Opinie o zadaszeniu amfiteatru w Rozogach są różne. Wiele osób pochwala inwestycję, są jednak i głosy sceptyczne.
Po raz pierwszy w pełnej okazałości zadaszoną scenę amfiteatru w Rozogach można było zobaczyć podczas dożynek gminnych. Koszt realizacji to 459 tys. zł, z czego ponad 100 tysięcy stanowi pozyskane przez gminę unijne dofinansowanie.
SĄ ZNIESMACZENI
Co o inwestycji sądzą mieszkańcy? Okazuje się, że nie wszystkim się ona podoba.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
JEST SUPER
Wielu jednak mieszkańców Rozóg i okolicznych miejscowości jest zdania, że to trafiona inwestycja. - W końcu powstało zadaszenie, widać, że to solidna konstrukcja - mówią panie Jadwiga Kaczyńska z Orzeszek i i Anna Rosenow z Rozóg.
- Gdyby jeszcze dach nad siedzącymi zrobiono, to już całkiem byłoby ekstra – dodają mieszkanki Klonu Krystyna Rolka i Izabela Parzych.
Młodzi ludzie z Dąbrów Krystyna, Karolina i Rafał uważają, że teraz powinno się organizować więcej imprez, żeby amfiteatr był wykorzystany w maksymalny sposób.
A CO NA TO RADNI?
- Nowo zadaszony amfiteatr robi wrażenie, ale w gminie są dużo potrzebniejsze do wykonania inwestycje, w tym wiele drobniejszych spraw wymagających pilnej poprawy - mówi radna opozycji Małgorzata Dragun. Podobnego zdania jest jej kolega klubowy radny Grzegorz Kaczmarczyk. - W późniejszym czasie, gdyby gminę było bardziej stać, można by planować takie zadania. Jednak klamka już zapadła i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem - podsumowuje.
Z kolei radny Czesław Warmiak z klubu wspierającego wójta uważa, że należało wykorzystać dotację, którą gmina otrzymała na modernizację amfiteatru. Inwestycję chwali też radny Marek Stolarczyk. Podkreśla, że jest to jeden z niewielu takich obiektów w powiecie. Ma nadzieję, że dzięki niemu gmina Rozogi będzie bardziej rozpoznawalna. Pytani przez nas o opinię radni liczą na to, że teraz w amfiteatrze częściej będą organizowane imprezy.
