Wciąż nie wiadomo kto i kiedy wybuduje zadaszenie nad amfiteatrem w Rozogach. Na ogłoszony już drugi przetarg nie wpłynęła żadna oferta. Teraz gmina szukać będzie wykonawcy „z wolnej ręki”.
Kryzys w branży budowlanej mocno daje się we znaki szczycieńskim samorządom. Realizacja przez nie zaplanowanych inwestycji coraz częściej staje pod znakiem zapytania. Tak jest w przypadku gminy Rozogi. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Kolejny już, drugi przetarg na budowę zadaszenia nad amfiteatrem, nie przyniósł rozstrzygnięcia. Powód wciąż ten sam – brak jakiegokolwiek zainteresowania wśród potencjalnych wykonawców. W tej sytuacji wójt Zbigniew Kudrzycki rozważa zastosowanie, dopuszczonej przez prawo, negocjacji „z wolnej ręki”. - Liczę, że dzięki temu uda się nam znaleźć w końcu wykonawcę – mówi wójt. Obawia się jednak, że może się nie udać dotrzymać założonego terminu wykonania inwestycji, tj. końca lipca. W takiej sytuacji na tegoroczne dożynki ponownie jeszcze trzeba będzie wypożyczyć zadaszoną scenę.
(o){/akeebasubs}
