Rozmowa z Robertem Dobrońskim, byłym długoletnim naczelnikiem Wydziału Edukacji, Kultury, Sportu, Zdrowia i Opieki Społecznej w Urzędzie Miejskim

Bardziej niż stadionu, potrzebujemy hal w szkołach
Robert Dobroński: - Trzeba zadać sobie pytanie, czy stadion to obecnie najbardziej potrzebna nam inwestycja

- O budowie stadionu z prawdziwego zdarzenia mówi się w Szczytnie jeszcze od poprzedniej kadencji, kiedy był pan naczelnikiem.

- Uczestniczyłem w rozmowach dotyczących możliwości realizacji tej inwestycji z Wyższą Szkołą Policji na ul. Ostrołęckiej. Jednak sytuacja majątkowa nie pozwalała miastu stać się właścicielem położonego tam obiektu. Mój pomysł był taki, aby stadion zbudować na tzw. kaczakach, w miejscu, gdzie miało powstać InnoPolice.

- Jakie byłyby plusy takiej lokalizacji?

- Byłaby ona o tyle szczęśliwa, że w pobliżu funkcjonują dwie szkoły – sportowa nr 4 i SP nr 6. Gdyby tam powstał stadion, obie mogłyby z niego korzystać.

- Klamka już jednak zapadła. Władze miasta podjęły decyzję o modernizacji obiektu na ul. Śląskiej. Co pan sądzi na ten temat?

- Też uważam, że w Szczytnie powinien być stadion z prawdziwego zdarzenia. Trzeba jednak zadać sobie pytanie, czy to obecnie najbardziej potrzebna nam inwestycja.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Uważam, że zdecydowanie bardziej palącą potrzebą jest dziś budowa hal sportowych przy Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 2 oraz Szkole Podstawowej nr 3. Sam przez dwa lata pracowałem w „dwójce” jako nauczyciel wychowania fizycznego i wiem, jak trudno było tam prowadzić lekcje. Z kolei „trójka” ma zbyt ciasną, jeszcze poniemiecką salę. Jestem za rozwojem infrastruktury sportowej w naszym mieście, ale te hale to absolutna podstawa, od której należałoby zacząć.

- Wiele wątpliwości wzbudza model finansowania modernizacji stadionu. Całość ma kosztować ponad 16 mln zł, ale jak dotąd miasto pozyskało tylko 2,5 mln zł środków zewnętrznych.

- Nie jestem specjalistą od spraw finansowych, ale wydaje mi się, że proporcje są tu mocno zaburzone. Nawet zarzucona przez miasto inwestycja, jaką było InnoPolice, miała odwrotne proporcje jeśli chodzi o dofinansowanie i wkład własny. Jako mieszkańcowi miasta, wydaje mi się, że jest to robione trochę na siłę. Słyszałem jednak zapewnienia burmistrza, że nadal będzie szukał dofinansowania na stadion. Co z tego wyniknie, zobaczymy.

- Ma pan zastrzeżenia co do lokalizacji stadionu na ul. Śląskiej. Z czego jeszcze one wynikają?

- Teren, na którym miało powstać InnoPolice miał ten atut, że były tam zabezpieczone miejsca parkingowe, w tym dla autokarów. Na ul. Śląskiej tego brakuje.

- Burmistrz Mańkowski twierdzi, że wcale nie potrzeba tam wielu miejsc parkingowych, bo na stadionie nie będą rozgrywane zawody na najwyższym szczeblu.

- Moim zdaniem to krótkowzroczne myślenie. Kiedy kilka lat temu zamieszkałem na ul. Leyka, to w pobliżu parkowało pięć samochodów, a teraz jest ich już pięćdziesiąt. Tego ważnego elementu nie można pomijać.

Rozmawiała: Ewa Kułakowska{/akeebasubs}