wielbark. Historia pewnego wschodniopruskiego regionu pogranicza“.

Dodaj komentarz

W maju 1927 roku batalion wraz z całym 2. (Pruskim) Pułkiem Piechoty został wysłany na czterotygodniowe szkolenie na poligon w Döberitz pod Berlinem. W trakcie tego pobytu oficerowie pułku zostali 19 maja zaproszeni przez Paula von Hindenburga na kolację. Do Prus Wschodnich pułk wrócił drogą morską (Świnoujście - Piława).

Dodaj komentarz