Błękitni Pasym są marką wyróżniającą się nie tylko na naszym powiatowym podwórku, ale także poza jego granicami. Taką opinię wygłosił sekretarz miasta i gminy Pasym Jan Lisiewski podczas walnego zebrania klubu. Na prezesa ponownie wybrano Marka Gawdzińskiego. Po 25 latach pracy w zarządzie odchodzi Dariusz Lipka.
W sobotę odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze Błękitnych Pasym, na którym podsumowano działalność klubu w trzech ostatnich latach i wybrano skład zarządu na nową kadencję. Wiceprezes Dariusz Lipka podkreślał, że klub to nie tylko piłka seniorska i drużyna występująca w IV lidze, ale także pięć grup młodzieżowych i dziecięcych, liczących ponad 70 osób. Na ich rozwój położony jest mocny akcent. Dariusz Lipka działa w klubie już od ponad 25 lat. Przez ten czas włożył wiele serca w rozwój piłki w Pasymiu. Tym razem jednak podjął decyzję o niekandydowaniu do zarządu na następną kadencję.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Skład nowego zarządu klubu tworzyć będą: prezes Marek Gawdziński, wiceprezesi - Ariel Łachmański i Daniel Sypiański, sekretarz Paweł Sławiński oraz członkowie zarządu Bartosz Nosowicz i Michał Bany.
Przewodniczącym komisji rewizyjnej został Wiesław Nosowicz, jego zastępcą - Patryk Malanowski, a skład komisji uzupełnia Romuald Małkiewicz.
Działalność Błękitnych doceniają władze samorządowe. Obecny na zebraniu Jan Lisiewski, sekretarz miasta i gminy Pasym podkreślał, że klub otwarty jest na inicjatywy społeczne, bierze udział w akcjach charytatywnych, a organizowanym przez siebie meczom nadaje atrakcyjną oprawę. - To potwierdza, że Błękitni Pasym są marką wyróżniającą się nie tylko na naszym powiatowym podwórku, ale także poza jego granicami – mówił sekretarz Lisiewski. Zwracał też uwagę na ważny aspekt działalności klubu, jakim jest praca z młodzieżą. - Konstruktywne zagospodarowanie jej czasu wolnego dobrze rokuje na przyszłość. Pomaga kształtować pozytywne charaktery młodych ludzi – podkreślał. Zapowiedział też, że władze Pasymia doceniając to, wspomogą klub w nadchodzącym roku kwotą znacząco wyższą niż dotychczas. W mijającym roku było to 70 tys. zł.
Działacze klubu się cieszą i liczą, że uda się w końcu rozwiązać problem, który spędza im sen z powiek - brak budynku klubowego. Do dziś muszą korzystać z gościnności dyrekcji przyległego do stadionu budynku szkoły. Wkrótce to się może zmieni. Jak zdradził radny Romuald Małkiewicz, plany dotyczące tej sprawy są już mocno zaawansowane.
(o){/akeebasubs}
