W odniesieniu do pięciu czynów związanych z przekroczeniem uprawnień przez dyrektora DPS-u Henryka Wilgę, Prokuratura Rejonowa w Szczytnie umorzyła postępowanie. Nadal wyjaśnia jednak kwestię dotyczącą angaży, na podstawie których zatrudniona była jego córka. Tymczasem starostwo złożyło zażalenie na decyzję o umorzeniu postępowania.
Pięć spośród sześciu badanych czynów, jakie starostwo zarzuca Wildze, nie znalazło w oczach prokuratury potwierdzenia. Chodzi o kwestie związane z przekroczeniem przez niego uprawnień m.in. przy modernizacji filii DPS w Spychowie, zatrudnianiu syna, przeznaczaniu części premii pracowników na fundusz budowy pomnika Jana Pawła II oraz powołania społecznego inspektora pracy w nieprawidłowy sposób, a także nierozliczania depozytów pensjonariuszy.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Śledczy wciąż jednak badają wątek dotyczący rzekomego fałszowania angaży, na podstawie których dyrektor zatrudniał swoją córkę. Tymczasem pełnomocnik starostwa złożył zażalenie na umorzenie części prokuratorskiego postępowania.
- W związku z tym akta sprawy trafiły do sądu celem rozpatrzenia zażalenia – informuje prokurator rejonowy Dorota Krzyna. Zapewnia, że nie ma to większego wpływu na wyjaśnianie kwestii angaży, choć, jak przyznaje, stanowi to dla śledczych pewną niedogodność.
Kiedy można się spodziewać finału sprawy?
- Chcielibyśmy, aby sąd rozpatrzył zażalenie jak najszybciej, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że ze względu na obszerność akt będzie potrzebował na to czasu – mówi prokurator Krzyna.
(ew)
{/akeebasubs}
