Minorowe nastroje towarzyszyły uchwalaniu budżetu gminy Wielbark na 2020 rok. Burmistrz Grzegorz Zapadka przewiduje, że sytuacja samorządów, wskutek polityki państwa, będzie się pogarszać. Wszystko przez to, że rząd nakłada na nie coraz więcej zadań, w ślad za czym nie idzie zwiększanie dochodów.
PONAD 6 MLN NA INWESTYCJE Budżet gminy Wielbark na 2020 r. przewiduje dochody w wysokości blisko 40 mln zł, a wydatki – 40,5 mln złotych. Na zadania inwestycyjne zaplanowano 6,4 mln złotych. Największym przedsięwzięciem pod względem nakładów finansowych będzie dokończenie budowy kanalizacji w Wielbarku, na które samorząd przeznaczy prawie 4 mln złotych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Na liście inwestycji znalazły się jeszcze m.in.: modernizacja oświetlenia dróg na ul. 1 Maja w Wielbarku i w Piwnicach Wielkich, wykonanie dokumentacji na budowę świetlicy w Przeździęku Małym, budowa ścieżki pieszo – rowerowej na terenie parku w Wielbarku oraz wykonanie dokumentacji na boisko „orlik” w Lesinach Wielkich.
BĘDZIEMY TYLKO ADMINISTRATORAMI
Podczas sesji budżetowej burmistrz Zapadka daleki był od optymizmu. Zwracał uwagę, że wskutek polityki państwa, samorządy w Polsce znalazły się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Część z nich, w tym m.in. Olsztyn, miały problemy z uchwaleniem budżetu. - W ostatnich 2 – 3 latach sytuacja w samorządach się pogorszyła i nadal się pogarsza – ubolewał burmistrz. Według niego jest to spowodowane coraz większą liczbą nakładanych na nie zadań, w ślad za którymi nie idzie zwiększenie dochodów. - To będzie rzutować na przyszłość w takim kierunku, że staniemy się tylko administratorami tego, co mamy i z bólem będziemy musieli zrezygnować z rozwiązań niosących rozwój – prognozował burmistrz.
(ew){/akeebasubs}
