Trzecią już kadencję rządów w gminie Świętajno sprawować będzie Alicja Kołakowska. W walce o ponowny wybór na wójta miała jednego rywala - Klaudiusza Rochmalskiego, którego wyraźnie pokonała stosunkiem głosów: 1419 – 896.

Będziemy współpracować dla dobra gminy
Wójt Alicja Kołakowska: - Będziemy realizować rozpoczęte już inwestycje i zabiegać o kolejne z zewnętrznym dofinansowaniem

- Jakie działania zamierza pani podjąć w nowej kadencji?

- Zgodnie z moim programem wyborczym będziemy realizować rozpoczęte już inwestycje i zabiegać o kolejne, na które można pozyskać dofinansowanie.

- Z pani komitetu do Rady Gminy weszły tylko cztery osoby. Czy to nie osłabi pani działań w realizacji programu wyborczego?{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Skład rady mocno się zmieni, ale wszyscy, którzy otrzymali mandat od wyborców to pozytywni ludzie. Na pewno będą chcieli ze mną współpracować dla dobra naszej gminy. Bardziej ubolewam nad rozstrzygnięciem, jakie zapadło w przypadku Rady Powiatu.

- Rzeczywiście. Spełniły się obawy radnego powiatowego Buły, którymi dzielił się podczas ostatniej sesji w Świętajnie. Na przypadające na okręg Świętajno-Rozogi trzy mandaty do Rady Powiatu wszystkie zgarnęli przedstawiciele gminy Rozogi.

- To na pewno nasza porażka. Trochę jestem tym zdruzgotana. Z naszej gminy było więcej kandydatów i głosy się rozłożyły.

- Czy rzeczywiście posiadanie swoich przedstawicieli w Radzie Powiatu ma tak istotne znaczenie?

- Oczywiście. Można wtedy na tym szczeblu szybciej przeforsować istotne sprawy dla naszego samorządu.

- W odróżnieniu od innych włodarzy, chociażby z Rozóg, czy Jedwabna podczas kampanii wyborczej nie odwiedzała pani swoich wyborców w ich domach.

- Już wcześniej przyjęłam zasadę, że spotykam się z mieszkańcami poszczególnych sołectw dwa razy w roku i wtedy m. in. rozliczam się ze swojej działalności. I tak było przed tymi wyborami. Jak się okazało wizyty w domach wyborców nie były wcale potrzebne.

Rozmawiał :

Andrzej Olszewski{/akeebasubs}