To nie był udany weekend dla naszych zespołów występujących w okręgówce. Wszystkie trzy drużyny solidarnie poniosły porażki, a najbardziej boli styl gry ekipy Gwardii, która ma ostatnio duże problemy z tworzeniem sytuacji podbramkowych. Punktowali za to nasi przedstawiciele w klasie A.

Bez zdobyczy w klasie okręgowej
Zespół Gwardii (przy piłce Igor Nurkowski) miał niewiele do powiedzenia w spotkaniu ze Śniardwami

KLASA OKRĘGOWA

14. kolejka

Błękitni Pasym – Czarni Olecko 1:4 (1:1)

0:1 – (31.), 1:1 - Marcin Łukaszewski (34.), 1:2 – (69.), 1:3 – (80.), 1:4 – (86.)

Błękitni: Olszewski, Młotkowski (89. Ciesielski), Świercz (65. Krupiński), Michał Łukaszewski, Dobrzyński, Wasiak (88. Borkowski), Król, Nosowicz, Kulesik (53. Chrzanowski) , Marcin Łukaszewski (79. Zimerman), R. Malanowski.

Oba zespoły mogły się pochwalić przed tym spotkaniem długą serią meczów bez porażki. Rzecz jasna, każda z drużyn była w minioną sobotę zainteresowana kontynuowaniem tej serii. Pierwsza połowa miała wyrównany przebieg i mogła zapowiadać, że spotkanie zakończy się podziałem punktów. Prowadzenie w 31. min objęli goście, ale Błękitni szybko doprowadzili do wyrównania. Niezawodny w ostatnich meczach Marcin Łukaszewski przejął na głowę dośrodkowanie z rzutu wolnego i pokonał bramkarza Czarnych. Po zmianie stron miejscowi nadal próbowali walczyć o całą pulę – dowodem jest sytuacja z 58. min, gdy przyjezdnych uratowała poprzeczka.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Zespół z Olecka wrzucił jednak wyższy bieg i pokazał, że w tym sezonie będzie walczył o awans do IV ligi. W końcowej fazie meczu Czarni wypunktowali Błękitnych, dorzucili trzy trafienia i odnieśli pewne zwycięstwo. Na zakończenie rundy pasymianie zagrają w Reszlu z na pozór słabymi w tym sezonie Orlętami.

 

Gwardia Szczytno – Śniardwy Orzysz 0:3 (0:0)

0:1 – (61.), 0:2 – (81.), 0:3 – (84.)

Gwardia: Kowalski, Garcia, Nurkowski (78. Chorążewicz), Ł. Krajza, Przywara (72. Zalewski), Rudnicki (72. Żebrowski), M. Kowalczyk (72. Nowosielski), Nasiadka, Romanov, Jodełka, Bałdyga (83. Michalczak).

To trzeci kolejny mecz na własnym boisku, w którym gwardziści nie potrafią strzelić przeciwnikowi bramki. Równa nawierzchnia obiektu przy ul. Śląskiej była sprzymierzeńcem gospodarzy ostatnio 5 października, gdy podopieczni Cezarego Kucińskiego wbili sześć goli Vęgorii. Później coś się zacięło. O ile w bezbramkowym pojedynku z Nakami szczytnianie mogli się podobać, to już w kolejnych meczach u siebie już nie. W sobotę brakowało przede wszystkim pomysłu na grę, a z samego biegania po boisku niewiele wynikało. W składzie po raz kolejny zabrakło kilku doświadczonych zawodników, a młodzi, którzy ponownie otrzymali szansę zaistnienia, jakoś z niej nie skorzystali. Najbliżej zdobycia bramki był Garcia, grający w obronie – pokazuje to obecny potencjał ofensywy Gwardii. Niemal od początku meczu większą kreatywnością wykazywali się goście, którzy mieli jednak problemy z wstrzeleniem się w bramkę. Przyjezdni trafili do niej po raz pierwszy w 61. min. Gdy szczytnianie próbowali zrobić coś z niekorzystnym rezultatem, w 81.min zostali skontrowani, Kowalski niepotrzebnie wyszedł zbyt daleko i zawodnik Śniardw go przelobował. Wkrótce zrobiło się 0:3, a tego wyniku nie dało się już dogonić. Przed szczytnianami wyjazdowy mecz z Cresovią – zamykającym tabelę zespołem, który potrafił jednak w ostatniej kolejce zremisować z mocnym Orłem Janowiec Kościelny.

