Piękne bramki pasymian* Omulew powalczyła z liderem* SKS znów postraszył Romintę* GKS na szóstkę* Wynik gorszy niż gra, czyli kolejna porażka Wałpuszy

Błękitne derby na remis
W tej akcji Kamil Kępka (z prawej) tylko się piłce przyglądał. W 81.min jego piękny strzał zapewnił Błękitnym remis

IV liga

29. kolejka

Błękitni Orneta - Błękitni Pasym 2:2 (1:1)

1:0 – (35.), 1:1 - Patrycjusz Malanowski (43.), 2:1 – (53.), 2:2 – Kamil Kępka (81.)
Błękitni: Brzozowski, Mikulak, B. Nosowicz, Stańczak, Sokołowski, Dobrzyński, Kulesik (64. M. Nosowicz), Kępka, Duplicki, Kowalewski, Malanowski.

Błękitne warmińsko-mazurskie derby były ciekawe jesienią (pasymianie wygrali wtedy 4:2) i nie inaczej było  w minioną sobotę.
Spotkanie rozpoczęło się od wzajemnego badania  możliwości przeciwnika i… prób sprowokowania Patrycjusza Malanowskiego przez część kibiców z Ornety, chcących w ten sposób osłabić strzeleckie umiejętności grającego trenera pasymian. Ten „odwdzięczył się” efektowną bramką z przewrotki, zdobytą w 43. min po dośrodkowaniu z lewej strony. Było to już przy stanie 1:0 dla miejscowych- Brzozowski musiał 35.min skapitulować po strzale z kilkunastu metrów i rykoszecie. Piłka wpadła do bramki gości także  po wcześniejszej akcji miejscowych, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 
W drugiej połowie gra mogła się podobać, ponieważ do samego końca każda ze stron próbowała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Od 53. min w lepszych humorach byli gospodarze, którzy zdobyli kuriozalną bramkę po błędzie Brzozowskiego. Bramkarz pasymian nie poradził sobie wówczas z dalekim podaniem w pole karne, ale w paru kolejnych sytuacjach uchronił swój zespół od straty następnych goli. Wynik spotkania ustalił w 81.min Kępka. Przejął on źle wybitą przez obrońcę ornecian piłkę i strzałem w okolice okienka doprowadził do wyrównania.

Tęcza Biskupiec – Mazur Ełk 2:2, Warmia Olsztyn – Polonia Lidzbark Warmiński 2:6, Mrągowia Mrągowo - Olimpia II Elbląg 2:0, Mamry Giżycko – Stomil II Olsztyn 6:0, Motor Lubawa – Zatoka Braniewo 0:0,  Granica Kętrzyn – GSZS Rybno 3:0, Pisa Barczewo – Jeziorak Iława 1:4, MKS Korsze  – Olimpia Olsztynek 4:0.

 

KLASA OKRĘGOWA

26. kolejka

DKS Dobre Miasto - Omulew Wielbark 1:0 (0:0)

1:0 – (87.)
Omulew: Przybysz,  Bagiński, Włodkowski, Berk, Gąsiewski (90. Woźny), Kołakowski, M. Miłek, Kozian (68. Krupiński), Musioł (88. Raniecki), Remiszewski, Gut.

Na mecz ze świeżo upieczonym IV-ligowcem trener Mariusz Korczakowski mógł zabrać tylko czternastu zawodników. Motywacja mistrzów ligi po zapewnieniu awansu była do podejmowania wysiłku nieco mniejsza i mimo braków kadrowych Omulew mogła się pokusić o wywiezienie punktu. Do szczęścia dużo zresztą nie zabrakło. – Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Odgryzaliśmy się kontrami – mówi o meczu trener Korczakowski. – Druga połowa już zdecydowanie należała do Dobrego Miasta.
Wpływ na zmianę obrazu gry  po zmianie stron miała kontuzja Koziana, po której zrobił się lekki bałagan w środku pola i miejscowi łatwiej przedostawali się pod bramkę Przybysza. Ten zachowywał czyste konto aż do 87. min. Wtedy to piłkę z prawej strony otrzymał Różowicz, występujący niegdyś w Błękitnych Pasym, i niepilnowany wpakował futbolówkę do siatki. Chwilę wcześniej swoją szansę miała Omulew. Goście wyszli z kontrą trzech na trzech, ale Musioł uderzył zbyt lekko. Po stracie bramki wielbarski trener dokonał jeszcze dwóch zmian – na boisko wpuścił m.in. Woźnego, występującego zazwyczaj między słupkami. Przyjezdni żadnej okazji już jednak nie wypracowali i wynik się nie zmienił.    

SKS Szczytno – Rominta Gołdap 2:2 (1:0)

1:0, 2:0 – Konrad Dąbrowski (42., 52.), 2:1 - (61.), 2:2 -  (82.-k.)
 SKS:  Kosiński, Młotkowski, Magnuszewski, Chorążewicz, Ł. Krajza, Sachajczuk, Cieślik (46. Deptuła),  Dąbrowski (70. Zalewski), G. Kozicki, Nurkowski (77. Przywara), R. Krajza.

