Dobra wiadomość dla mieszkańców Julianowa, Sąpłat, Ruska oraz sąsiednich miejscowości, którym sen z powieka spędza zapowiedź budowy w Julianowie gigantycznej biogazowi o mocy bliskiej 14 MW.
Wójt Czesław Wierzuk wezwał spółkę Ablined, jako inwestora, do uzupełnienia raportu oddziaływania na środowisko. Dokument został złożony trzy lata temu wraz z wnioskiem o budowę biogazowi. W zażądanym przez wójta uzupełnieniu ma być przedstawiona informacja w zakresie skumulowanego oddziaływania na środowisko (ludzi, zwierzęta, rośliny, grzyby, wodę, powietrze). Ma to dotyczyć nie tylko przyszłej biogazowni, ale także innych powstałych już, bądź planowanych w pobliżu inwestycji: specjalistycznego gospodarstwa rolnego z węzłem betoniarskim, fermy kur niosek, zakładu przetwarzania jaj wytwórni pasz, stacji uzdatniania wody. Tak duże zagęszczenie obiektów na niewielkim obszarze, w ocenie wójta, spowodowało konieczność wezwania inwestora do uzupełnienia raportu oddziaływania na środowisko. Zbigniew Ronkiewicz ma na to 30 dni.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Decyzja wójta cieszy protestujących przeciwko planom inwestora ekologów. Aleksander Zając reprezentujący jedno ze stowarzyszeń zauważa, że wójt wreszcie zareagował na zgłaszane już od dłuższego czasu postulaty mieszkańców.
- Cały czas zabiegaliśmy o to, aby wójt wezwał inwestora do przedstawienia skumulowanego oddziaływania na środowisko, ale niestety na nasze prośby nie reagował – mówi Aleksander Zając.
Teraz wreszcie dał się przekonać. Co go do tego skłoniło?
- Miał trudny wybór, albo wszcząć postępowanie i zyskać uznanie u ludzi, a jednocześnie narazić się Ronkiewiczowi, albo dalej iść mu na rękę, co w konsekwencji obróciłoby się przeciwko wójtówi – komentuje inny z ekologów. Zmiany stanowiska Wierzuka doszukują się w wyborze nowej kancelarii prawnej obsługującej urząd.
- Mamy nadzieję, że wójt wreszcie zaczął słuchać co do niego się mówi. Zbyt jednak dużo złych rzeczy się wydarzyło, żeby być wielkim optymistą – dodaje Aleksander Zając. Uważa, że na potrzeby gospodarstwa należącego do rodziny Ronkiewiczów wystarczyłaby biogazownia o mocy 1-2 MW. - Liczymy, że także inni decydenci przejrzą wreszcie na oczy i dojdzie do nich zagrożenie, które tak ogromna inwestycja może spowodować. Zarówno on jak i pozostali ekolodzy są pewni, że inwestor nie znajdzie firmy, która z pełną odpowiedzialnością podpisze się pod raportem stwierdzając, że te skumulowane inwestycje nie będą stanowić zagrożenia dla mieszkańców Julianowa i okolic.
Koszt budowy biogazowi w przeliczeniu na 1 MW szacuje się na 3-4 mln euro. Wychodzi na to, że wartość inwestycji w Julianowie sięgnęłaby minimum 170 mln zł.
(o)
{/akeebasubs}
