Bartosz Karczmarski, 17-latek ze Szczytna, wygrał kategorię FIT 4-etapowej Gwiazdy Mazurskiej, wyścigu, który pod koniec minionego tygodnia przeprowadzono w Szczytnie i jego okolicach. Nasz kolarz był najlepszy na każdym z etapów.
Merida Mazowia MTB Marathon to szereg imprez organizowanych przez byłego kolarskiego mistrza Polski Cezarego Zamanę na terenie całego kraju.
- Są to maratony z charakterem, organizowane po bezdrożach na rowerach górskich, dostępne dla każdego amatora - mówi „Kurkowi” Cezary Zamana. Osobną imprezą w Merida Mazovia jest natomiast „Gwiazda Mazurska” stanowiąca jedyny w cyklu wyścig etapowy. Zainaugurowała go 5-kilometrowa jazda indywidualna na czas w Szczytnie po ścieżce wokół dużego jeziora.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wystartowało blisko 300 zawodników, w tym całe rodziny z małymi, nawet - 5, 6-letnimi dziećmi. Kolejne etapy, tym razem już maratony odbyły się w w Jedwabnie (8 VI), Purdzie (9 VI) i ponownie w Jedwabnie (10 VI). Warto dodać, że maratony rozgrywane są na kilku dystansach do wyboru:- mega - 65 km, fit - 35 km i hobby - 10 km.
Na starcie w Szczytnie widzieliśmy kilkunastu zawodników z naszego miasta. Wśród weteranów stawił się Zygfryd Leska (II miejsce w kat. powyżej 60 lat), straż pożarna wystawiła całą drużynę z komendantem Mariuszem Gęsickim (129 m.) na czele. Nie zauważyliśmy jednak ani jednej szczycieńskiej rodziny, no i nikogo ze znanych miłośników jazdy rowerowej z drużyny „Kręciołów”.
Komendant Gęsicki po dojechaniu do mety powiedział nam, że szczycieńska impreza bardzo mu się podobała i będzie ją długo pamiętał, choć jazda była wyczerpująca i trudna technicznie.
Miał bowiem kłopoty na „górskim” odcinku pod Korpelami, gdzie prace przy ścieżce jeszcze trwają. Kiedy skończyła się kostka, zbyt późno zaczął hamować i tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności uniknął upadku. Część zawodników fragment trasy na końcu jeziora po prostu zresztą... przeszła.
Klasą dla siebie był młody mieszkaniec Szczytna, 17-letni Bartosz Karczmarski, który dzięki swoim dotychczasowym wynikom typowany był na zwycięzcę. Nie zawiódł i wyraźnie wygrał etap jazdy indywidualnej na czas, uzyskując znakomity wynik 7:23. Szczytnianin wygrał trzy pozostałe etapy i – co zrozumiałe – zwyciężył w klasyfikacji generalnej FIT.
W wyścigach rowerowych Bartosz bierze udział od niedawna. Pierwszy raz bez specjalnego przygotowania wystartował 4 lata temu w Merida Mazovia w Nidzicy. Zrobił to bardziej z ciekawości niż dla wyniku, ale tak mu się spodobało, że odtąd startował w maratonach coraz częściej i z coraz lepszymi wynikami. Po niespodziewanych nawet dla siebie sukcesach chciał uprawiać kolarstwo bardziej profesjonalnie. Próbował zapisać do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Kolarstwie w Żyrardowie, ale gdy okazało się, że trzeba było płacić za internat blisko 2 tys. zł miesięcznie, zrezygnował. Obecnie uczy się w Technikum Leśnym w Rucianem-Nidzie, a trenuje razem ze szczycieńskimi strażakami. W klasyfikacji generalnej FIT wysokie miejsca zajęli również inni mieszkańcy Szczytna. Wojciech Tworkowski był czwarty, Paweł Szczygielski – szósty, natomiast Stanisław Bałdyga – ósmy.
(mjp), (gp)
{/akeebasubs}
