Borowik w sakiewce z pokrzywą autorstwa Martyny Zyśk okazał się najsmaczniejszą potrawą wykonaną w ramach konkursu kulinarnego organizowanego podczas wielbarskiego Grzybowania. Zwyciężczyni rywalizacji pokonała swoją mamę, Renatę Tabakę, której jury przyznało wyróżnienie za barszcz z kurek na kwasie z kiszonej kapusty.

Borowik w sakiewce urzekł jurorów
Podobnie jak w latach ubiegłych, chętnych do udziału w konkursie zbierania grzybów nie brakowało

URODZAJU NIE MA

Wielbarskie Grzybowanie to jedna z najbardziej rozpoznawalnych imprez w powiecie szczycieńskim. Jej głównym organizatorem jest obchodzące w tym roku 20-lecie działalności Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Wielbarskiej. Tegoroczna edycja była już czternastą. Grzybowanie, jak co roku, rozpoczął konkurs indywidualny w zbieraniu grzybów. Chętnych, jak zdradzili organizatorzy, było dużo więcej niż miejsc w autokarze, który zabrał grzybiarzy do lasu. W rywalizacji brali udział nie tylko mieszkańcy gminy Wielbark i powiatu szczycieńskiego. Jacek Białek przyjechał z Otwocka, a w rozmowie z „Kurkiem” przyznał, że na wielbarską imprezę przybył już po raz kolejny. Po zakończonym grzybobraniu z dumą prezentował koszyk wypełniony dorodnymi okazami podgrzybków, prawdziwków i koźlaków. - Jest tego ze 4 – 5 kg – szacował pan Jacek, dodając jednak, że ten rok nie jest wcale urodzajny jeśli chodzi o grzyby. - Wszystko przez pogodę. Choć pamiętam, że w ubiegłym roku grzybów wcale nie było – wspominał grzybiarz.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

GRZYBKI LŻEJSZE NIŻ GRAM

Katarzyna Jarząbek otrzymała nagrodę specjalną przyznaną przez Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Wielbarskiej

Co roku komisja konkursowa wymyśla oryginalne, a czasem wręcz zaskakujące kategorie, według których oceniane są przywiezione z lasu okazy. Tym razem postanowiono nagrodzić osoby, które znalazły … najmniejsze grzyby. Sztuka ta udała się trojgu uczestnikom konkursu: Katarzynie Jarząbek, Mieczysławowi Czerniawskiemu i Jackowi Krupińskiemu. Nagrodę specjalną, ufundowaną przez Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Wielbarskiej, przyznano Katarzynie Jarząbek. Jak powiedział nam członek komisji konkursowej, Wojciech Bogacki, grzyby znalezione przez zwycięzców, ważyły poniżej … 1 grama. Katarzyna Jarząbek znalazła malutkiego maślaka sitarza. - Natrafiłam na niego przy drodze, bo zazwyczaj w takich miejscach można ten gatunek spotkać – mówi pani Katarzyna, która pełni funkcję sołtysa Baranowa. Zapaloną grzybiarką jest od wczesnego dzieciństwa. Od maleńkości rodzice zabierali ją ze sobą na leśne wyprawy i od tamtej pory nie wyobraża sobie innej formy spędzania czasu w sezonie grzybowym. - Zaczynam, jak tylko pojawia się pierwszy wysyp kurek, a kończę na grzybach jesiennych, takich jak zielonki i siwki – śmieje się pani Katarzyna. Z kurek przygotowuje różne sosy oraz wkłada je do specjalnie przygotowanej w słoikach solanki. Dzięki temu zachowują świeżość i mogą służyć jako dodatek do rozmaitych potraw. - Moim domownikom najbardziej smakuje jajecznica ze szczypiorkiem, cebulką i kurkami w solanc e – zdradza zwyciężczyni konkursu. Na pytanie, jak długo trwa sezon na grzyby odpowiada, że zależy to od pogody. Zdarza się, że jeszcze na początku listopada w lesie można znaleźć siwki i zielonki. Podpowiada, że na grzybobranie najlepiej wybrać się z samego rana, bo wtedy jest największy wysyp.

CÓRKA POKONAŁA MAMĘ

Jurorzy konkursu kulinarnego – Marek Michalak (z lewej) i Michał Denesiuk nie mieli łatwego zadania

