Rada Powiatu w Szczytnie będzie apelować do rządu o zachowanie oddziału ginekologiczno-położniczego w szczycieńskim szpitalu.
Groźba likwidacji porodówki pojawiła się 10 sierpnia, gdy ministerstwo zdrowia opublikowało projekt ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zakłada on, że oddziały ginekologiczno-położnicze, w których rodzi się rocznie mniej niż 400 dzieci mają być zlikwidowane W załączniku do projektu zamieszczono zestawienie wszystkich szpitali, z którego wynika, że warunki przyjętego kryterium spełnia 220 porodówek, a 111 - nie, w tym w Szpitalu Powiatowym w Szczytnie. Oprócz naszej zakwalifikowanych do likwidacji jest jeszcze 9 innych w województwie warmińsko-mazurskim – Bartoszycach, Giżycku, Olecku, Ostródzie, Nowym Mieście Lubawskim, Iławie, Piszu, Mrągowie i Biskupcu.
Z wnioskiem o zajęcie przez samorząd powiatowy stanowiska wobec realnej likwidacji szczycieńskiej porodówki wystąpił radny Henryk Żuchowski podczas poniedziałkowych obrad.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z propozycją Żuchowskiego zgodzili się pozostali radni. Na następną sesję ma być przygotowany przez komisję zdrowia projekt stanowiska Rady Powiatu w Szczytnie o zachowanie oddziału ginekologiczno-położniczego w szczycieńskim szpitalu. Są na to szanse, bo jak zauważał starosta Matłach i dyrektor szpitala Beata Kostrzewa Szczytno stanowi tzw. białą plamę, tzn. do najbliższej porodówki, która miałaby być niezlikwidowana w Olsztynie jest ponad 40 km, a w takich przypadkach mogą być stosowane wyjątki. - Zrobimy wszystko, aby oddział ginekologiczno-położniczy w Szczytnie pozostał – deklarował w imieniu wszystkich radnych powiatowych starosta Matłach.
(o){/akeebasubs}
