W weekendowej serii spotkań w meczach z udziałem naszych zespołów padło wyjątkowo dużo bramek. Duży w tym udział zespołu Błękitnych, który na wyjeździe zaaplikował rywalom aż siedem goli.

Błękitni poszaleli w Orzyszu
Zespół Gwardii (z prawej Filip Brzeziński) nie powiększył swojego dorobku punktowego w Olsztynie

KLASA OKRĘGOWA

25. kolejka

Śniardwy Orzysz - Błękitni Pasym 3:7 (1:1)

1:0 – (4.), 1:1 – Aleksander Dobrzyński (25.), 1:2 – Jakub Kulesik (53.), 1:3 – Marcin Łukaszewski (55.), 2:3 – samob. (73.), 2:4 – Marcin Łukaszewski (77.), 2:5 – Robert Malanowski (83.), 2:6 – Jakub Kulesik (85.), 3:6 – (88.), 3:7 – Marcin Łukaszewski (90.)

Błękitni: Olszewski, Dobrzyński, Świercz, Młotkowski, Król (80. Ciesielski), Gwardiak, Chrzanowski, Krupiński (74. R. Malanowski), Kulesik, Nosowicz (83. Borkowski), Marcin Łukaszewski.

Błękitni co jakiś czas rozgrywają mecze, którymi potrafią zaskoczyć zarówno zespół przeciwnika, jego kibiców, jak i własnych sympatyków. W minioną sobotę dużo do myślenia daliby nawet (gdyby żyli), niektórym filozofom i poetom twierdzącym, że nic dwa razy się nie zdarza. W przypadku pasymskiego zespołu aż cztery dośrodkowania z rzutu rożnego, wykonywane z tej samej strony boiska, zostały zamienione na bramki – każdorazowo po strzale głową. Trzy takie asysty zaliczył Szymon Chrzanowski, a trzy bliźniacze gole (raz podawał Jakub Kulesik) zdobył Marcin Łukaszewski. Jakie wnioski wyciągali po kolejnych bramkach obrońcy Śniardw – to już ich tajemnica. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Są na boiskach okręgówki rzeczy, o których się filozofom nie śniło... W sobotę pasymianie mieli ciąg na bramkę podobnie jak w niedawnym meczu w Korszach, czyli nie ograniczali się do wykorzystywania stałych fragmentu gry. Trzy gole padły po szybkich akcjach zespołowych lub indywidualnych. Gdyby nie kilka głupich wcześniejszych wpadek, pasymianie z taką postawą mogliby się wciąż liczyć w walce o awans.

Naki Olsztyn - Gwardia Szczytno 2:0 (1:0)

1:0 – (36.), 2:0 – (70.)

Gwardia: Lemański, Przywara (78. Rudnicki), Garcia, Brzeziński, R. Krajza (90. Chorążewicz), Dąbrowski (65. Napiórkowski), Kozicki, Ciebień (80. Nurkowski), M. Kowalczyk (78. Michalczak), Kołakowski (57. Wnuk), Nowosielski (57. Pik) .

Szczytnianie nie strzelili zespołowi z Olsztyna bramki jesienią, podobnie stało się na wiosnę. Choć w poprzednim meczu z Vęgorią ze skutecznością najgorzej może nie było, jest to umiejętność zdecydowanie do poprawki. Szczytnianie mają najmniej zdobytych bramek w lidze. W pierwszej połowie gwardziści zagrali defensywnie. Dobrze czujący się na swoim boisku ze sztuczną murawą piłkarze z Olsztyna mieli jednak problemy z wypracowywaniem klarownych okazji. Jedyny gol padł po uderzeniu z rzutu wolnego. Po zmianie stron szczytnianie próbowali odrabiać straty, ale nie przyniosło to efektu. W 70. min Naki przeprowadziły dwójkową akcję, po której ustalony został wynik meczu. W najbliższy weekend gwardziści rozegrają u siebie spotkanie z Kłobukiem – z którym – jak nietrudno się domyślić – po prostu muszą wygrać. Kolejek zostało już niewiele.

