Sezon dożynkowy w powiecie szczycieńskim zakończył się w miniony weekend dwiema imprezami – Dożynkami Gminnymi w Dźwierzutach oraz Festiwalem Święta Plonów w Rozogach. Ci, którzy wybrali się do tych miejscowości, nie mieli powodów do narzekań, bo mimo nie zawsze sprzyjającej aury, organizatorzy zadbali zarówno o atrakcje kulinarne, jak i artystyczne.
DŹWIERZUTY
Hucznie i na bogato obchodzono w miniony weekend zakończenie żniw w gminach Dźwierzuty i Rozogi. Były to już ostatnie dożynkowe imprezy w powiecie szczycieńskim w tym sezonie.
W sobotę odbyły się Dożynki Gminne w Dźwierzutach. Tradycyjnie już ich miejscem był plac Strażacki. Uroczystości rozpoczęła odprawiona na nim msza dziękczynna. Następnie obrzęd dożynkowy zaprezentował działający przy Miejskim Domu Kultury w Szczytnie zespół Osnowa pod kierunkiem dyrektor Karoliny Lewandowskiej – Zając. Podczas otwarcia dożynek ich starostowie – Magdalena Rupińska i Tomasz Wierzuk wręczyli wójtowi Dariuszowi Tymińskiemu okazały bochen chleba. Włodarz obiecał, że postara się rządzić tak, by za rok był on jeszcze większy. Goszcząca na święcie plonów, pochodząca z gminy Dźwierzuty, wicemarszałkini województwa Sylwia Jaskulska nawiązywała w swoim wystąpieniu m.in. do prowadzonych przez dźwierzucki samorząd inwestycji. Wyraziła przy tym przekonanie, że oczyszczalnia w Popowej Woli, mimo napiętych terminów, na pewno powstanie. - Nie można bać się sięgać po pieniądze, nawet jeśli trudno po nie sięgnąć – mówiła wicemarszałkini. Dziękując rolnikom za ich codzienny trud przywołała kuriozalny, głośny w całej Polsce wyrok na rolnika, którego sąd ukarał za … brzydkie zapachy z jego gospodarstwa. - Na wsi ma brzydko pachnieć – mówiła Jaskulska, dodając, że karę nałożoną na gospodarza zobowiązało się zapłacić Polskie Stronnictwo Ludowe.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Po części oficjalnej mieszkańcy oraz zaproszeni goście obejrzeli występy dzieci i młodzieży, uczestników ŚDS oraz zespołu śpiewaczego „Wrzosy”. Na dożynkach nie mogło też zabraknąć barwnych i pomysłowo udekorowanych stoisk sołectw oraz kół gospodyń wiejskich. Wszystkie one dołożyły starań, aby nie tylko cieszyły one oczy, ale i podniebienia. Liczne atrakcje czekały także także na najmłodszych, którzy mogli uczyć się chodzenia na szczudłach, puszczali bańki mydlane oraz bawili się na dmuchanych zjeżdżalniach.
W tym czasie scenę opanowali lokalni artyści, chór Pasjonata, wykonujący muzykę bałkańską zespół Jezve, rockandrollowy How We Met, discopolowy Bartosz Abramski, a na zakończenie wszyscy bawili się na dyskotece pod chmurką.
ROZOGI
Z dużym rozmachem zakończenie żniw świętowano w gminie Rozogi i nie popsuła tego mocno kapryśna, deszczowa aura. W tym roku coroczna impreza odbyła się w rozszerzonej formule jako Festiwal Święta Plonów. Łączył on tradycję z nowoczesnością, a jego areną stały się aż trzy sceny rozmieszczone w rozoskim parku. Współprowadzącym imprezę, wraz z prezenterką Kingą Kwiecień, był znany dziennikarz muzyczny i konferansjer Marek Sierocki. Dziękczynienie za plony rozpoczęła msza, po której uczestnicy przeszli na główną scenę do amfiteatru, gdzie odbył się obrzęd dożynkowy w wykonaniu Rozoskiego Zespołu Ludowego przy współpracy z Magdaleną Golon. W trakcie części oficjalnej Medalem Zasłużony dla Rolnictwa nadanym przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi uhonorowano Edwarda i Joannę Szydlików, którzy od 1991 r. prowadzą gospodarstwo z Wysokim Gruncie. Obecnie gospodarzą oni na 34 ha, prowadząc hodowlę krów mlecznych. Medal rolnikom wręczyli wicemarszałkini Sylwia Jaskulska, poseł Iwona Arent oraz starosta Jarosław Matłach. Poseł Arent podkreślała wagę, jaką ma produkcja polskiej żywności. - Nasze przetwórstwo, nasze produkty rolne powinny być traktowane jako dobro narodowe – mówiła. Z kolei wójt Grzegorz Kaczmarczyk dziękował wszystkim zaangażowanym w organizację wydarzenia, w tym instytucjom i sołectwom. Mimo nie najlepszej pogody, dość liczna publiczność oklaskiwała występy lokalnych wykonawców - dzieci z przedszkola i gminnych szkół, a także zespołów ludowych – Babskie Olekanie i gości specjalnych z zaprzyjaźnionej Milówki – Zespołu Pieśni i Tańca „Wierchy”.
Bodaj największym hitem rozoskiego festiwalu były stoiska przygotowane przez sołectwa oraz prężnie działające na terenie gminy koła gospodyń, a także koła łowieckie. Serwowanych tam lokalnych dań i wyszukanych specjałów nie powstydziłyby się najlepsze restauracje. Na dodatek wszystkie te pyszności były za darmo, co nie na każdym święcie plonów jest regułą.
Kto już sobie podjadł, mógł spalić kalorie, bawiąc się podczas silent disco lub w trakcie nauki tańca kurpiowskiego. Można też było spotkać się oko w oko z Markiem Sierockim, kibicować w meczu siatkówki radni kontra strażacy czy obejrzeć stare auta oraz motocykle.
Muzyczną oprawę imprezy zapewniły zespoły Mansarda, RC BOY, KORZUCH, Francesco Rizzo i GESEK.
(ew)
