W ubiegłym roku po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nie zorganizowano w Szczytnie ogólnomiejskiej procesji z okazji Bożego Ciała.

Boże Ciało czasów pandemiiTakich publicznych zgromadzeń nie było także w wielu innych polskich miastach, a powód stanowiła rozwijająca się epidemia. W Szczytnie mieliśmy wówczas ewentualnie przejście z Najświętszym Sakramentem dookoła pojedynczych świątyń, jak na przykład w przypadku kościoła Chrystusa Króla (fot. 1).

Rok później obostrzenia złagodzono i już parę tygodni przed tym świętem podano, że procesja zostanie zorganizowana. Uroczyste przejście rozpocznie się w Szczytnie w czwartkowe południe. Procesja przejdzie spod kościoła Wniebowzięcia NMP i ulicami Sienkiewicza, Odrodzenia i Polską dotrze do parafii Świętego Brata Alberta. Na trasie znajdą się trzy ołtarze, czwarty będzie się znajdował w punkcie docelowym. To droga wytyczona dwa lata temu. Ołtarz nr 1 umieszczono wtedy przy wjeździe do ratusza, a pierwszym czytającym fragment Pisma Świętego był wówczas proboszcz parafii WNMP ks. Andrzej Preuss (fot. 2).

Tegoroczna procesja odbędzie się z zachowaniem przepisów sanitarnych. Uczestnicy powinni pamiętać m.in. o zachowaniu odstępu 1,5 m.

 

ZMIANY NA PLACU

Przez lata msze po procesji Bożego Ciała odprawiano na placu Juranda. Dwa lata temu zmieniono tradycję, przenosząc zakończenie uroczystości do kościoła św. Brata Alberta. Centralne miejsce miasta zastawione jest obecnie w części specjalnymi ławkami i powoli zmienia swoje przeznaczenie. W pobliżu dostawiono także ostatnio dwie budki gastronomiczne (fot. 3) . Jak widać, od części postojowej placu przestrzeń nie jest oddzielona w sposób uniemożliwiający piesze przemieszczanie. Mamy tam tylko betonowe donice, które stoją na drodze ewentualnych niesfornych kierowców. Barierki w miniony weekend broniły za to wejścia od strony schodów prowadzących na ul. Sienkiewicza. Widać je na fot. 4, na której zobaczymy, że mamy już pierwszych chętnych, którym czystość tego miejsca jest obojętna.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Innego typu zmiany pojawiły się w drugiej części placu, przy kiosku „Ruchu”. Odmalowano miejsce postojowe dla osób niepełnosprawnych, a przy okazji wyjęto fragment krawężnika i utworzono rodzaj podjazdu (fot.5) . Tego typu ułatwienia dla niepełnosprawnych znajdziemy także na paru innych zatokach postojowych miasta. Czytelnicy widzą zapewne także dostawiony po lewej stronie znak, że kierowcy powinni pomyśleć o przeniesieniu się z postojem w inne miejsce, oddalone o 300 m. Podczas zbliżających się wakacji miejsca dla wszystkich z pewnością tu nie wystarczy.

 

 

 

KASZTANY A KWESTIA MATUR

Główny termin matur już za nami, ale dopiero pod koniec tego okresu (zakończonego 20 maja) zaczęły kwitnąć kasztany. Z opóźnieniem, czyli jak wiele roślin z tym roku.

Gdyby zapytać przeciętną osobę, w jakim kolorze kwitną kasztany, praktycznie każdy odpowiedziałby, że na biało. I taka jest istotnie dominująca barwa kwiatostanu. Kwitnące kasztany można jeszcze podziwiać w wielu miejscach w Szczytnie, chociażby nad mniejszym z jezior (fot.6). Nie wszyscy może wiedzą, że także u nas spotkamy kasztanowce kwitnące w tonacji różowoczerwonej. W Polsce dominuje ukwiecony na biało kasztanowiec zwyczajny, ale tu i ówdzie można zobaczyć gatunki będące mieszańcami. Na takie natrafiliśmy podczas spacerów po Szczytnie (brzeg Jeziora Małego Domowego blisko głównego ronda) czy Rozogach na wąziutkiej ul. Mickiewicza (fot.7 ). Nie było nam dane natknąć się na kasztanowiec żółty, bardzo rzadko spotykany poza ogrodami botanicznymi.

Kasztanowce są ozdobą naszych ulic i parków, kiedyś rosło ich u nas jeszcze więcej – prawdziwą kasztanową aleją była jeszcze ze dwie dekady temu szczycieńska ul. Chrobrego. Część drzew została jednak wycięta m.in. z powodu swej łamliwości.

Kasztanowce, tak u nas mimo wszystko popularne, znalazły się na liście drzew zagrożonych wyginięciem. A co wtedy będzie z maturami?

 

LEŚNE OGŁOSZENIE

Jak chyba powszechnie wiadomo, umieszczanie na drzewach jakichkolwiek ogłoszeń jest niezgodne z obowiązującymi w naszym kraju zasadami. Nie chodzi tu jedynie o to, że przybijając lub przypinając większą czy mniejszą kartkę do kory, niszczymy drzewo. Przede wszystkim ogłoszenia powinny być umieszczane jedynie w miejscach do tego przeznaczonych. Niedozwolone jest zatem nawet przyklejanie ogłoszeń taśmą. Od lat istnieje przyzwolenie na przypinanie do pni nekrologów. Na drzewach przy ważniejszych ulicach Szczytna i nie tylko bez problemu znajdziemy także ogłoszenia również innego typu (fot. 8) . Chociaż ulicami przejeżdżają lub przechadzają się odpowiednie służby, jakoś na owo łamanie przepisów patrzą przez palce. Tacy ogłoszeniodawcy dają na siebie namiar – zapisują przecież numer swojego telefonu lub nawet część danych personalnych – ostatnio widzieliśmy ogłoszenie dane przez niejaką Krystynę. Naszą uwagę zwróciły działania pewnego kosiarza trawników. Porozpinał on swoje ogłoszenia w różnych punktach miasta, a karteczki z propozycją usług ogrodniczych widzieliśmy na drzewach nawet w okolicznych lasach (fot.9). To się nazywa samozaparcie.

 

WAŃKOWICZA CZEKA NA WYCZYSZCZENIE

Wydawać by się mogło, że wiosenne sprzątanie ulic dobiegło już końca. Niektóre wyczyszczone arterie zdążyły się ponownie zabrudzić, ale części nie posprzątano jeszcze w ogóle, o czym co pewien czas przypominamy. Do takich uliczek należy ul. Wańkowicza. Jej mieszkańcy w tamtym roku cieszyli się z faktu, że położono tam po latach nawierzchnię z polbruku, poszerzono jezdnię, dodano chodnik i nawet przejście dla pieszych z bajerami (fot. 10). Niestety, chyba zapomniano posprzątać. Piach ciągnie się wzdłuż krawężników po obu stronach – i to na całej długości około 200 metrów (fot.11). Nie wyczyści go raczej Wańkowiczowski Smętek.{/akeebasubs}