Do połowy bieżącego roku przy przejeździe kolejowym w Świętajnie miały być zamontowane sygnalizatory drogowe. Tak przynajmniej zapowiadała po rozmowie z przedstawicielem ministerstwa infrastruktury, blisko rok temu, poseł Urszula Pasławska. Chociaż to już sierpień, wciąż nie ma żadnego śladu wskazującego na to, aby roboty miały się tam rozpocząć w najbliższym czasie.
Przejazd kolejowy przy wjeździe do Świętajna należy do tych, na których często dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń. Apele samorządowców do ministerstwa, aby zamontować tam sygnalizację świetlną i rogatki przez dłuższy czas pozostawały bez echa. Sprawą, rok temu, zainteresowała się także poseł Urszula Pasławska, składając interpelację poselską. Odpowiedź z ministerstwa przyszła taka, że przejazd zostanie przekwalifikowany z kategorii D do „najprawdopodobniej kategorii C”, a to oznaczałoby, że pojawi się tu sygnalizacja świetlna, ale już nie rogatki. To jednak nie zadowoliło władz w Świętajnie. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
POCZEKAMY DO JESIENI
Zapytaliśmy poseł Pasławską, dlaczego, mimo jej zapowiedzi złożonej na podstawie deklaracji ministerstwa, do tej pory nie zamontowano świateł przy przejeździe. Oto jaką otrzymaliśmy odpowiedź od Moniki Szczepkowskiej, dyrektor Biura Poselskiego Urszuli Pasławskiej: - Pani poseł została poinformowana przez PLK, iż światła na pewno będą zamontowane. Ze względu na przedłużające się formalności, będzie to miało miejsce jesienią tego roku. Dodatkowo, Pani poseł podejmuje właśnie działania związane z innym przejazdem kolejowym - w Olszynach, gdzie w sobotę doszło do śmiertelnego wypadku, w którym zginęła 1 osoba.
(o){/akeebasubs}
