Największe poparcie spośród projektów zgłoszonych
w ramach budżetu obywatelskiego otrzymało Centrum Zabaw i Aktywnej Rekreacji „CZAR”. Takie rozstrzygnięcie budzi jednak kontrowersje, bo autorzy innych propozycji oraz kilkoro radnych uważają, że podczas głosowania doszło do manipulacji. Wniosek o zajęcie się sprawą trafił już do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
WYGRAŁ „CZAR”
O kontrowersjach związanych z głosowaniem na projekty zgłoszone do budżetu obywatelskiego Szczytna pisaliśmy dwa tygodnie temu. Przypomnijmy, że chodziło o przygotowane wcześniej karty w formie ulotek z zaznaczoną już konkretną inwestycją. Były one kolportowane nie tylko wśród mieszkańców osiedla Solidarności, ale i w szczycieńskich szkołach. Kilku autorów pozostałych projektów oraz radnych zwracało uwagę, że takie działanie jest niezgodne z prawem. Ich zdaniem ważne powinny być tylko karty pobrane ze strony internetowej Urzędu Miejskiego. Za nieetyczne uważali również nakłanianie dzieci do poparcia jednej z propozycji. Jednak według władz miasta wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W ubiegłym tygodniu komisja oceny projektów, w skład której wchodzą m.in. wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk, przewodnicząca Rady Miejskiej Beata Boczar, a także skarbnik miasta Alina Gajkowska i naczelnicy wydziałów, podała do publicznej wiadomości wyniki głosowania nad budżetem obywatelskim. W sumie oddano 5.001 głosów, z czego 4.553 ważnych. Najwięcej, bo 1.483 uzyskało Centrum Zabaw i Aktywnej Rekreacji „CZAR”. To właśnie na ten projekt głosowano na wcześniej przygotowanych już kartach – ulotkach kolportowanych m.in. w szkołach.
WNIOSEK DO PROKURATURY
Jeden z autorów innej propozycji do budżetu, Andrzej Przyborowski chce, aby sprawę wyjaśniły organa ścigana. W związku z tym wystąpił z wnioskiem do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. W opinii mieszkańca w głosowaniu kilka osób dopuściło się sprzecznych z prawem działań, naruszających Konstytucję i zasady demokracji. Do tak bezczelnego, lekceważącego łamania tych zasad nie doszło nawet w czasie słynnego powojennego referendum w sprawie „trzy razy tak” z lat głębokiego komunizmu – czytamy we wniosku do prokuratury. Autor wskazuje również, że termin głosowania, który upływał 10 września, został celowo dobrany tak, aby można je było prowadzić w szczycieńskich szkołach. Jego zdaniem dwie osoby zgłaszające projekty i kandydujące na radnych, dopuściły się manipulacji, a jej ofiarami padły dzieci.
Zastrzeżenia dotyczące głosowania nad budżetem ma też radny Robert Siudak, członek komisji oceny projektów. Podczas ostatniego jej posiedzenia wnioskował o unieważnienie całego postępowania. - Skoro były poważne błędy związane nie tylko z tym jednym projektem, ale i innymi, to uznałem, że nie ma sensu przepychać tego na siłę – mówi radny, dodając, że podczas posiedzenia komisji także wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk wspominał o kontrowersjach towarzyszących budżetowi obywatelskiemu. - Niestety, mój wniosek nawet nie został poddany pod głosowanie – ubolewa Siudak.
(ew)
{/akeebasubs}
