Przedsiębiorstwo budowlane z Mławy dokończy przerwane przez Budowlankę prace termomodernizacyjne na pięciu miejskich obiektach. Jeśli zdąży je wykonać do końca maja, samorząd nie straci dofinansowania w wysokości 1 mln zł. Konsekwencje mogą za to spotkać burmistrz Górską za udzielenie zamówienia z tzw. wolnej ręki, ale jak mówi sama zainteresowana, innego wyjścia nie było.
Nagłe zawieszenie działalności przez Budowlankę wywołało prawdziwy szok wśród miejskich urzędników. Termin zakończenia prowadzonej przez firmę z Nowego Gizewa inwestycji wyznaczono do końca maja, a roboty na części modernizowanych obiektów nie zostały nawet rozpoczęte. Przed miastem stanęła groźba utraty 1-milionowego dofinansowania, bo o przesunięciu terminu wykonania inwestycji, dotujący ją NFOŚiGW nie chciał nawet słyszeć. Burmistrz Górska, po przeanalizowaniu wszelkich możliwych wariantów, zleciła z wolnej ręki dokończenie robót dotychczasowemu podwykonawcy - Przedsiębiorstwu Ogólnobudowlanemu Arkomet z Mławy.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Zostało niewiele czasu, a ta firma była już wdrożona w to zadanie. Miała zamówione materiały, np. drzwi, okna, na które przy innym wyborze trzeba byłoby czekać przez kilka tygodni - tłumaczy wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk. - To był jedyny sposób, żeby zdążyć z terminem inwestycji - dodaje.
Ogłoszenie nowego przetargu na dokończenie przerwanych prac opóźniłoby je o kilka miesięcy. W sytuacjach nadzwyczajnych przepisy pozwalają na tryb wyłonienia wykonawcy z tzw. wolnej ręki, ale nie wiadomo jak do tej konkretnie sytuacji podejdą instytucje kontrolne.
Ryzyko jest, ale innego wyjścia nie było podkreśla wiceburmistrz, licząc, że postawa władz miasta znajdzie zrozumienie. Z kolei burmistrz Górska zapewnia, że jeśli inwestycja zostanie zrealizowana w wyznaczonym terminie miasto na pewno nie będzie musiało zwracać 1 mln zł.
Decyzja, którą podjęłam może skutkować najwyżej moją osobistą odpowiedzialnością zauważa burmistrz. W praktyce może to oznaczać karę finansową.
Termin zakończenia robót mija 31 maja br. Po nim zostanie przeprowadzony przez specjalistyczną firmę audyt energetyczny, który wykaże czy wskaźniki energooszczędne, którymi kierowano się przystępując do inwestycji zostały osiągnięte. Inwestycja według wcześniejszych zapowiedzi miała się zwrócić w ciągu 8 lat.
(o)
{/akeebasubs}
