We wtorek z lotniska w Szymanach odleciał pierwszy samolot do Burgas. Wstrzymano za to sprzedaż biletów na loty do Kolonii.

Burgas debiutuje, Kolonia odpada
Na inauguracyjny lot stawiło się ponad 160 pasażerów

Bułgaria jest jednym z najchętniej wybieranych przez Polaków miejscem na letni wypoczynek (według ostatnich badań za zeszły rok wyprzedziła np. Hiszpanię). Otwarte właśnie połączenie z Burgas ma stanowić doskonałą alternatywę dla lotów turystycznych prowadzonych z innych portów lotniczych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Pierwszy lot do Bułgarii cieszył się sporym zainteresowaniem, a większość pasażerów samolotu stanowili klienci różnych biur podróży. Połączenie obsługuje znana na rynku czarterowym firma Small Planet, która dysponuje flotą nowoczesnych samolotów A320. Przeloty na tej trasie będą się odbywały raz w tygodniu we wtorki, a pokonanie ok. 1500 km trasy zajmie mniej więcej 2 godziny. To właśnie loty na trasach turystycznych mogą się stać szansą na dalszy rozwój podszczycieńskiego portu. Tym bardziej biorąc pod uwagę plany związane z lotniskiem Chopina, które zakładają przeniesienie ruchu czarterowego oraz połączeń tanich linii lotniczych na inne lotniska, głównie do Radomia, którym jednak nie są zainteresowani najwięksi touroperatorzy. Dla całej sytuacji duże znaczenie może mieć zapowiedź prezesa jednego z największych biur podróży Rainbow Grzegorza Baszczyńskiego. – Ruch częściowo przeniesie się do Modlina, Łodzi i Szyman – informuje prezes.

Niestety o wiele gorzej wygląda sytuacja z drugim kierunkiem, jaki miała otworzyć Small Planet, a mianowicie z lotami do Kolonii. Od początku sprzedaż biletów nie napawała optymizmem. Stosunkowo wysokie ceny ich sprawiały, że wielu podróżnym bardziej opłacało lecieć się do Niemiec z innego lotniska. Sprzedaż miejscówek spadła jeszcze bardziej po tym, gdy Wizz Air ogłosił loty z Szyman do Dortmundu. Początkowo zakładano 12 przelotów na trasie do Kolonii, później ich liczbę ograniczono do czterech, zaś teraz sprzedaż biletów została wstrzymana przez przewoźnika i na razie nie wiadomo czy w ogóle rejsy na tej trasie wystartują.

Łukasz Łogmin{/akeebasubs}