Gdyby zespół SKS-u trochę częściej  spisywał się tak, jak w meczu z Romintą, nie musiałby się martwić o ligowy byt. Podopieczni Marcina Cieślika po raz drugi nie pozwolili faworyzowanej drużynie z Gołdapi na wywalczenie kompletu punktów, znajdują się jednak… na przedostatnim miejscu w tabeli.
W roli snajpera wystąpił w sobotę Konrad Dąbrowski. Były zawodnik Zrywu Jedwabno dwukrotnie znalazł sposób na bramkarza Rominty. Golkiper gości po 52.min był już jednak nie do pokonania. Szczytnianie, mimo prowadzenia, wcale nie zamierzali  bronić wyniku. Na bramkę przyjezdnych sunęły groźne kontry, ale bramkarz rywali wyciągał piłki  zmierzające w okienko lub w dolny róg albo dalekimi wyjściami zażegnywał niebezpieczeństwo. Niepocieszeni po takich sytuacjach mogli być m.in. R. Krajza i Nurkowski. Piłka wpadała za to do bramki strzeżonej przez Kosińskiego. W 61.min goście wykorzystali rzut wolny, a w końcówce egzekutor jedenastki umiejętnie nawiązał do stylu Lewandowskiego i doprowadził do remisu. Wyniku dla szczytnian teoretycznie korzystnego, pozostawiającego jednak spory niedosyt.  Jesienna konfrontacja obu zespołów skończyła się rezultatem  3:3, choć szczytnianie prowadzili 3:1. Sobotni mecz miał niemal bliźniaczo podobny przebieg.
Na sobotę zaplanowane są derby powiatu. SKS będzie podejmował Omulew Wielbark. Początek o godz. 17.30.

Czarni Olecko – Żagiel Piecki 4:0, Jurand Barciany – Śniardwy Orzysz 2:9, MKS Jeziorany – Wilczek Wilkowo 0:3,  Vęgoria Węgorzewo – Victoria Bartoszyce 4:0, Cresovia Górowo Iławeckie – Orlęta Reszel 1:3, Kłobuk Mikołajki – Łyna Sępopol 1:3.

 

KLASA A

18. kolejka

Olimpia Miłki - GKS Szczytno 3:6 (0:2)

Bramki dla GKS-u:  Brajan Kisiel (13.), Konrad Elsner (39., 49.), Sebastian Sosnowski (74.), Marcin Miłkowski (87.), Jakub Sosnowski (90.)
GKS: Skrzypczak, Jędrzejczyk, S. Sosnowski, Filochowski, Gwiazda, Laskowski, Miłkowski, Elsner, Gut (55. J. Sosnowski), Kisiel, Szpakowski.

GKS po raz kolejny błysnął skutecznością i odniósł efektowne zwycięstwo. O dziwo, było ono przez pewien czas zagrożone. Wprawdzie podopieczni Pawła Pietrzaka prowadzili już 3:0, ale ambitnie walczący miejscowi wyciągnęli na kwadrans przed końcem na 4:3 dla szczytnian. Ostatnie minuty należały jednak do gości, którzy przypieczętowali wygraną.

Mazur Wydminy - Wałpusza Jesionowiec 3:1 (0:0)

Bramka dla Wałpuszy 07: Daniel Gleba (74.)
Wałpusza 07: Kowalewski, Olender, Pliszka, Taradejna, Ścibek, Tański, Janowski (79. Kostrzewa), Bagiński, Grzybowski, Ambroziak (85. Patryk Sikorski), Gleba.

Wałpusza zaprezentowała się w Wydminach nieźle i  meczu z czołową drużyną ligi wcale przegrać nie musiała. Wpływ na porażkę miała nie najlepsza skuteczność zespołu Cezarego Kucińskiego. Gola kontaktowego, po podaniu Taradejny, zdobył w 74. min Gleba. Bramki dającej remis nie było, a miejscowi w ostatniej minucie rozwiali nadzieje gości na korzystny wynik.

Rona 03 Ełk - GKS Dźwierzuty –  3:0  wo.

Start Kruklanki – MKS Ruciane-Nida 1:3, Pojezierze Prostki – Fala Warpuny 1:0, Pogoń Banie Mazurskie – Mazur Pisz 1:1.

 

KLASA B

18. kolejka

Pogoń Ryn - GKS II Szczytno   3:1 (1:0)

Bramka dla GKS-u II: Dawid Pawlak (78.)
GKS II: Skrzypczak, Kuchna, Szymański, Gołota (52. P. Gromadzki), Nowakowski, Stepnowski, Czaplicki (50. Len),  K. Gromadzki, Osowiecki, Gut (65. Szydlik), Pawlak. 

Rezerwy GKS-u pojechały do Rynu w nieco okrojonym składzie i nie wystarczyło to do pokonania silniejszego rywala. Wprawdzie Pawlak zdobył w 78. min bramkę kontaktową, ale gospodarze odpowiedzieli bardzo szybko i nie pozwolili sobie wydrzeć zwycięstwa.

Warmianka Bęsia – Tempo II Ramsowo Wipsowo 2:0, Szansa Reszel – KS Łęgajny 2:4, CWKS 2020 Lamkowo – Juksty Muntowo 1:0, Błękitni Stary Olsztyn - Salęt Boże 6:2. Pauzował Mini Soccer Academy Mrągowo. {/akeebasubs}