Budowa chodnika przy ulicy Odrodzenia w Jedwabnie – to najnowsza inwestycja wprowadzona do gminnego budżetu. Z propozycji wójta jedni się cieszą, inni z kolei zwracają uwagę na wysokie zadłużenie gminy.
NAJWYŻSZY CZAS
Podczas ostatniej sesji Rada Gminy dokonała zmian w tegorocznym budżecie. Po stronie wydatków, o czym pisaliśmy w poprzednim numerze, dopisano zaległą kwotę, którą gmina będzie musiała zapłacić wykonawcy „orlika”. Oprócz tego radni zarezerwowali 80 tys. zł na wykonanie dokumentacji na budowę sieci kanalizacyjnej i wodociągowej w Burdągu, Małszewie i Waplewie. Do budżetu wprowadzono też nowe zadanie inwestycyjne – modernizację i remont chodnika na ul. Odrodzenia w Jedwabnie, na które zaplanowano 50 tys. zł.
Chodnik przy tej ulicy tylko na małej części (przy posesji poprzedniego wójta) ma nową nawierzchnię z kostki. Reszta woła o pomstę do nieba. - Chcemy ucywilizować tę część Jedwabna, z której przecież często korzystają nie tylko osoby udające się do kościoła, ale też i na pobliski cmentarz – uzasadnia zamiary urzędu wójt Krzysztof Otulakowski.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Spotkani przez nas, podczas robienia zdjęć, przechodnie z ulgą przyjmują zamiary wójta.
- Już najwyższy czas, aby w końcu zrobić tu chodniki z prawdziwego zdarzenia. Przecież jest to nasze reprezentacyjne miejsce, z którego korzystają turyści, także zagraniczni - mówi Jan Rawa spacerujący z wnuczką Wiktorią Rudzińską. Nasz rozmówca nie ma wątpliwości, że żałosny stan ulicy jest efektem walki podjazdowej byłego wójta z także byłym już proboszczem.
WĄTPLIWOŚCI RADNEGO
Radni poparli wniosek burmistrza i zgodzili się na zwiększenie wydatków w budżecie. „Za” było dziewięcioro, a od głosu wstrzymało się pięcioro. Przeciwko głosował tylko radny Szczepan Worobiej. Nie kwestionując zasadności nowych wydatków, zwracał uwagę na wysokie zadłużenie gminy sięgające 43%.
- Mamy poważne zadania. Na dokończenie hali potrzeba jeszcze ok. 1 mln zł – uzasadniał radny. Przypominał też pozostałym, że wcześniej wspólnie uzgodnili, że będą realizować tylko takie inwestycje, na które będzie można uzyskać dofinansowanie z zewnątrz. Tymczasem wprowadzone do budżetu nowe zadania mają być opłacone z własnych środków.
Wójt Otulakowski nie widzi jednak żadnego zagrożenia dla budżetu. Uważa, że wskaźnik zadłużenia gminy jest jeszcze bezpieczny. – W przyszłym roku zakładamy jego redukcję do 35% - zapowiada wójt.
(o)
{/akeebasubs}
