Ponad 4 mln zł gmina Rozogi ma zamiar przeznaczyć w tym roku na inwestycje. Część z nich to zadania, których nie udało się zrealizować w latach poprzednich.

Budżetowe wątpliwości
Radny Grzegorz Kaczmarczyk głosował przeciw budżetowi, bo za niezasadną uważa budowę zadaszenia amfiteatru.

Radni gminy Rozogi przyjęli budżet na 2019 rok. Dochody zaplanowano w wysokości 26 mln zł, a główną ich część stanowić będzie rządowa subwencja w wysokości 15,4 mln zł. Na podobnym poziomie – po 1,9 mln zł spodziewane są wpływy z podatków lokalnych i udziału w podatkach odprowadzanych do budżetu państwa.

Wydatki szacowane na 30,4 mln zł, zostaną skierowane przede wszystkim na pomoc społeczną (11 mln zł) i oświatę (8 mln zł). Na inwestycje zarezerwowano 4,1 mln zł. Wykaz zawiera 12 pozycji.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Największe z nich to kompleksowa modernizacja energetyczna budynków Urzędu Gminy i przedszkola (1,6 mln zł) i montaż ogniw fotowoltaicznych na budynkach szkół w Dąbrowach, Klonie i Rozogach (930 tys. zł). Planowane jest też wdrożenie e-usług publicznych (706 tys. zł). W ramach tego zadania w Urzędzie Gminy przewidziana jest instalacja sieci komputerowej w pełni już profesjonalnej, oraz przeniesienie serwerowni z poddasza na parter. Skorzystają też mieszkańcy, np. poprzez podgląd do swego konta podatkowego. W tegorocznym budżecie przewidziano również rozbudowę sieci wodno-kanalizacyjnej w Rozogach (471 tys. zł) i przebudowę amfiteatru (262 tys. zł). To w większości zadania, których nie udało się zrealizować w latach poprzednich z powodów niezależnych od gminy - opóźnienia w przyznawaniu dotacji, czy braku zainteresowania ze strony wykonawców. - Kosztorysy były robione w latach 2016 i 2017 w innej rzeczywistości gospodarczej. Od tego czasu ceny usług diametralnie poszły w górę – tłumaczył w czasie sesji budżetowej wójt Zbigniew Kudrzycki, wyrażając nadzieję, że to, co zaplanowano na rok 2019 zostanie jednak wykonane. Zadania realizowane w ramach funduszu sołeckiego mają sięgnąć 400 tys. zł.

Na koniec 2019 r. zadłużenie gminy zwiększy się z obecnych 5 do 6,7 mln zł.

Za przyjęciem budżetu głosowało 10 radnych, dwoje wstrzymało się od głosu, a troje było przeciw, wśród nich radny Grzegorz Kaczmarczyk, pełniący jednocześnie funkcję sołtysa Faryn. - Wychodzi na to, że jest pan przeciwko realizacji zadań z funduszu sołeckiego w Farynach – komentował jego stanowisko w sprawie budżetu wójt Zbigniew Kudrzycki. Radny tłumaczył, że jest przeciwny tylko niektórym pozycjom, np. budowie zadaszenia amfiteatru, na co przewidziano 262 tys. zł. Korzystniejszym rozwiązaniem, według niego, byłoby pozostanie przy dotychczasowej praktyce, czyli każdorazowemu zadaszaniu i nagłaśnianiu amfiteatru za ok. 10 tys. zł przez wynajmowaną firmę. Lepiej, jak przekonywał, zaoszczędzone środki byłoby przeznaczyć chociażby na montaż urządzeń fotowoltaicznych na budynkach gminnych.

Radnego Kaczmarczyka dziwił też wzrost aż o 600 tys. zł, z 9,7 do 10,3 mln zł wydatków na wynagrodzenia i pochodne pracowników jednostek budżetowych. - Takie jest zapotrzebowanie z poszczególnych jednostek, m. in. na podwyżki nauczycieli, nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalne – tłumaczyła skarbnik Pszczółkowska. W tej sytuacji radny pytał dlaczego w następnych latach na ten sam cel i funkcjonowanie jednostek organizacyjnych gminy przewidziano aż o 2 mln zł mniej. - Będziemy zamykać szkoły, czy zwalniać pracowników? – dociekał radny. - To tylko takie prognozy, być może trzeba będzie gdzieś redukować wydatki – odpowiadała wymijająco skarbnik. W obronę brał ją wójt Kudrzycki. - Pani skarbnik konstruuje budżet od 29 lat. Ma ogromne doświadczenie. To, co przygotowała, spełnia wszelkie wymogi rachunkowości oraz opiera się na realnych prognozach finansowych – zapewniał wójt.

(o){/akeebasubs}