Były budynek szkoły podstawowej w Farynach będzie miał wreszcie nowego gospodarza. To niedawno założona fundacja „Opcja Benedykta”, mocno stawiająca na rozwój duchowy człowieka.

Benedyktyni zagoszczą w Farynach
Ośrodek planuje rozpocząć działalność za rok. Do tego czasu prowadzone będą prace remontowe i adaptacyjne

Dopiero za piątym podejściem udało się znaleźć chętnego na kupno budynku byłej szkoły w Farynach. Ogłoszony miesiąc temu przetarg wzbudził wreszcie zainteresowanie u potencjalnych kupców, a duży w tym przypadku wpływ mogło mieć znaczne obniżenie ceny wywoławczej, z 286 tys. zł do 154 tys. zł. Do postępowania przystąpiło dwóch chętnych, spośród których najwyższą cenę wylicytowała fundacja „Opcja Bendykta”. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Za obiekt położony na działce o pow. 0,9 ha zapłaci 221,6 tys. zł.

Fundacja o charakterze świeckim skupiająca ludzi żyjących w zgodzie z regułą św. Benedykta została założona na początku br. Asystentem duchowym fundacji jest ojciec Włodzimierz Zatorski, benedyktyn z Tyńca. - Długo szukaliśmy takiego miejsca. Chodziło nam o prawdziwy dom, w którym każdy będzie czuł się dobrze, niezależnie od tego, czy przyjdzie mu spędzić pod jego dachem kilka dni, kilka miesięcy, czy może zdecyduje się zostać na dłużej – mówi fundator i członek zarządu fundacji Alicja Kulik. - Chcemy gościć tu wszystkich, którzy poszukują celu i sensu życia, którzy chcą odnaleźć pokój, ład i równowagę we wszystkich wymiarach: w pracy i w życiu rodzinnym, w relacjach zawodowych i przyjacielskich, w życiu wspólnotowym i obywatelskim. Czekamy na wszystkich, którzy czują, że „w życiu o coś chodzi”, że wiara oraz duchowość benedyktyńska pomagają odnaleźć sens życia.

W ośrodku prowadzone będą przez benedyktynów z Tyńca warsztaty, seminaria i rekolekcje. Rozpoczęcie działalności przewidziane jest dopiero za rok. Do tego czasu obiekt byłej szkoły przejdzie prace remontowe i adaptacyjne. Docelowo mieścić się w nim będzie ok. 26 miejsc noclegowych.

ZADOWOLONY WÓJT

Opuszczony kilkanaście lat temu budynek byłej szkoły do dziś pozostaje pusty, bo organizowane czterokrotnie przetargi na jego sprzedaż nie wzbudzały zainteresowania u potencjalnych kupców. Nie doczekał się też realizacji pomysł wójta Kudrzyckiego, aby przenieść tam bibliotekę i świetlicę wiejską. Podobnie było ze zgłoszoną przez ks. Roberta Nurczyka, proboszcza Parafii Matki Bożej Królowej Polski w Farynach, inicjatywą wykupu od gminy Rozogi obiektu z przeznaczeniem go na kościół. Po konsultacjach z konstruktorami i budowlańcami ksiądz odstąpił od tego zamiaru.

Wójt Zbigniew Kudrzycki cieszy się, że okazały obiekt wreszcie zostanie odnowiony, wyremontowany i znów zacznie funkcjonować, służąc lokalnej społeczności oraz przyjezdnym. Ma nadzieję, że prowadzona w nim działalność dobrze przysłuży się promocji Faryn i całej gminy.

(o){/akeebasubs}