Czy zdobycie sześciu bramek w meczu wyjazdowym to łatwa sprawa nawet w konfrontacji z teoretycznie słabszym przeciwnikiem? W minionej kolejce Błękitni Pasym nie mieli z tym większego problemu. Ze swoich wyników może być zadowolona tylko część naszych pozostałych drużyn.

Błękitni gromią na wyjeździe
Powody do wykonania pomeczowego tańca radości były nie byle jakie, bo wyjazdowe zwycięstwa w takich rozmiarach zdarzają się naprawdę rzadko/Fot. W. Nosowicz

LIGA OKRĘGOWA

6. kolejka

Victoria Bartoszyce - Gwardia Szczytno 1:1 (1:0)

- Pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu – przyznaje trener Gwardii Mariusz Korczakowski. Efekt to szybko stracona bramka. – Bartoszyce przeważały i miały jeszcze jedną wyborną sytuację około 30. minuty. Po przerwie obraz gry się zupełnie zmienił. Victoria opadła z sił, a my dopięliśmy swego. Gol na wagę punktu został zdobyty w 64. min. Lewą stroną pociągnął Krajza, obrońcy gospodarzy mieli problem z wybiciem piłki i ta trafiła w słupek. Wykorzystał to Zaborowski, który z bliska wpakował ją do siatki.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W końcówce w pobliżu bramki Victorii jeszcze kilka razy było groźnie, ale wynik się nie zmienił. – Wynik bardzo cieszy, to punkt zdobyty na trudnym terenie – podsumowuje szkoleniowiec zespołu ze Szczytna. W najbliższą sobotę zagra u siebie z GKS-em Stawiguda. W ciągu niespełna roku szczytnianie grali z tym zespołem już trzykrotnie i za każdym razem ulegali przeciwnikowi, tracąc po trzy bramki. Najwyższy czas na rewanż.

 

MKS Jeziorany - Błękitni Pasym 1:6 (0:4)

0:1 – Bartosz Nosowicz (7.), 0:2 – Maksymilian Konopka (12.), 0:3 – Kacper Król (16.), 0:4 – Dawid Maćkowiak (32.), 0:5 – Kamil Świercz (62.), 0:6 – Kacper Król (70.), 1:6 - (78. – k.)
Błękitni: Brzozowski, Mikulak, Nosowicz (73. Tumanowicz), Konopka (65. Rybacki), Brzeziński, Makuszek, Młotkowski (75. Żubrowski), Świercz, Król (73. Kępka), Plonkowski,  Maćkowiak (65. Żukowski).

Wiosną pasymianie wyszarpali zwycięstwo w Jezioranach dopiero w doliczonym czasie gry, teraz sprawę załatwili w zasadzie po nieco ponad 30 minutach. Wprawdzie prowadzenie 4:0 nie oznacza jeszcze zwycięstwa, ale po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Błękitni grali zespołowo i skutecznie w polu karnym, a w przednich formacjach błyszczał Kacper Król, który w ostatnich meczach był raczej zawodnikiem rezerwowym. Goście pozwolili drużynie z Jezioran jedynie na zdobycie bramki z rzutu karnego podyktowanego za faul w obrębie szesnastki.
W najbliższy weekend pasymianie zagrają u siebie z nieobliczalną Łyną Sępopol.

MKS Korsze – Wilczek Wilkowo 5:0, Śniardwy Orzysz – Warmia Olsztyn 2:1, Pisa Barczewo – Naki Olsztyn 8:1, Łyna Sępopol - Czarni Olecko 0:3, Vęgoria Węgorzewo – Orlęta Reszel 3:5, GKS Stawiguda – Cresovia Górowo Iławeckie 0:0.

 

KLASA A

GRUPA I

5. kolejka

Perkun Orżyny – Żagiel Piecki 3:2 (0:0)

Bramki dla Perkuna: Marcin Marszałek (57.), Arkadiusz Żebrowski (79.), Bartosz Mazur (90.-k.)
Perkun: Olender (58. A. Olszewski), Ciężar, Kacprzak (75. Żebrowski), D. Olszewski, M. Marszałek, Opalach (58. T. Marszałek), B. Mazur, Filipiak, Laskowski, Śledziński (58. Orłowski), Kobus.

Perkun wyrósł na specjalistę w dziedzinie ogrywania zespołów, które w poprzednim sezonie występowały w klasie okręgowej. W sobotę pokonał już trzecią drużyną walczącą jeszcze parę miesięcy wstecz klasę wyżej. Prawdziwe emocje zaczęły się po przerwie, gdy rozwiązał się worek z bramkami. Goście dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale gospodarze każdorazowo doprowadzali do wyrównania, a w doliczonym czasie wykorzystali rzut karny podyktowany za zagranie ręką.

Tempo Ramsowo Wipsowo - Reduta Bisztynek 2:3, KS Wojciechy – Mazur Pisz 2:1, Orzeł Czerwonka – Pojezierze Prostki 1:1, Jurand Barciany – Rona 03 Ełk 3:4, Mazur Wydminy – Kłobuk Mikołajki 2:1, Pogoń Ryn – MKS Ruciane-Nida 3:0.

