Chociaż wójt Otulakowski otrzymał od radnych jednogłośne absolutorium, to w towarzyszącej temu dyskusji nie zabrakło emocji. Przewodniczącemu komisji rewizyjnej włodarz zarzucił kłamstwo.
Dochody w roku 2012 przyniosły do kasy gminy 15,2 mln zł. Połowę tego stanowiły dotacje i subwencje z budżetu państwa. Wpływy z podatków sięgnęły 4,6 mln zł, z czego najwięcej od nieruchomości – 2,1 mln zł. Zadłużenie mieszkańców z tytułu niepłacenia daniny wyniosło na koniec ub.r. 190 tys. zł. W wydatkach, które przekroczyły 16 mln zł dominowały wynagrodzenia i pochodne – 4,8 mln zł. Na inwestycje wydano 3,6 mln zł (23% ogólnych wydatków), o połowę mniej niż wcześniej zakładano. To ze względu na perturbacje związane z gospodarką wodno-ściekową zlewni Jeziora Brajnickiego. W ubiegłorocznym budżecie zapisano na te zadanie 2,2 mln zł, a w rzeczywistości wydano zaledwie 1/3 tego. Nie doczekała się też przebudowy stacja uzdatnia wody i sieć wodociągowa w Witowie, na co zarezerwowano pierwotnie prawie 200 tys. zł.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Najwięcej środków pochłonęły rozliczenia związane z budową hali sportowej – 1,4 mln zł, która ze względu na błędy w dokumentacji projektowej wciąż nie może doczekać się otwarcia. Podobny los towarzyszy budowie świetlicy wiejskiej w Burdagu, na którą wydatkowano w ubiegłym roku 346 tys. zł. Jedyną dużą inwestycją, którą udało się zrealizować i otworzyć, choć także nie bez problemów, było dokończenie budowy orlika przy szkole w Jedwabnie – 690 tys. zł.
Zadłużenie gminy na koniec roku sięgnęło 5,4 mln zł, czyli 36% ogółu dochodów.
WZBURZONY WÓJT
O ocenę ubiegłorocznych dochodów i wydatków, jako jedyny podczas sesji absolutoryjnej, pokusił się Szczepan Worobiej, przewodniczący komisji rewizyjnej.
- Był to rok ciężkiej pracy, bez fajerwerków i znaczących sukcesów – podsumowywał. Do porażek zaliczył falstart z budową świetlicy wiejskiej w piwnicy Urzędu Gminy w Jedwabnie, na którą było już zapewnione dofinansowanie z Lokalnej Grupy Działania. Wytykał też zbyt duży udział samorządu przy budowie orlika (według jego wyliczeń 900 tys. zł na ogólną kwotę 1,1 mln) oraz niezrealizowanie kanalizacji zlewni Jeziora Brajnickiego, wprowadzonej do budżetu na wniosek wójta Otulakowskiego, kosztem posiadającej już dokumentację podobnej inwestycji w Małszewie.
- To niewątpliwie porażka – mówił szef komisji rewizyjnej. Zaraz jednak przyznawał, że jest wiele obiektywnych czynników usprawiedliwiających. To skłoniło komisję rewizyjną do jednogłośnego opowiedzenia się za udzieleniem wójtowi absolutorium. Podobne stanowisko zajęli wszyscy obecni na sesji radni.
Dziękując im za poparcie, wójt Otulakowski polemizował przy okazji z radnym Worobiejem. Powołując się na dokumenty informował, że finansowy udział gminy w budowie orlika wyniósł 400 tys. a nie 900 tys. zł.
- Jestem wzburzony tym jak można tak kłamać. To wierutna, absolutna bzdura. Zwyczajne kłamstwa – komentował wypowiedź radnego wójt. Worobiej nie mógł się już do tego odnieść, bo wcześniej opuścił salę obrad.
(o)
{/akeebasubs}
