Plany były świetlane – dwie solidne, jak na lokalne warunki, drużyny piłkarskie, z których jedna występowałaby co najmniej w IV lidze. Znaczące zwiększenie budżetów połączonych specjalną umową klubów ze Szczytna i Pasymia. Już wkrótce fetowanie sukcesu na przebudowywanym właśnie stadionie przy ul. Śląskiej. Mowa o projekcie „Gwardia Jurand Szczytno”, który po upływie zaledwie pół roku przechodzi do historii.
Z PIEKŁA DO NIEBA
Tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu opublikowaliśmy artykuł zatytułowany „Mizeria lokalnego futbolu”. Dotyczył on zarówno minionych rozgrywek, jak i przewidywanej przez nas najbliższej przyszłości. Nieoczekiwanie dwa tygodnie później przyszły jednak optymistyczne informacje o tym, że jest pomysł na ścisłą współpracę dwóch najlepszych w powiecie klubów SKS-u Szczytno i Błękitnych Pasym, są sponsorzy i pieniądze. Zagadką było tylko, jak owo zjednoczenie będzie wyglądało, jak będą się obie drużyny w przyszłości nazywały, kto będzie w danej drużynie grał, na którym obiekcie i kto kogo trenował. U fanów lokalnego futbolu, podobnie jak u włodarzy obu miast i samych piłkarzy pojawiła się nadzieja, że lepsze nadchodzi. Potwierdzały to wyniki osiągane przez zespoły z Pasymia i Szczytna. Cudotwórcą miał być Jakub Gromek, przedsiębiorca związany z przemysłem monopolowym.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
SZYBKIE ZDZIWIENIE
W przerwie między rundami okazało się, że de facto podpisanej umowy wciąż nie ma (wszystko ograniczało się do listu intencyjnego), kurek (ale ten z pieniędzmi) został szybko zakręcony, a o swoich problemach zaczął informować ostatnio klub z Pasymia. Oto fragmenty dość obszernego oświadczenia zredagowanego przez ich zarząd:
Obietnice Jakuba Gromka sprawiły, że pierwszy raz od wielu lat mogliśmy zaproponować naszym zawodnikom stypendia za grę w Błękitnych. Pierwsze wypłaty pokryliśmy ze swoich środków, kolejną z pieniędzy przelanych przez sponsora.
Kolejne transze miały być przekazane po podpisaniu umowy spółki, do której miało dojść pod koniec sierpnia. Termin ten był wielokrotnie przesuwany na prośbę Jakuba Gromka. Podczas jednych ze spotkań polecono nam, abyśmy nie pozyskali środków od swoich dotychczasowych sponsorów, dopóki nie zostanie przygotowana wspólna oferta sponsorska.
Kolejne terminy spotkań w celu podpisania umowy były przekładane, a kontakt z Jakubem Gromkiem był coraz trudniejszy.(…). Po zakończeniu bardzo dobrej rundy jesiennej w wykonaniu naszych zawodników sponsor obiecał spotkanie, podczas którego miał zapewnić nas o przekazaniu środków. Oczywiście do spotkania nie doszło.
Trzy tygodnie temu zostaliśmy poinformowani o tym, że Jakub Gromek wycofuje się z projektu, który nam przedstawił. (Pełny tekst oświadczenia znajduje się na klubowym Facebooku.)
