Na terenie gminy Jedwabno już przebywa wielu letników mających tu swoje domki. Prawdziwy najazd turystów, którzy zamiast spędzać urlopy za granicą, wybiorą Mazury, spodziewany jest latem. Czy władze samorządowe są przygotowane do tego, by zapewnić bezpieczeństwo przyjezdnym oraz swoim stałym mieszkańcom?

Boją się najazdu letników
Gminna plaża w Nartach zawsze cieszyła się dużym powodzeniem. Wójt Ambroziak teraz musi nieźle główkować, jak zapewnić na niej bezpieczeństwo

CEL: MAZURY

Epidemia koronawirusa wywróciła do góry nogami wakacyjne plany wielu Polaków. Zamiast spędzać urlopy za granicą, wybierają wypoczynek w kraju. Na liście najpopularniejszych wakacyjnych celów znalazły się Mazury. W powiecie szczycieńskim turystyczny boom szykuje się w gminie Jedwabno. Potwierdza to wójt Sławomir Ambroziak.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - My przedsmak tego mamy od marca. Jak tylko pojawiły się pogłoski o zamknięciu Warszawy w związku z epidemią, przyjechało do nas wielu mieszkańców stolicy – mówi, przewidując, że w sezonie może ich jeszcze przybyć. Przypuszczenia te potwierdza duży ruch na rynku nieruchomości. - W ostatnim czasie ceny działek poszły mocno w górę, choć wcześniej obserwowaliśmy raczej zastój – zauważa wójt. Jego zdaniem, wybierając się na urlop, ludzie będą szukać miejsc, w których można zachować społeczny dystans. Chodzi tu głównie o domki letniskowe. - Ich ceny także wzrosły – mówi Ambroziak. Największym powodzeniem wśród przyjezdnych cieszą się Narty, Małszewo, Dłużek, Rekownica, Brajniki i Warchały.

JASNE I CIEMNE STRONY NAJAZDU LETNIKÓW

Wójt przyznaje, że perspektywa wakacyjnego najazdu letników z jednej strony go cieszy, bo napędza gospodarkę, z drugiej – martwi, bo ludziom trzeba będzie zapewnić bezpieczeństwo w dobie epidemii. To może nie być łatwe. Jako przykład włodarz podaje gminną plażę w Nartach z 400-metrową linią brzegową. Jego zdaniem zamknięcie jej wywołałoby protesty właścicieli domków letniskowych, którzy wynajmują je turystom. Do tej pory na plaży gmina stawiała przenośną toaletę. Teraz stoi to pod znakiem zapytania, bo przecież w takim miejscu łatwo się zarazić. Podobny kłopot jest z placami zabaw. Gmina zamierza jednak je otwierać. - Będę potrzebował czasu na to, aby należycie się do tego przygotować, zapewnić dezynfekcję oraz by umieścić tabliczki informacyjne zawierające instrukcje korzystania z tych obiektów – tłumaczy Ambroziak.

APEL DO WŁAŚCICIELI

Przy okazji wójt apeluje do osób wynajmujących domki, aby przestrzegały zasad sanitarnego reżimu i zapewniły swoim gościom środki do dezynfekcji. Ostrzega, że jeśli tego nie będą robić i na terenie gminy pojawi się koronawirus, wówczas będzie musiał zamknąć plaże, place zabaw oraz inne obiekty służące letnikom. Z kolei turyści muszą się przygotować na niecodzienne widoki podczas wypoczynku, np. pracowników gminnych w specjalnych strojach dezynfekujących ławki czy wiaty na terenie plaż. Nadejście sezonu oznacza dla samorządu większe wydatki związane z zapewnieniem bezpieczeństwa sanitarnego. - Koszty utrzymania terenów rekreacyjnych znacząco wzrosną – nie ma wątpliwości wójt. Na ich pokrycie przeznaczona będzie opłata miejscowa. - Dlatego musi ona do nas spływać – podkreśla, zwracając się do właścicieli domków, pensjonatów i hoteli o to, by nie uchylali się od poboru należnych stawek od wypoczywających u nich przyjezdnych.

(ew){/akeebasubs}