W miniony weekend, decyzją sanepidu, kąpielisko w Szczytnie zostało zamknięte. Powodem było pojawienie się w wodzie podwyższonej zawartości bakterii coli. W poniedziałek pobrano kolejną próbkę i od wyników jej badań zależy, czy w dużym jeziorze znów będzie można się kąpać.
Miejskie kąpielisko to jedna z większych atrakcji Szczytna w sezonie wakacyjnym. W pogodne dni, od wielu lat, jest oblegane przez mieszkańców i turystów, którzy nie pamiętają już czasów, kiedy woda w Jeziorze Domowym Dużym była niezdatna do kąpieli. Niestety, w miniony weekend dawny koszmar powrócił. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W poniedziałek 3 lipca ponownie pobrano próbkę do badań. Od wyników zależy, czy i kiedy w dużym jeziorze znów będzie można się kąpać. Co prawda na stronie internetowej miasta ukazała się informacja, że kąpielisko jest zamknięte do środy, ale od szefa sanepidu usłyszeliśmy, że pozostaje ono nieczynne do odwołania.
Skąd w wodzie podwyższona ilość bakterii coli? Dyrektor Liwartowski podejrzewa, że ma to związek z długotrwałą suszą, po której nastąpiły dość gwałtowne opady deszczu. - Być może w kanalizacji deszczowej, która była sucha, została wypłukana zalegająca tam zawiesina, trafiając do strefy przybrzeżnej jeziora – przypuszcza dyrektor. Gdyby jego hipoteza się potwierdziła, to po kilku dniach woda się wymiesza i bakteria ulegnie samoistnemu rozcieńczeniu. Tomasz Liwartowski nie wyklucza, że wpływ na pogorszenie się parametrów bakteriologicznych ma także systematyczne obniżanie się lustra wody. - W mniejszej jej objętości zawiesina utrzymuje się dłużej – tłumaczy. Ostrzega potencjalnych śmiałków, którzy mimo zakazu zdecydowaliby się na kąpiel, że może mieć to przykre dla nich skutki, związane z dolegliwościami żołądkowymi w razie przypadkowego zachłyśnięcia się czy połknięcia zanieczyszczonej wody lub wywołać zakażenie błon śluzowych.
(ew){/akeebasubs}
