Na tyłach ulicy Ogrodowej panuje niemały bałagan. Naprawy wymaga tam wyboisty odcinek drogi wewnętrznej prowadzącej do posesji znajdujących się na ul. Odrodzenia. Do tego jeszcze okolicę szpeci prywatna działka, obecnie porośnięta wysokimi chaszczami, na której zalegają śmieci.

Bałagan na tyłach Ogrodowej
Kałuże i błoto – tak po opadach deszczu wygląda zaniedbany odcinek drogi wewnętrznej do posesji położonych przy ul. Odrodzenia

Ulica Ogrodowa, a właściwie jej tyły, pod względem estetyki pozostawiają wiele do życzenia. Najbardziej niechlubną wizytówką tej okolicy jest oczywiście dziura po kinie. Okazuje się jednak, że w jej bliskim sąsiedztwie roztaczają się nie mniej przykre widoki. Chodzi o część drogi wewnętrznej prowadzącej do posesji położonych przy ul. Odrodzenia.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Odcinek, o którym mowa, przylega do prywatnej, mocno zaniedbanej działki. Obecnie porastają ją coraz wyższe chaszcze i wyrzucane są tam przeróżne śmieci. - Właściciel nie porządkuje tego terenu i nie wyrównuje drogi. Jak to możliwe, że w środku miasta panuje taki bajzel – irytuje się pani Barbara z ul. Odrodzenia. To m.in. do jej budynku prowadzi odcinek zapuszczonej drogi. Jak mówi, mieszkańcy interweniowali w tej sprawie do zarządcy nieruchomości, ale bez skutku. - Z tego, co wiem, występował on do właściciela działki, lecz ten nie kwapi się do sprzątania – żali się pani Barbara. Uważa, że skoro właściciel nie może zaprowadzić tam ładu i nie użytkuje terenu, to powinien go odsprzedać. Tymczasem zaniedbana okolica staje się miejscem spotkań amatorów mocnych trunków oraz wysypiskiem śmieci. Kiedy udaliśmy się tam, by zrobić zdjęcia, natrafiliśmy na całą baterię butelek po wysokoprocentowych alkoholach. Stały one na schodach prowadzących do lokalu mieszkalnego przy ul. Ogrodowej 12 b. Wiodące do niego drzwi i okna są zabite deskami przez administratora. Wejście do piwnicy pozostaje całe zasypane śmieciami . - Ostatnio na starym materacu spał tam jakiś bezdomny – relacjonuje nasza rozmówczyni.

Sprawę zgłosiliśmy w szczycieńskim ratuszu. Wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk zapowiada, że skontaktuje się z właścicielem działki i poprosi go o jej uprzątnięcie. - Podobne zgłoszenie mieliśmy już w tamtym roku. Wtedy po naszym wystąpieniu właściciel zaprowadził tam porządek – informuje wiceburmistrz.

(ew){/akeebasubs}