W styczniu odbędzie się już trzeci przetarg na dzierżawę kaplicy przyszpitalnej. Dwa poprzednie nie przyniosły rozstrzygnięcia z powodu braku chętnych. Teraz pewnie będzie podobnie.

Brak chętnych na kaplicę
Czy kolejna próba wydzierżawienia kaplicy się powiedzie? Trudno się tego spodziewać, dopóki wokół trwa rozbudowa szpitala

Kaplica przyszpitalna wciąż nie może znaleźć dzierżawcy. Zarząd Powiatu już dwa razy ogłaszał przetargi na jej wynajem, ale nie przyniosły one rozstrzygnięcia. W styczniu podjęta zostanie trzecia próba. Cena wywoławcza wynosi 4 tys. zł za miesiąc. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Na razie obiekt służy tylko jako prosektorium. Jeszcze do niedawna dzierżawił go Zakład Pogrzebowy „Orkus”, ale ponad rok temu przeniósł się do kaplicy na cmentarzu komunalnym. Zainteresowane dzierżawą, przynajmniej na razie, nie są dwa inne zakłady działające na terenie miasta. - Nie ma się im co dziwić, bo oba dysponują swoimi kaplicami – mówi starosta Jarosław Matłach. Przyznaje, że kwestia dzierżawy nie jest pilna, tym bardziej, że wokół budynku trwa obecnie rozbudowa szpitala. - Panuje tam bałagan, jeżdżą ciężkie samochody, a to nie sprzyja organizacji pogrzebów – przekonuje, licząc, że po zakończeniu rozbudowy znajdzie się jednak dzierżawca. Co będzie, jeśli tak się nie stanie ? - Wtedy pani dyrektor szpitala pomyśli, co z zrobić z tym obiektem – odpowiada starosta.

(ew){/akeebasubs}