W minionym przedwyborczym tygodniu zarówno na forum sejmiku województwa, jak i Rady Miejskiej w Szczytnie pojawił się temat nielegalnej migracji. W pierwszym przypadku, podczas pełnych emocji obrad, radni odrzucili zaproponowane przez PiS stanowisko w tej sprawie. Z kolei szczycieński radny Arkadiusz Myślak ostrzegał, że Polska, decyzją unijnych urzędników, ma stać się krajem, który w ramach paktu migracyjnego zostanie zmuszony do przyjęcia przybyszów z krajów muzułmańskich.

Burza wokół imigrantów
- Nie wolno tak straszyć społeczeństwa – mówi o wystąpieniu radnego Arkadiusza Myślaka (w środku) starosta Jarosław Matłach (z lewej). - Ten problem nas nie dotyczy – wtóruje mu wiceprzewodniczący sejmiku Rafał Wilczek

BURZLIWA SESJA SEJMIKU

Rzadko się zdarza, aby obrady sejmiku województwa miały tak gorący przebieg jak we wtorek 27 maja. Stało się to za sprawą radnych Prawa i Sprawiedliwości, którzy do porządku sesji wprowadzili stanowisko w sprawie nielegalnej migracji oraz utworzenia w województwie warmińsko – mazurskim centrów integracji cudzoziemców. Atakują w nim politykę Unii Europejskiej, w tym przyjęcie paktu migracyjnego, twierdząc, że budzi to niepokój mieszkańców regionu. Wiemy, jak tragiczne i nieodwracalne skutki przyniósł napływ osób obcych kulturowo i religijnie z Afryki i Azji na teren Niemiec, Francji, Belgii czy Szwecji, w tym nagły wzrost przestępczości, gwałtów i morderstw popełnianych na obywatelach tych państw - piszą autorzy stanowiska, wzywając w nim rząd Polski do jednostronnego wypowiedzenia paktu migracyjnego oraz obrony granicy wschodniej i zachodniej przed napływem nielegalnych migrantów. Sprzeciwiają się także organizacji na terenie województwa centrów integracji cudzoziemców.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Na sesji pojawił się m.in. europoseł Maciej Wąsik oraz grupa osób domagających się przyjęcia stanowiska. Ich obecności towarzyszyły głośne krzyki i słowne utarczki. W sali obrad pojawiła się nawet policja.

TEN PROBLEM NAS NIE DOTYCZY

Mająca w sejmiku większość PO – PSL-Trzecia Droga odrzuciła stanowisko stosunkiem głosów 17 „przeciw” i 11 „za”. W gronie głosujących przeciwko byli reprezentanci powiatu szczycieńskiego – wicemarszałkini Sylwia Jaskulska oraz wiceprzewodniczący sejmiku Rafał Wilczek. Dlaczego zagłosowali przeciw? Jak tłumaczy Rafał Wilczek, nie chciał brać udziału w wyborczym happeningu mającym na celu poparcie kandydata PiS w wyborach prezydenckich. - Sejmik nie jest od tego, aby roztrząsać jakieś kwestie polityczne, tylko działać na rzecz regionu – mówi wiceprzewodniczący. Dodaje, że radni sejmiku mieli niedawno spotkanie z przedstawicielami służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo poświęcone nielegalnej imigracji. - Dziś ten problem nas nie dotyczy. Nie ma żadnych planów lokowania u nas imigrantów – zapewnia Wilczek. Według niego ludzie przyprowadzeni przez radnych PiS na sesję zostali wprowadzeni w błąd, bo mówiono im, że w jej trakcie uchwalana będzie lokalizacja centrów integracji cudzoziemców, co nie było prawdą. - Zmanipulowano te osoby, żeby urządzić jakąś polityczną hucpę – twierdzi.

Podobnego zdania jest wicemarszałkini Sylwia Jaskulska, która to, co wydarzyło się podczas obrad sejmiku nazywa wręcz okupacją. - Było to wprowadzanie w błąd mieszkańców, typowa polityczna wrzutka. Nie ma mowy o żadnym tworzeniu u nas centrów integracji cudzoziemców – mówi.

