Przez kilka dni na przełomie maja i czerwca mieszkańców Spychowa, Koczka, Kierwika i Bystrza obowiązywał zakaz spożywania wody ze spychowskiego wodociągu.

Bakteria coli znów dała o sobie znać
Kierownik Waldemar Popielarczyk: - Chlorowanie sieci i zbiorników przyniosło pożądany skutek

Pobrane przez pracowników szczycieńskiego sanepidu pod koniec maja próbki wody z wodociągu publicznego w Spychowie wykazały obecność bakterii coli. Ze względu na zanieczyszczenie mikrobiologiczne, powiatowy inspektor sanitarny Tomasz Liwartowski zakazał z dniem 30 maja spożywania wody z tego wodociągu, wskazując inne zastępcze źródła, np. beczkowóz czy wodę butelkowaną.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Tej z kranu można było używać jedynie do celów bytowych i sanitarno-higienicznych, w tym drugim przypadku tylko po przegotowaniu. Zakaz obowiązywał kilka dni. - Po przeprowadzeniu chlorowania sieci i zbiorników w stacji kolejne próbki nie potwierdziły już obecności coli – informuje kierownik w ZGK Świętajno Waldemar Popielarczyk, dodając, że w międzyczasie jego zakład dowoził do mieszkańców miejscowości, w których obowiązywał zakaz, wodę w 1000-litrowych plastikowych pojemnikach. W piątek 3 czerwca inspektor Liwartowski wydał komunikat, w którym, stwierdził że jakość wody dostarczanej z ujęcia w Spychowie uległa poprawie i może już być spożywana.

(o){/akeebasubs}