 

GRUPA III

5. kolejka

Warmia Wrzesina - Omulew Wielbark 3:2 (1:0)

Bramki dla Omulwi: Miłosz Szczepkowski (54.), Mateusz Abramczyk  (80.)
Omulew: Gwiazda, Szlaga (46. Pliszka), Raniecki, Chorążewicz, Szczepkowski (89. Ambroziak), Remiszewski (75. Krasecki), Brodzik,  Musioł (80. Staszewski) , D. Kołakowski, M. Abramczyk.

- Zagraliśmy najlepszy mecz w tym sezonie, bardzo dobry taktycznie i organizacyjnie – stwierdza bez wahania trener Omulwi Marcin Wilga. – Po piętnastu minutach powinniśmy prowadzić 3:0.Wielbarczanie stwarzane sytuacje zaczęli wykorzystywać w drugiej połowie (asysty R. Abramczyka i Kraseckiego), a gdy wydawało się, że goście dowiozą bezproblemowe zwycięstwo, nadeszło kilka koszmarnych minut w doliczonym czasie. Zdaniem trenera Wilgi sytuację na 2:2 ewidentnie zawalił sędzia asystent, który nie zobaczył piłki poza linią boczną. Gdy zawodnicy Omulwi czekali na aut, zawodnik Warmii popędził z futbolówką, a wszystko skończyło się faulem w polu karnym i golem z jedenastki. Kilkadziesiąt sekund później miejscowi zdobyli bramkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i ich wygrana stała się faktem. – Byliśmy dużo lepsi. Bardzo szkoda mi chłopaków – podsumowuje szkoleniowiec Omulwi.

 

GKS Szczytno – Fortuna Gągławki 2:2 (0:0)

Bramki dla GKS-u: Jakub Sosnowski (65., 82.)
GKS: Skrzypczak, Taradejna, M. Gut (80. Malec), Miłek (73. Mydło), Wieczorek, Gwiazda, Jędrzejczyk, Miłkowski,  S. Sosnowski, Majewski (62.  J. Sosnowski), Rutkowski (68. Szczęsny).

W Olszynach spotkały się zespoły lubiące w bieżących rozgrywkach remisy. Raz prowadzili gospodarze, raz przyjezdni, a całość zakończyła się podziałem punktów. W wywalczeniu remisu przez GKS znaczny udział   miał J. Sosnowski, który szybko po wejściu na boisko zdobył dwie bramki.

 

Błękitni Stary Olsztyn - Wałpusza 07 Jesionowiec 1:0 (0:0)

Wałpusza 07: Sygnowski, Nowakowski, A. Bagiński, Kuciński, M. Lech (65. Drężek), D. Lech, Olender, Jabłonowski, Borowski, Gleba (90. Pliszka), Gut (79. Krupiński).

Błękitni są znacznie mocniejszą drużyną  niż przed wakacjami, gdy musieli walczyć o pozostanie w klasie A, ale i tak Wałpusza mogła spotkanie bez problemu wygrać. Niewykorzystane okazje się mszczą, o czym podopieczni Cezarego Kucińskiego boleśnie się przekonali w 71. min, gdy  gospodarze zdobyli gola na wagę zwycięstwa.

Orzeł Janowiec Kościelny – GKS Gietrzwałd Unieszewo 3:1, GLKS Jonkowo – Burza Słupy 4:1, Grunwald Gierzwałd  – Dajtki Olsztyn 3:4, LKS Różnowo – Colet Kozłowo 2:4.

 

KLASA B

4. kolejka

Grunwald II Gierzwałd - Gwardia II Szczytno 5:1 (5:0)

Bramka dla Gwardii II: Krystian Pączek (66.)
Gwardia II: Gutowski, Rudnicki, Przywara, Kowalski, Kowalczyk, Hiliński, Pączek (75. Pieńkosz), Nysztal, Romanov , Luma (81. Pawłowski), Zalewski.

Rezerwy Gwardii bardzo długo wchodzą w sezon. Po pierwszej połowie zanosiło się na dwucyfrówkę, ale impet gospodarzy po przerwie osłabł, a Pieńkosz zdołał zdobyć bramkę honorową.

 

Zamek Kurzętnik - GKS II Szczytno 6:0 (3:0)

GKS II: Marciniak, Szymański, Pawelec (60. D. Osowiecki), P. Gromadzki,  Kiernozek, Deptuła (55. P. Kozicki), D. Kozicki, Czaplicki, Seb. Kozicki, Tabaka, Sz. Kozicki (63. Majewski).

Zespół z Kurzętnika, jeszcze nie tak dawno temu występujący w IV lidze, najwyraźniej celuje w klasę A. Rezerwy GKS-u przedłużają na razie nieudany sezon miniony, w którym były dostarczycielem punktów.

WTKS Mierki – Orzyc Janowo 1:3, Wicher Gwiździny – Wel Bratian 1:3, ADP Działdowo – Leśnik Nowe Ramuki 1:1, Torpeda Rożental - MKS II Działdowo 1:0.{/akeebasubs}