Zespół Black Minds jest dobrze znany mieszkańcom gminy Jedwabno, bo już od kilku lat występuje na gminnych festynach i innych uroczystościach. W tym roku czwórka muzycznie uzdolnionych szkolnych przyjaciół zagrała także na Dożynkach Powiatowych. Za kilka miesięcy czeka ich największe dotąd wyzwanie – zaprezentują się w trakcie Festiwalu Jedwabno Mazury 2025, którego główną gwiazdą będzie Thomas Anders z Modern Talking.
SZKOLNE POCZĄTKI
Za pół roku, 16 maja, na stadionie gminnym w Jedwabnie odbędzie się Festiwal Jedwabno Mazury 2025. Jego największą gwiazdą będzie Thomas Anders z zespołu Modern Talking. Oprócz niego wystąpią jeszcze Kamil Bednarek oraz grupa Papa D. Nie zabraknie również lokalnych wykonawców. Będą to Bartosz Abramski oraz zespół Black Minds. Ten ostatni w gminie Jedwabno jest już dobrze znany. Tworzy go czwórka młodych, muzycznie uzdolnionych przyjaciół – Arleta Gnoza (śpiew), Bartek Piórkowski (perkusja), Piotr Kowalczyk (gitara) i Alicja Niksa (gitara basowa). Wszyscy, z wyjątkiem mieszkającej w Jedwabnie Arlety, pochodzą z Szuci.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NAJLEPIEJ ŚPIEWA SIĘ PO POLSKU
Na początku grupa występowała przeważnie podczas szkolnych konkursów. - Początkowo byliśmy nastawienia na granie rocka, ale z czasem, kiedy zaczęliśmy grać koncerty dla szerszej publiczności, uznaliśmy, że tak dłużej się nie da i trzeba poszerzyć naszą stylistykę – wspomina Arleta. Zespół specjalizuje się w coverach, czyli znanych piosenkach innych wykonawców. Black Minds stawiają na repertuar polski, bo, jak podkreślają, najlepiej trafia on do lokalnych słuchaczy. W trakcie ich koncertów można usłyszeć utwory m.in. Czerwonych Gitar, Bajmu, Maanamu czy też z Męskiego Grania. Do popisowych numerów wykonywanych przez zespół z Szuci należy słynna „Meluzyna” Małgorzaty Ostrowskiej. Młodzi muzycy są otwarci na różne klimaty i gatunki. - Zdarzyło się nawet wziąć udział w konkursie piosenki religijnej, który zresztą wygraliśmy – opowiada ze śmiechem Arleta. Black Minds grali również podczas dorocznych jasełek organizowanych w Szuci.
DOŻYNKOWY CHRZEST BOJOWY
Występują podczas wiejskich festynów w gminie Jedwabno, na swoim koncie mają także koncert z okazji Dni Jedwabna w 2019 r. W tym roku znaleźli się w gronie wykonawców zaproszonych do udziału w Dożynkach Powiatowych odbywających się w Jedwabnie. Występ ten zapamiętają na długo, bo był on swoistym sprawdzianem ich profesjonalizmu. W programie imprezy nastąpiło znaczne opóźnienie, przez co musieli skrócić swój koncert o połowę. - Koniec końców wyszło nam to na dobre. Wiedzieliśmy, że musimy się „sprężać” i włożyć w nasz występ większą energię – wspomina Bartek. - Tempo było zabójcze. Mieliśmy tylko pół godziny – dodaje ze śmiechem Piotrek. Muzycy przyznają, że taki występ to dla nich szansa na zaprezentowanie się szerszej publiczności i otrzymanie zaproszeń na kolejne koncerty. Jak dobierają repertuar? - Mamy takie swoje „perełki”, jak „Meluzyna”, „Co mi Panie dasz?” Bajmu i „Wataha” z Męskiego Grania – wylicza Arleta. Zdradza, że z myślą o dożynkach opracowali nowe piosenki, które dobrze do nich pasują i podobają się publiczności. - Bardzo lubię utwory Kory, zwłaszcza te żwawe, takie jak „Nie poganiaj mnie” czy „Szare miraże”. Na dożynkach mieliśmy zagrać też „Kocham Cię kochanie moje”, ale zrezygnowaliśmy, bo ta piosenka nie pasowała do klimatu – mówi Arleta.
CHCĄ WYPAŚĆ JAK NAJLEPIEJ
W maju czeka ich jeszcze większe wyzwanie niż występ na dożynkach. Zagrają bezpośrednio przed zagraniczną gwiazdą. Jak doszło do tego, że dostali zaproszenie do udziału w festiwalu? - Zaproponował nam to wójt – odpowiada Bartek. - Chyba spodobał się mu nasz występ podczas dożynek. Widocznie lubi nasz zespół, bo jest na każdym naszym koncercie – dopowiada Arleta.
Członkowie zespołu zgodnie podkreślają, że podczas majowego występu dadzą z siebie wszystko i już ćwiczą, aby jak jak najlepiej zaprezentować się publiczności. Mimo obowiązków związanych z nauką, spotykają się regularnie w weekendy w Szuci na próbach. Przyznają, że nie marzą o wielkiej karierze estradowej i raczej nie wiążą swojej przyszłości z graniem. Na razie robią to, bo czerpią z tego radość. - Przede wszystkim chcemy dobrze się zaprezentować podczas festiwalu – mówi Bartek, zdradzając, że Black Minds mają już zaproszenia na kolejne występy podczas przyszłorocznych wakacji. - Nie myślimy o żadnej światowej karierze. Na razie robimy to, co lubimy i co jest naszą pasją – podsumowuje Arleta.
(ew){/akeebasubs}