MKS Korsze - Perkun Orzyny 4:2 (3:0)

1:0 – (19.), 2:0 -(30.), 3:0 – (33.), 3:1 - Dawid Mikulak (59.), 3:2 - Krystian Ciężar (72.)., 4:2 – (90.)

Perkun: Wiewiora, Mikulak, Tumanowicz, Prachniewski (72. Orłowski), Len, D. Olszewski, Ciężar Kacprzak, Opalach, Śledziński, Żebrowski.

W poprzedniej kolejce Perkun pokazał, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w walce o utrzymanie. Mecz z mającym podobny problem zespołem z Korsz był z gatunku spotkań ostatniej szansy. Argumentem nie boisku rywala z pewnością nie było to, że lista wielkich nieobecnych w Perkunie została poszerzona – do niegrających od pewnego czasu Tomasza Marszałka i Pawła Kobusa dołączyli: trener Marcin Marszałek oraz Gabriel Sachajczuk. W pierwszej połowie goście podjęli walkę, ale efekt był taki, że do przerwy miejscowi prowadzili 3:0. Wysokie prowadzenie zapewnił im hattrickiem Piotr Trafarski, były zawodnik m.in. Lechii Gdański i Termaliki Nieciecza. Napastnik MKS-u zrobił sobie w sobotę lekko spóźniony prezent na 42. urodziny. Perkun w przerwie przypomniał sobie, że potrafi gonić takie wyniki (przykład choćby to baraże z Warmią) i w 72. min doprowadził do stanu 3:2 dla gospodarzy. Miejscowi zaczęli z lekka się denerwować, orzynianie mieli swoje okazje, ale kolejny gol wpaść nie chciał. W doliczonym czasie swoją okazję wykorzystali gospodarze i było po meczu.

Victoria Bartoszyce – Vęgoria Węgorzewo 4:2, Polonia Iłowo – Czarni Olecko 3:4, Cresovia Górowo Iławeckie – Orlęta Reszel 0:1, GKS Stawiguda – Iskra Narzym 7:2, Orzeł Janowiec Kościelny – Kłobuk Mikołajki 4:1.

 

KLASA A

21. kolejka

Omulew Wielbark – GLKS Jonkowo 5:2 (2:1)

Bramki dla Omulwi: Mateusz Lech (12., 20), Mateusz Abramczyk (80.), Łukasz Gut (87.), Andrzej Jabłonowski (90.-k.)

Omulew: Zapadka, Bagiński, Chorążewicz, D. Lech (70. Raniecki), Tabaka (60. Kostrzewa), Staszewski (90. Śniadach), Remiszewski (79. Ambroziak), M. Lech (88. Szlaga), Gut, Jabłonowski, M. Abramczyk (83. Gąsiewski).

Omulew odczarowała wreszcie własny obiekt, ale wbrew wynikowi nie przyszło to łatwo. Prowadzenie ładnym strzałem z dystansu dał Mateusz Lech, goście szybko (po błędzie gospodarzy) wyrównali, ale strzelec pierwszego gola wkrótce domknął akcję i było 2:1. Po zmianie stron wysiłki gospodarzy przez wiele minut nie przynosiły efektu, a sprokurowany rzut karny ponownie dał gościom bramkę wyrównującą. Miejscowi zostali nagrodzeni za determinację dopiero w końcówce, w której zupełnie rozbili rywali. - Wreszcie zagraliśmy dobry mecz u siebie – cieszy się trener Marcin Wilga.  - Druga połowa to była już nasza totalna dominacja. Jonkowo przyjechało tu się bronić.

Colet Kozłowo - GKS Szczytno 0:2 (0:0)

Bramki dla GKS-u: Szymon Milewski (81.), Jakub Sosnowski (84.-k.)

GKS: Skrzypczak, Rutkowski, Malec (75. Taradejna), M. Gut, P. Gromadzki, Jędrzejczyk, Wieczorek, S. Sosnowski (80. Osowiecki), Kołakowski (60. Milewski), Szpakowski, Gwiazda (75. J. Sosnowski).

