Bieżący rok jest moim rokiem jubileuszowym. W roku 1969 ukończyłem studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej i otrzymałem dyplom architekta. W tym samym roku, jeszcze jako student-dyplomant, zrobiłem swój pierwszy projekt. Była to nowa aranżacja wnętrz modnej wówczas warszawskiej kawiarni „Nowy Świat”.

Dodaj komentarz

W poprzednim felietonie opisywałem poczucie humoru ludzi związanych z działalnością kulturalną. Zarówno artystów, jak i resortowych urzędników. Wyszło to raczej dość ponuro, tymczasem pozostało mi w pamięci jeszcze kilka zabawnych wspomnień. Zatem, gwoli rozbawienia czytelników, dorzucę do tematu sprzed tygodnia kilka wesołych anegdotek.

Dodaj komentarz

Z racji uprawianych zawodów przez całe życie obracałem się w świecie ludzi związanych z życiem kulturalnym.

Dodaj komentarz

Tytuł aktualnego felietonu jest fragmentem piosenki, ale zanim wyjaśnię jakiej, pozwolę sobie napisać kila słów, dlaczego wybrałem dawne telewizyjne gwiazdy na bohaterów dzisiejszego tekstu.

Dodaj komentarz

Tydzień temu, w czwartek, skorzystałem z zaproszenia na wernisaż wystawy malarstwa Elżbiety Białczak. Ekspozycję zaprezentowano w Miejskim Domu Kultury, a jej uroczyste otwarcie miało wyjątkowo wzruszający charakter. Właściwie rodzinny. Elżbieta Białczak jest nauczycielką w Szkole Podstawowej nr 6 w Szczytnie. Wcześniej uczyła w „trójce”.

Dodaj komentarz

Kilka dni temu obchodziliśmy Święto Objawienia Pańskiego, czyli Epifanii, nazywane także Świętem Trzech Króli. Jest to jedno z najstarszych świąt ustanowionych przez Kościół.

Dodaj komentarz

Minął okres Świąt Bożego Narodzenia. Czas jakże radosny, ale tym razem także smutny. Co kilka dni dowiadywaliśmy się, że znów ktoś z ludzi ważnych, znaczących w naszym współczesnym świecie, opuścił ów świat i przeniósł się do krainy wieczystej. Zakładam, że do Nieba. Najpierw odszedł słynny reżyser Kazimierz Kutz. To było 18 grudnia. Wkrótce potem pożegnał się z nami legendarny wręcz pisarz i dziennikarz Ryszard Marek Groński. Odszedł w samą Wigilię. Trzy dni później zmarł biskup Tadeusz Pieronek.

Dodaj komentarz

Tytuł felietonu jest nazwą wystawy, którą wciąż jeszcze możemy oglądać w Miejskim Domu Kultury. Wystawę obejrzałem z zachwytem i nawet, przed miesiącem, napisałem o niej. Niestety wobec innych, pilnych tematów nie zdążyłem wykorzystać powstałego tekstu. Ekspozycja miała trwać do dnia szóstego grudnia, toteż recenzja byłaby spóźniona.

Dodaj komentarz

Ostatnio rzadziej bywam w Warszawie. Pozbawiony zatem stołecznych atrakcji kulturalno - oświatowych, dość intensywnie chłonę to, co z końcem roku ofiaruje nam miasto Szczytno.

Dodaj komentarz

Dziewiętnastego listopada zmarł Witold Sobociński. Wybitny polski operator. Jeden z kilku najsłynniejszych w Europie filmowców.

Dodaj komentarz

W czwartkowy wieczór odwiedziłem szczycieński Pub nr 9 i obejrzałem tam wspaniały koncert pod nazwą „Wieczerza żydowska” w wykonaniu zespołu Warmia Klezmer Band. Widowisko na najwyższym poziomie. W zasadzie nie powinienem się temu dziwić, bowiem nasz szczycieński klub cieszy się ogólnopolską renomą i formalnie, od ośmiu lat, jest oficjalnie zrejestrowany, jako „Kabaretowa scena Trójki”. Trójki, czyli trzeciej rozgłośni Polskiego Radia.

Dodaj komentarz

Oczywiście życie kulturalne w Szczytnie.

Dodaj komentarz

Felieton piszę, jak zwykle, w niedzielę. Tym razem w dzień szczególnie świąteczny. W Setną Rocznicę Odzyskania Niepodległości. O czym zatem mam pisać w dniu tak uroczystym? Pytanie retoryczne. Oczywiście o rocznicy, choć w ostatnich tygodniach powiedziano i napisano w mediach tak dużo na temat aktualnego święta, że cóż ja jeszcze mogę dodać?

Dodaj komentarz

Od ładnych kilku lat, na początku listopada, otrzymuję od Radia ZET zaproszenie na galę wręczenia nagrody imienia Andrzeja Woyciechowskiego za najlepszy materiał dziennikarski roku. Uroczystość odbywa się zawsze w Narodowej Galerii Sztuki ZACHĘTA w Warszawie.

Dodaj komentarz

Skorzystajmy z chwili wytchnienia po pierwszej turze wyborów. Oderwijmy się od politycznej agitacji i porozmawiajmy na jakiś sympatyczny, niepoważny temat.

Dodaj komentarz

O czym tu pisać w przededniu wyborów? Nie przypominam sobie tak agresywnej kampanii wyborczej jak obecna. Ogólnopolska, bezpardonowa walka między PiS, a PO, z towarzyszeniem pomniejszych ugrupowań, rozgrzewa do czerwoności rozemocjonowane umysły elektoratu. Także atmosferę. Stąd zapewne niespodziewane upały w połowie października.

Dodaj komentarz

Dziesięć dni temu zmarł Charles Aznavour. W wieku lat 94. Straszne są dla wielkich artystów te kolejne miesiące drugiej części roku 2018. Pisałem o Marku Karewiczu, słynnym polskim fotografiku. Zmarł w czerwcu. Później zmarła Aretha Franklin.

Dodaj komentarz

Tytuł felietonu jest fragmentem piosenki napisanej przez Andrzeja Rosiewicza, kiedy jeszcze nie był Rosiewiczem estradowym, a skromnym studentem Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (dziś Akademia Rolnicza) w Warszawie. Kształcił się tamże na inżyniera melioranta, co nie przeszkadzało mu w układaniu tekstów i komponowaniu piosenek.

Dodaj komentarz

Kampania wyborcza w toku. Widmo krąży po Polsce. Widmo przyszłości. Póki co, tej najbliższej. Świetlane jej wizje przedstawiają nam niezliczeni pretendenci do samorządowych stanowisk. Czytamy o nich, także słuchamy... no i jest w czym wybierać. Jeśli chodzi o nasze miasto, to dokładnie przejrzałem programy wszystkich kandydatów na burmistrza.

Dodaj komentarz

Dziesiątego września zmarł Karol Śliwka. Artysta grafik światowej sławy. Do obchodzenia 86. rocznicy urodzin zabrakło mu sześciu dni. Znałem Karola. Był mistrzem grafiki użytkowej, a ja miałem przyjemność i zaszczyt współpracować z nim pod koniec lat siedemdziesiątych. Sporo się wówczas nauczyłem. Zatem kilka wspomnień o zmarłym twórcy. Wielkim artyście!

Dodaj komentarz