Teren nieczynnego już wysypiska śmieci w Linowie porosną drzewa. Tak przewiduje program wprowadzanej właśnie jego rekultywacji.

Będzie las na wysypisku

Przedsiębiorstwo Obrotu Surowcami Wtórnymi „Złompol” z Częstochowy przeprowadzi rekultywację składowiska w Linowie. Spośród zgłoszonych do przetargu 12 ofert zadeklarowało ono wykonanie zadania za najniższą cenę – 980 tys. zł. Najdroższa propozycja, przedsiębiorstwa z Białegostoku, sięgnęła 2 mln zł, czyli tyle ile miasto zarezerwowało w swoim tegorocznym budżecie. Zbyt dużych oszczędności w nim jednak nie będzie. Inwestycja niemal w całości zostanie sfinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Wysypisko w Linowie nieczynne jest od połowy ubiegłego roku. Mimo to wciąż generuje koszty, na które składa się transport gromadzonych w niecce odcieków. Trafiają one do oczyszczalni ścieków w Szczytnie. Już wkrótce nie będzie to konieczne, a to dzięki rekultywacji składowiska. Przeprowadzona ona zostanie w kilku etapach. W pierwszym nastąpi sprasowanie specjalnym pojazdem zgromadzonych odpadów i pokrycie ich 15 cm warstwą piasku. Po kolejnym zagęszczeniu składowisko zostanie pokryte bentomatą. Dzięki posiadanym właściwościom po nawodnieniu zwiększy ona swoją objętość 30-krotnie i uszczelni wysypisko. Następnie pokryte ono zostanie kolejną 85 cm warstwą piachu i humusu. Termin wykonania prac wyznaczono do września br.

- Po 5-10 latach w tym miejscu będą już rosnąć drzewa. Po wysypisku nie zostanie ślad – zapowiada wiceburmistrz Szczytna Krzysztof Kaczmarczyk. Teren byłego wysypiska o pow. 2 ha przez 20 najbliższych lat będzie monitorowany przez miasto.

(o)

{/akeebasubs}