GKS, który często w końcówkach trwonił swój dorobek i tracił punkty, ostatnio zmienił front. Kolejnym przykładem jest mecz z faworyzowaną drużyną z Kozłowa. Defensywa wraz z bramkarzem skutecznie broniła dostępu do bramki, a na krótko przed końcowym gwizdkiem przednie formacje zadały dwa ciosy. W rolach głównych wystąpili zawodnicy wprowadzeni w drugiej połowie, którzy albo trafiali do siatki, albo asystowali przy bramkach.

Błękitni Stary Olsztyn - Fortuna Gągławki 2:2, MKS Jeziorany – Orzyc Janowo 1:6, KS Łęgajny – GKS Gietrzwałd Unieszewo 5:1, Warmia Wrzesina – LKS Różnowo 4:4, Dajtki Olsztyn – Warmia Olsztyn 1:5.

 

KLASA B

14. kolejka

Gwardia II Szczytno – GKS II Szczytno 4:0 (3:0)

Bramki dla Gwardii II: Radosław Świercz (3.), samob. (37.), Adam Zalewski (40.), Maksymilian Michalczak (86.)

Gwardia II, skład wyjściowy : Gutowski, Szymański, Stryjewski, Nowakowski, Morawiak, Zalewski, Jodełka, Świercz, Kotula, Michalczak, Balcerzak.

GKS II, skład wyjściowy: Marciniak, Czaplicki, Rutkowski, Kołakowski, Prusiński, Kacprzak, Sokołowski, M. Kozicki, Tabaka, D. Kozicki, Majewski.

WTKS Mierki - Wałpusza 07 Jesionowiec 9:0 (5:0)

Wałpusza 07, skład wyjściowy: Szczepanek, Olender, Biernacki, A. Kuciński, Dobrzański, Drężek, C. Kuciński, Matyjasek, Banul, Opalach, Majewski.

Omulew II Wielbark – Zryw Jedwabno 2:2 (0:2)

Bramki: dla Omulwi II: Kacper Kołakowski (80.), Maksymilian Ambroziak (86.), dla Zrywu: Tomasz Bojarski (36.), Kacper Deptuła (39.)

Omulew II, skład wyjściowy: Zapadka, K. Kołakowski, Koziatek, Gąsiewski, Szczepkowski, Woźniak, D. Kołakowski, Pliszka, R. Śniadach, G. Kosiński, Ambroziak.

Zryw, skład wyjściowy: Obidziński, Olbryś, Kowalczyk, Cikacz, Deptuła, Włodkowski, Rosiński, Kawiecki, Barański, Foruś, Kowalski.

Pisa II Barczewo – Perkun Orzyny 8:1 (3:0)

Bramka dla Perkuna II: Damian Dziczek (76.)

Perkun II, skład wyjściowy: Olender, M. Niedźwiecki, Zalewski, Dziczek, Chajdukowski, Biernacki, S. Mazur, A. Niedźwiecki, Staszewski, Elbruda, Zieliński.

W weekendowej serii spotkań bardzo bolesnych porażek doznały dwie nasze drużyny. O ile Walpusza jest do podobnych rozstrzygnięć, niestety, przyzwyczajona, to rezerwy Perkuna aż tak wysoko nie przegrywają. Teraz jednak w składzie znaleźli się mniej doświadczeni zawodnicy. Do pewnej niespodzianki doszło w Wielbarku, gdzie dobrze spisująca się na wiosnę Omulew II tylko zremisowała ze Zrywem mającym niewiele punktów na koncie. Podopieczni Daniela Włodkowskiego prowadzili przez znaczną część spotkania i dopiero zryw gospodarzy w końcówce zapewnił im remis.

Inne derby rozegrano w Szczytnie. Rezerwy Gwardii nie dały większych szans drugiej drużynie GKS-u. Wkrótce po pierwszym gwizdku ładną bramkę z dystansu zdobył Radosław Świercz, a potem gospodarzom poszło już z górki.

Burza Słupy 4:1 – Leśnik Nowe Ramuki 3:0.{/akeebasubs}