NIEPOKOJE RADNEGO

Temat nielegalnych imigrantów nieoczekiwanie pojawił się także na czwartkowej sesji Rady Miejskiej w Szczytnie. Wywołał go radny Arkadiusz Myślak z kojarzonego z PSL klubu „Wspólnie dla Szczytna”. W dramatycznym tonie ostrzegał, jakie skutki dla bezpieczeństwa mieszkańców będzie miało sprowadzenie imigrantów, zwłaszcza z krajów muzułmańskich. - Ta sprawa spędza sen z powiek coraz większej liczbie mieszkańców. To temat drażliwy, ale nie możemy udawać, że nic się nie dzieje – alarmował Myślak. - Chodzi o nasze bezpieczeństwo, o przyszłość Szczytna i spokój naszych rodzin – mówił, powołując się na swoje rozmowy z zaniepokojonymi mieszkańcami. Ostrzegał, że rząd podpisując w grudniu 2023 r. pakt migracyjny otworzył drzwi do mechanizmu, który może doprowadzić do chaosu. - Mówi się o solidarności, ale to żadna solidarność, tylko przymus, narzucenie Polsce decyzji podjętych w Brukseli – przekonywał radny, zyskując poparcie szefowej klubu PiS Teresy Moczydłowskiej i radnego Pawła Krassowskiego. W swojej interpelacji do burmistrza Myślak pyta, czy w ubiegłym roku były prowadzone rozmowy na temat relokacji imigrantów i budowy centrów integracji. Radny chciał też wiedzieć, czy sejmik podjął uchwałę w sprawie ich tworzenia i czy przypadkiem jedno z nich nie powstanie w dawnym hotelu „Leśna”, bo takie pogłoski słyszy „na mieście”.

W odpowiedzi na słowa Myślaka, głos zabrał wiceprzewodniczący rady Adam Przychodko. - Mechanizm obowiązkowej solidarności nie wymusza na nas przyjęcia imigrantów. Państwa członkowskie mogą wybrać między ich przyjęciem, wsparciem finansowym bądź pomocą krajom, które są narażone na presję migracyjną – mówił wiceszef rady, przypominając, że Polska głosowała przeciw paktowi migracyjnemu i nie ma w naszym regionie żadnych planów tworzenia centrów integracji. - Zapewnienia rządu to jedno, a stanowisko UE, która chce nam narzucić tych imigrantów, to drugie – nie dawał za wygraną Myślak.

PO PROSTU CHCIAŁ ZAISTNIEĆ

Burmistrz Stefan Ochman przyznaje, że jest zaskoczony wystąpieniem radnego. - Miałem wrażenie, że to wystąpienie było podyktowane kampanią wyborczą – mówi. - To, co mówił radny, było całkowitą nieprawdą. Nie ma żadnych planów stworzenia u nas centrów integracji cudzoziemców – zapewnia. Skąd zatem plotki o hotelu „Leśna”? - Nie wiem. Ten obiekt ma prywatnego właściciela. Ja bym chciał, żeby funkcjonował w nim hotel albo dom seniora – mówi burmistrz.

W kontekście tworzenia centrów integracji wymieniano wcześniej również internat na ul. Chrobrego. Temu z kolei stanowczo zaprzecza starosta Jarosław Matłach, szef lokalnych struktur PSL. - Nie wiem, co pan Myślak czyta i z kim rozmawia. Myślę, że po prostu chciał zaistnieć – kwituje wystąpienie radnego. - Dopóki my tu jesteśmy, żadnych centrów integracji u nas nie będzie. Nie wolno tak straszyć społeczeństwa – uważa Matłach, dodając, że internat na ul. Chrobrego ma mieć zupełnie inne przeznaczenie. - Czekamy na środki z KPO i przymierzamy się, aby utworzyć tam Centrum Zdrowia Psychicznego, które obsługiwałoby kilka powiatów – informuje starosta.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}