Wielbarskiej imprezie od lat towarzyszy też zainicjowany przez byłą prezes SMZW Elżbietę Łapińską konkurs kulinarny na najlepszą potrawę z grzybów. W tym roku o palmę pierwszeństwa rywalizowało dziesięć dań. Oceniało je profesjonalne jury. W jego składzie, oprócz przewodniczącego Rady Miejskiej w Wielbarku Roberta Kwiatkowskiego, właścicielki karczmy „Leśniczanka” Doroty Bartoszewskiej i prezes SMZW Justyny Matłoch, znaleźli się kulinarni eksperci – nauczyciel przedmiotów zawodowych z ZS nr 2 w Szczytnie Michał Denesiuk oraz zdobywca tytułu brytyjskiego Master Chefa, pochodzący z gminy Pasym Marek Michalak. Obaj panowie byli pod wrażeniem pomysłowości i kunsztu uczestników konkursu. Podkreślali, że bardzo trudno było im wybrać najlepszą potrawę, bo wszystkie zostały przygotowane na najwyższym poziomie. Wyróżnienie jurorzy przyznali Renacie Tabace za barszcz z kurek na kwasie z kiszonej kapusty. Trzecie miejsce przypadło Szymonowi Słuchockiemu, który przygotował zrazy wieprzowe na risotto z kurkami oraz espumę grzybową. Drugie miejsce zajęła Barbara Przanowska, autorka gulaszu z grzybami w chlebie. Zwyciężczynią kulinarnej rywalizacji została Martyna Zyśk. Jurorów urzekł jej borowik w sakiewce z pokrzywą. Całość została okraszona słoniną i długo dojrzewającym serem. - Kreatywność wybiła to danie na wyżyny – wychwalał dzieło pani Martyny Michał Denesiuk. Pani Martyna jest konkursową weteranką i na najwyższym podium stanęła już nie po raz pierwszy. Co ciekawe, w tegorocznej rywalizacji pokonała mamę, Renatę Tabakę, od której uczyła się kulinarnej sztuki. - Mama, jako kucharka, gotowała na weselach i innych imprezach. Ja początkowo nosiłam za nią tace, a potem sama zaczęłam mieszać w garnkach – wspomina z uśmiechem zwyciężczyni konkursu. Przyznaje, że pomysł na zwycięską potrawę zrodził się w jej głowie spontanicznie, a zrobiła ją na dwie godziny przez rozpoczęciem konkursu. - Mąż podpowiedział mi, żeby zebrała pokrzywę. Potem spojrzałam, co mam jeszcze w lodówce. Jak zawsze były tam grzyby i trochę ciasta, z którego zrobiłam sakiewkę – opowiada pani Martyna. Dodaje, że gotowanie sprawia jej wielką przyjemność, a jej ulubioną potrawą z grzybów są zielonki z pieca kaflowego. - To smak mojego dzieciństwa – mówi. Pani Martyna pochodzi z Wielbarka, ale obecnie mieszka na Kurpiach, dokąd przeprowadziła się w ślad za mężem. Zawodowo zajmuje się handlem.

JUBILEUSZOWE AKCENTY

Martyna Zyśk zwycięską potrawę przygotowała m.in. z borowików i … pokrzyw

Tegoroczne Grzybowanie miało też akcenty jubileuszowe związane z 20-leciem SMZW. Jego byli prezesi oraz członkowie – założyciele, otrzymali z rąk burmistrza Grzegorza Zapadki specjalne podziękowania. Wspominając początki stowarzyszenia, jedna z jego założycielek, Halina Cekała przypomniała, że tak naprawdę impuls i inspiracja do stworzenia organizacji, pochodziły od ówczesnego przewodniczącego Rady Gminy Andrzeja Kimbara oraz dyrektora szkoły w Wielbarku, dzisiejszego starosty szczycieńskiego, Jarosława Matłacha.

KAŻDY MOŻE ZADBAĆ O KLIMAT

Burmistrz Zapadka, otwierając imprezę, mówił o tym, że wyprawy na grzyby mogą być doskonałym pretekstem do tego, aby spojrzeć na to, co dzieje się z naszym środowiskiem. Zwracał uwagę, że zmiany klimatu stają się coraz bardziej zauważalne i apelował, aby każdy, w miarę swoich możliwości, zadbał o otaczającą nas przyrodę. - Jest to problem, który będzie narastał. Wszyscy, jeżeli możemy coś drobnego zrobić dla naszego środowiska, zróbmy to – zachęcał włodarz, dodając, że może to być posadzenie drzewa czy dbałość o bioróżnorodność.

Uczestnicy konkursu kulinarnego wykazali się kunsztem i kreatywnością

Wśród gości przybyłych do Wielbarka znalazła się delegacja samorządowców z Wielkiej Dymerki na Ukrainie. Przyjechali wraz z wójtem partnerskiej gminy Jedwabno Sławomirem Ambroziakiem, wręczając burmistrzowi Zapadce okazały bochen ukraińskiego chleba. Na Grzybowaniu nie zabrakło też parlamentarzystów – Janusza Cichonia, Michała Wypija i Marcina Kulaska, a także przedstawicielki samorządu województwa Sylwii Jaskulskiej.

Uczestnicy imprezy mogli posmakować zupy grzybowej po wielbarsku ugotowanej przez panie ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Wielbarskiej. Trzysta litrów rozeszło się jednak błyskawicznie i spóźnialscy mogli tylko obejść się smakiem. - W tym roku zupa była bardzo dobra – chwalił „przyłapany” przez nas na konsumpcji dyrektor Szkoły Podstawowej w Wielbarku Andrzej Walewski.

Spożyte kalorie uczestnicy mogli spalić, bawiąc się przy muzyce. Na scenie w wielbarskim parku wystąpiły zespoły Nadzieja ze Szczytna, Droga na Ostrołękę oraz gwiazda wieczoru – Piękni i Młodzi.

(ew){/akeebasubs}