Żądania i apele sołtysów z gminy Dźwierzuty przyniosły skutek. Wójt Marianna Szydlik zmieniła zdanie i zgodziła się na podniesienie przysługujących im diet. Nie wszystkich to jednak satysfakcjonuje. Czy sołtysom w gminie Dźwierzuty należą się wyższe diety? To temat, który w ostatnich tygodniach jest często dyskutowany na zebraniach przedstawicieli miejscowego samorządu.
Przypomnijmy, że z wnioskiem wystapiło kilkunastu sołtysów. Zaproponowali, aby dotychczasową stawkę za udział w posiedzeniu rady (średnio jest ich 10-12 w roku) w wysokości 160 zł zastąpił miesięczny ryczałt o 300 zł wyższy. To i tak byłoby mniej od ryczałtu „zwykłego” radnego, niepełniącego żadnej funkcji, który otrzymuje dziś 600 zł. Inicjatywa sołtysów znalazła wsparcie u radnych klubu PSL. Sprzeciw wyraziła natomiast wójt Marianna Szydlik, argumentując tym, że stawki w gminie Dźwierzuty są zbliżone do innych samorządów.
W minioną środę, wójt zaprosiła do siebie na spotkanie wszystkich sołtysów z terenu gminy, by im zakomunikować, że jednak podwyżka jest możliwa{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Krzysztof Sawicki, który jako jedyny radny w gminie Dźwierzuty pełni jednocześnie funkcję sołtysa przyznaje, że więcej czasu pochłania mu wykonywanie obowiązków sołtysa. Wyzwania są potężne, szczególnie przy realizacji funduszu sołeckiego. Jego zdaniem bardziej logicznym byłoby, gdyby to sołtysi, a nie radni otrzymywali comiesięczny ryczałt. - Przecież, w odróżnieniu od radnych, swoje obowiązki wykonują także w sezonie letnim, gdy radni mają wakacje – zauważa.
A MOŻE W CZYNIE SPOŁECZNYM?
-Mogę zaproponować wam 200 zł, nie więcej. Sytuacja budżetu na to nie pozwala – podtrzymywała swoją propozycję wójt. Apelowała, żeby pracy sołtysa nie porównywać do radnych. – Wy przyjeżdżacie na sesje raz w miesiącu, a radni są tu znacznie częściej. Nieraz na cały dzień przyjeżdżają - zaznaczała.
To przekonało część sołtysów. Leszek Kalinowski z Dźwierzut wyrażał obawy, że znaczne podniesienie diet sołtysom zadziała na ich niekorzyść. Trudniej będzie bowiem zaangażować do prac na rzecz sołectwa mieszkańców. - Powiedzą nam: róbcie sami, bo bierzecie za to pieniądze – mówił sołtys.
–Powinniśmy pracować w czynie społecznym. Sami się zgodziliśmy na tę funkcję – wtórowała mu sołtys Rańska Elżbieta Poniatowska. - Funkcja radnego również jest społeczna. Też godzili się na to kandydując, a teraz przyznali sobie wysokie ryczałty – odpowiadał jej sołtys Domalewski.
ILE TO KOSZTUJE ZDROWIA I NERWÓW
Jak się okazuje, ryczałty radnych okupione są wysoką ceną. Tak przynajmniej zapewniał przewodniczący radny Arkadiusz Nosek, który pobiera z samorządowej kasy co miesiąc ok. 1300 zł. - Ale ile ja czasu poświęcam na pracę, a ile to kosztuje zdrowia i nerwów – relacjonował szef rady. Zapewniał, że pieniądze za ryczałt „przytula tylko na chwilę”. - Wspieram GOK, ochotniczą straż, każdego kto mnie o to poprosi, nawet sołectwa - wyliczał. - Ja te pieniądze mam, a z drugiej strony jak bym ich nie miał. Dzięki nim mogę wspierać potrzebujących – dodawał.
Ostatecznie większość sołtysów pogodziła się z podwyżką diet w wysokości zaproponowanej przez wójt. Rozczarowania nie krył tylko sołtys Olszewek. - To kwota śmieszna. Nawet nie pokryje naszych wydatków – ubolewał. Projekt uchwały o podwyżce diet sołtysów trafi teraz na obrady najbliższej sesji Rady Gminy.
RYCZAŁT - SOŁTYSOM DIETY - RADNYM
W czasie spotkania z sołtysami wójt Marianna Szydlik mówiła, że przyznawanie im ryczałtów byłoby niezgodne z przepisami. Tymczasem takie zasady obowiązują w gminach Szczytno i Jedwabno. - Przepisy tego nie zabraniają – mówi sekretarz gminy Jedwabno Jolanta Drężek.
W tym samorządzie, w odróżnieniu od pozostałych, to radni dostają diety, a sołtysi ryczałty. Wynika to, jak tłumaczy sekretarz, z charakteru obu funkcji. - Radni pracują na posiedzeniach, wypracowując określone stanowiska do projektów uchwał. Dlatego za każde posiedzenie otrzymują diety. Sołtysom natomiast trudno wypośrodkować wymiar czasu pracy. Na pewno mają co robić. Często wykonują zadania cykliczne , powtarzające się w każdym miesiącu. W tym przypadku więc uznaliśmy, że należy im się ryczałt - wyjaśnia Jolanta Drężek.
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
