Budowa masztu flagowego wymaga uzyskania pozwoleniu na budowę – uznał wojewoda, oddalając odwołanie wójta gminy Rozogi do decyzji starosty szczycieńskiego. To oznacza dla gminy konieczność poniesienia jeszcze większych kosztów. - Jestem zaskoczony, ale pozostaje jeszcze sąd – komentuje stanowisko wojewody wójt Kudrzycki.
Wracamy do sprawy, o której pisaliśmy dwa miesiące temu. Chodzi o budowę masztu. Jego zakup już dwa lata temu obiecał sfinansować premier Morawiecki każdej gminie, która przyłączy się do projektu „Pod biało-czerwoną”. Miał on na celu godne uczczenie pamięci Bohaterów Bitwy Warszawskiej w jej setną rocznicę. Aby spełnić jego założenia, wystarczyło zebrać odpowiednią liczbę głosów poparcia online. W przypadku gmin do 20 tys. mieszkańców – 100 głosów. Ten wymóg w powiecie szczycieńskim spełniły cztery gminy: Jedwabno, Dźwierzuty, Pasym i Rozogi. Ta ostatnia, gdy obiecane środki (8 tys. zł) wpłynęły wreszcie na jej konto, podjęła starania o postawienie masztu u siebie, wyznaczając na to miejsce plac przy GOK-u i OSP. I tu pojawił się problem.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Rozpatrując odwołanie, wojewoda co prawda wytkną staroście, że ten uznał maszt flagowy za obiekt małej architektury, a nie budowlę, ale to tylko obróciło się na niekorzyść gminy Rozogi. W takim przypadku postawienie masztu wymaga uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę, a to dla gminy oznacza ... jeszcze większe koszty niż te, które trzeba by ponieść, gdyby podporządkowała się decyzji starosty.
- Jestem zaskoczony, ale pozostaje jeszcze sąd – komentuje decyzję wojewody wójt Kudrzycki, dodając, że rozważa złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Z kolei starosta Jarosław Matłach informuje, że gminom Jedwabno i Dźwierzuty, które również zgłosiły zamiar postawienia masztów, wydał decyzję nakazującą wcześniejsze uzyskanie pozwolenia na budowę.
(o){/akeebasubs}