 

Perkun Orzyny – Polonia Iłowo 1:2 (0:0)

1:0 – Dawid Mikulak (59.), 1:1 – samob. (71.), 1:2 – (87.)

Perkun: Olender, M. Marszałek, D. Olszewski, B. Mazur, Mikulak, Niedźwiecki, Opalach, Filipiak, Len, T. Marszałek, Śledziński.

Perkun zagrał osłabionym składzie, bez m.in. Sachajczuka i Kobusa, ale z wyżej notowanym rywalem meczu przegrać nie musiał. Gospodarze przeprowadzili całkiem sporo składnych akcji – lecz potrafili wykończyć tylko jedną z nich. To, co w meczu najciekawsze, wydarzyło się już po zmianie stron. W 59. min. zestaw kilku udanych podań umiejętnie wykończył Mikulak, który wbiegł w pole karne i zrobił z piłką to, co powinien zrobić. Być może o zwycięstwie gości przesądził fakt, że między słupkami bramki Perkuna nie stanął tym razem Marcin Marszałek – grający trener zespołu z Orzyn przesunął siebie na pozycję obrońcy. Jego młody zmiennik nie poradził sobie z dwoma dośrodkowaniami przyjezdnych i piłka dwukrotnie w trochę dziwnych okolicznościach lądowała w siatce. Perkun domknie rundę wyjazdowym meczem z Victorią Bartoszyce.

 

Naki Olsztyn – GKS Stawiguda 6:2, Iskra Narzym – Victoria Bartoszyce 0:0, Orzeł Janowiec Kościelny – Cresovia Górowo Iławeckie 3:3, Kłobuk Mikołajki – MKS Korsze 1:0, Orlęta Reszel – Vęgoria Węgorzewo 0:1.

 

 

KLASA A

13. kolejka

Omulew Wielbark – Warmia Wrzesina 3:3 (2:1)

Bramki dla Omulwi: Łukasz Gut (6., 60.), Dariusz Kołakowski (44.)

Omulew: Gwiazda, A. Bagiński, Raniecki, Chorążewicz (75. Szczepkowski), D. Kołakowski, D. Lech, M. Lech, Szlaga, Gut, Jabłonowski, M. Abramczyk (85. Staszewski).

Kibice obejrzeli ciekawe spotkanie, w którym emocje rozpoczęły się wkrótce po pierwszym gwizdku. Już w 4. min przyjezdni wyszli na prowadzenie, ale Łukasz Gut bardzo szybko odpowiedział celnym strzałem. Gdy w 60. min gospodarze strzelili bramkę na 3:1, wydawało się, że nic złego nie powinno im się stać. Swój dzień miał jednak Bartosz Assman, który do trafienia z początku meczu dołożył jeszcze dwa gole i zapewnił Warmii punkt. W końcówce meczu na murawie pojawił się Konrad Staszewski, który za karę dyscyplinarną nałożoną w poprzednim sezonie na kolejny mecz ligowy czekał aż rok.

 

GKS Szczytno – Orzyc Janowo 5:0 (1:0)

Bramki dla GKS-u: Konrad Elsner (15.), Michał Wieczorek (55.-k.), Marian Szpakowski (68., 78., 90.)

GKS: Skrzypczak, Malec (46. Taradejna), M. Gut, K. Gromadzki (46. Szczęsny), Miłkowski (65. K. Gut), Jędrzejczyk, Wieczorek, Rutkowski, Kołakowski, Szpakowski, Elsner (72. Mydło).

Reprezentant gminy Szczytno zakończył rundę jesienną z przytupem. Sygnał do zdobywania bramek dość szybko dał grający trener Konrad Elsner, ale jego podopieczni obnażyli słabości rywala dopiero w drugiej połowie. W ostatniej fazie meczu strzelecką formą błysnął Marian Szpakowski, który ustrzelił klasycznego hattricka.

***

Do zakończenia rundy w grupie III klasy A pozostało jeszcze rozegranie zaległego meczu Colet Kozłowo – GLKS Jonkowo.

MKS Jeziorany – Fortuna Gągławki 2:0, Colet Kozłowo – LKS Różnowo 1:4, GLKS Jonkowo – Warmia Olsztyn 2:5, GKS Gietrzwałd Unieszewo 2:1, Dajtki Olsztyn – KS Łęgajny 3:2.{/akeebasubs}