Uczniowie Szkoły Podstawowej w Zabielach na sprawdzianie szóstoklasistów uzyskali wynik najlepszy w gminie Wielbark i wyższy niż średnia wojewódzka.
To skutek realizowanego tu od kilku lat programu naprawczego wdrożonego po to, aby poprawić poziom wiedzy i umiejętności dzieci.
Jeszcze nie tak dawno temu wyniki sprawdzianu szóstoklasistów Szkoły Podstawowej w Zabielach nie przynosiły chluby ani uczniom, ani nauczycielom. Aby to zmienić, pięć lat temu zaczęto tu realizować program naprawczy. - Od tego czasu nasze wyniki zbliżyły się do średniej wojewódzkiej i krajowej, a czasem są nawet lepsze – nie kryje satysfakcji dyrektor SP w Zabielach Joanna Badysiak. Harmonogram działań naprawczych powstał w oparciu o diagnozy postępów osiąganych przez uczniów. W III klasie piszą oni test umiejętności pozwalający nauczycielom ocenić, jakie są ich słabe i mocne strony. - Na tej podstawie opracowujemy działania, które należy podjąć, aby uczniowie odnieśli sukces na miarę swoich możliwości – tłumaczy dyrektor.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Program zakłada m.in. doskonalenie czytania i pisania, rozwiązywania zadań matematycznych oraz stosowania zdobytej wiedzy w praktyce. W szkole odbywają się także zajęcia pozalekcyjne. Prowadzone jest również szkolenie, w czasie którego szóstoklasiści zakładają sobie, jaki wynik chcą uzyskać na sprawdzianie. W tym roku szkoła uzyskała na nim 25,8 punktów. To najlepszy wynik w gminie, wyższy od średniej wojewódzkiej. Efekty programu naprawczego chwalił podczas niedawnej sesji Rady Gminy wójt Wielbarka Grzegorz Zapadka, podkreślając, że w szkole klasy są łączone. Dyrektor Badysiak nie ma zamiaru spoczywać na laurach. Zwraca uwagę, że jest jeszcze wiele do poprawy. - Cały czas kuleje poprawne pisanie – ubolewa, przyczyny upatrując w tym, że dzieci, zamiast wzbogacać swoje słownictwo poprzez czytanie książek, częściej przesiadują przed komputerem. Obecnie w SP w Zabielach uczy się 51 uczniów. Są oni mieszkańcami Zabiel, Ciemnej Dąbrowy, Jesionowca, Łysaka, Maliniaka i Jakubowego Borku.
- Na najbliższe dwa lata prognozy są takie, że liczba uczniów będzie się utrzymywać mniej więcej na tym samym poziomie – informuje dyrektor.
(ew)
{/akeebasubs}