- Co tu komentować? – pyta retorycznie burmistrz Pasymia Cezary Łachmański, w przeszłości zawodnik Błękitnych. - Któraś strona nie dopełniła warunków tego, co było deklarowane. To miało inaczej wyglądać. Pod względem sportowym na razie jest dobrze – pasymski włodarz odnosi się do faktu, że zarówno Błękitni, jak i Gwardia przewodzą stawce drużyn w swoich klasach rozgrywkowych. – Zawiódł czynnik, który był pomysłodawcą, inicjatorem tej idei, która sama w sobie nie była zła . Burmistrz Pasymia dodaje, że na promocję gminy poprzez sport przeznaczono w tym roku 100 tys. zł. To w obecnych realiach za mało, by myśleć o awansie do wyższej klasy. WYJAŚNIENIA SPONSORA
O odniesienie się do sprawy poprosiliśmy Jakuba Gromka, który drogą mailową przesłał nam następujące wyjaśnienie sytuacji (pisownia oryginalna):
Poinformowałem oba kluby, że prywatnie nie będę ich już wspierał finansowo, ponieważ projekt nie rozwija się w zakładanym przeze mnie kierunku, są liczne wewnętrzne podziały, które wymagają większego zaangażowania czasu, niż jestem wstanie na to prywatnie poświecić, a przez pół roku nie udało się znaleść koordynatora, którego gotowy byłem sfinansować, który na miejscu, stale i systematycznie mógłby projekt profesjonalizować, dodatkowo niektóre osoby wykorzystywały projekt do budowania wizerunku politycznego na co absolutnie nigdy nie wyrażę zgody.
Poniżej fragment informacji którą przesłałem do zainteresowanych stron:
Swoją miłość do piłki będę wyrażał w innych klubach, jednak nie wykluczam wsparcia finansowego dla SKS i Błękitnych czy też dla Masurii w ramach konkursu Mazurskiej Manufaktury, dla organizacji sportowych, który wystartuje w lutym(…) Dziękuje wszystkim za to pół roczne zaangażowanie, niestety nie będąc na miejscu (w Szczytnie) na stałe, nie będę wstanie kruszyć kolejnych murów i przekonywać do projektu.
Faktycznie w powiecie szczycieńskim wspólny projekt wielu klubów jest niemożliwy, przekonałem się do tego na własnej skórze. Nie żałuje jednak wydanych na projekt środków i nigdy w życiu nie mam do nikogo żalu (żeby nie było;)) powodzenia.
KRAJOBRAZ PO PROJEKCIE
Cała sytuacja sprawiła, że Błękitni znaleźli się na finansowym minusie za rok ubiegły, z drużyną pożegnał się szanowany przez zawodników i działaczy trener Radosław Rogowski, z gry w zespole zrezygnowało kilku zawodników: Bartosz Nosowicz, Marcin i Sebastian Łukaszewscy. Grzegorz Kozicki i Dawid Manowski, wypożyczeni z Gwardii Szczytno, planują szybszy powrót do swojej drużyny. Partnerem Błękitnych – podobnie jak Gwardii – pozostaje Bank Spółdzielczy. Założenia sprzed sezonu trzeba jednak mocno zweryfikować.
Jak się dowiedzieliśmy, sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku Gwardii. Według uzyskanych przez nas informacji klubowe finanse są stabilne. Choć główny sponsor odszedł, diety wypłacane zawodnikom były na innym poziomie i nie zachwiały budżetem. Gwardia występuje wszak w klasie A, gdzie rozmaite wydatki są zasadniczo niższe od tych z klasy okręgowej. Na trenerskiej ławce pozostaje Mariusz Korczakowski. Szkoleniowiec zespołu ze Szczytna powiadomił nas, że z gry zrezygnował Daniel Włodkowski. Pozostali zawodnicy pozostają do dyspozycji. Mariusz Korczakowski potwierdza, że trenowaniem z Gwardią są zainteresowani piłkarze grający jesienią dla Błękitnych, czyli Kozicki i Manowski. Cel pozostaje ten sam – wywalczenie awansu do okręgówki.
Zarząd z Pasymia zapowiedział, że z oczywistych powodów usunie z pełnej nazwy człon „Jurand”. Jak będzie w przypadku klubu ze Szczytna (nazwa dotychczasowego sponsora jest np. na koszulkach), czy sytuacja sprawi, że Gwardia ponownie stanie się SKS-em - zobaczymy.
(gp), (o){/akeebasubs}
