Rafał Trzaskowski otrzymał od wyborców w powiecie szczycieńskim blisko dwukrotnie większe poparcie niż dwa tygodnie temu. To jednak nie wystarczyło do pokonania Andrzeja Dudy. Walczący o reelekcję prezydent zebrał tu 19 242 głosy, a jego rywal 17 654.
Zwycięzcą drugiej tury wyborów prezydenckich został Andrzej Duda. Jego przewaga nad rywalem wyniosła niewiele ponad dwa punkty procentowe. W powiecie szczycieńskim ubiegający się o reelekcję prezydent uzyskał nieco większe poparcie. Najwięcej zwolenników miał w gminie Rozogi, gdzie różnica procentowa wyniosła 74-26. Rekordowo wysokie poparcie – 83,70% otrzymał w Dąbrowach. Rafał Trzaskowski zwyciężył natomiast w stolicy powiatu (53-47) i dwóch gminach - Pasym i Jedwabno. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Frekwencja w powiecie wyniosła 62,87% i była wyższa o 6,6% niż dwa tygodnie wcześniej. Andrzej Duda, któremu przybyło od tego czasu 4 669 głosów, a jego rywalowi – 8 468, wygrał tu 19 242 – 17 654. Przypomnijmy, że pięć lat temu w decydującym starciu z Bronisławem Komorowskim Duda nieznacznie przegrał w powiecie 13 051 – 13 368.

ZWYCIĘSTWO O DWA PROCENT
Ciekawi byliśmy jak wyniki wyborów komentują lokalni liderzy dwóch największych ugrupowań. Oto ich opinie:
Zbigniew Kudrzycki, szef powiatowych struktur PO: - Rafał Trzaskowski miał większą zdolność mobilizacji wyborców kandydatów, którzy odpadli w I turze. Okazało się, że za małą, choć różnica jest niewielka. W tej sytuacji wypada tylko złożyć gratulacje zwycięzcy. Protesty na pewno będą, ale nie sądzę, żeby miały większe znaczenie i mogły doprowadzić do unieważnienia przez Sąd Najwyższy wyborów.
Trzeba się teraz spodziewać korekt w dotychczasowej polityce rządu, co zapowiadają już przedstawiciele PiS. Tylko, w którą to pójdzie stronę, trudno powiedzieć. Można przypuszczać, że zostanie zakwestionowana pozycja Jarosława Gowina, który był przeciwny wyborom 10 maja.
Kampanię Rafała Trzaskowskiego oceniam jednoznacznie pozytywnie, była prowadzona profesjonalnie. Zrobił najlepszy wynik jaki mógł być osiągnięty w tych warunkach i okolicznościach. Pytanie jakie powinny sobie zadać władze Platformy Obywatelskiej brzmi, czy decyzja o wyłonieniu kandydata partii na prezydenta nie powinna zapaść wcześniej. Moim zdaniem tak, pół roku wcześniej podczas przygotowań do wyborów parlamentarnych. Odwlekanie tej sprawy nie mogło przynieść korzyści. Do tego po wyborach Platforma stanęła przed dwoma problemami – przywództwa i wyboru kandydata na prezydenta. To nie służyło podjęciu dobrej decyzji.
Henryk Żuchowski, szef powiatowych struktur PiS: Jestem zadowolony z takiego wyniku, chociaż przewidywałem, że rozmiary zwycięstwa będą większe. Co jednak zrobić, gdy wszystkie ugrupowania stanęły do walki przeciw Prawu i Sprawiedliwości. Doszło do tego, że ludzie PSL wieszali banery Trzaskowskiego. W tej sytuacji możemy tylko mówić o dużym sukcesie Andrzeja Dudy i naszej partii. Porażka oznaczałaby blokowanie większości ustaw, tak jak ma to miejsce w senacie. Państwo polskie w tej sytuacji by wegetowało. Dlatego dobrze, że prezydent jest z tej samej opcji co rząd.
Wystąpienie prezydenta tuż po ogłoszeniu wyników wskazuje, że szukać będzie porozumienia, a nie zaostrzać konflikty. Problem w tym, aby tego chciały wszystkie strony naszej sceny politycznej. Na początku powinny one ustalić tematy, które nie będą budziły kontrowersji i wyznaczyć zasady, które nie mogą być przekroczone.
Na pewną nie spełnią się przepowiednie opozycji o ograniczeniu wypłaty świadczenia 500+, czy likwidacji trzynastej emerytury. Oszczędności rząd będzie w pierwszej kolejności szukał u siebie i w podległych jednostkach. Jako dyrektor olsztyńskiego KRUS-u otrzymałem już polecenie opracowania koncepcji ograniczenia kosztów łącznie z redukcją etatów.
(o){/akeebasubs}
