Dziś dokończenie podsumowania piłkarskiej rundy jesiennej. Przyglądamy się postawie Omulwi Wielbark i zespołów występujących w klasie A.

Cel Omulwi
Największą bolączką zespołu Omulwi (z lewej Patryk Płoski, na drugim planie Michał Kwiecień) od dłuższego już czasu jest skuteczność

NIESPODZIANKI OMULWI

Wiosną swoją IV-ligową przygodę zakończyli piłkarze wielbarskiej Omulwi. Spadek do klasy okręgowej nie przyniósł wielkich przetasowań w składzie. - Cel, który przede mną zarząd postawił, został zrealizowany. Mieliśmy grać w środku tabeli i budować zespół na zawodnikach z Wielbarka – mówi trener Mariusz Korczakowski. - Założeniem było także robić niespodzianki.

Za taką niespodziankę uznać należy np. zwycięstwo 1:0 z liderem - Czarnymi Olecko czy wysoka (3:0) wygrana z SKS-em w Szczytnie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Coś też jednak nie wyszło – dodaje trener Korczakowski. - Nie powinniśmy tracić punktów z całym dołem. Naszą największą bolączką jest skuteczność. Gdzieś po meczu powiedziano nam, że jesteśmy mistrzami w marnowaniu sytuacji.

Pod względem liczby zdobytych bramek (18) Omulew znajduje się na drugim miejscu od końca. Dodać trzeba, że mało goli padło z gry. Gorszy jest tylko DKS Dobre Miasto. Wielbarczanie mogą pochwalić się za to niewielką liczbą straconych goli (16). Wyprzedzają ich pod tym względem jedynie Czarni.

Dwie nasze drużyny występują w klasie A, ale w różnych grupach. Spadkowicz z klasy okręgowej, GKS Dźwierzuty, początek miał nieudany. Pierwsze zwycięstwo zanotował dopiero w 4. kolejce, ale ze względu na wycofanie z rozgrywek Startu Kozłowo wynik został anulowany. Na pierwsze trzy punkty przyszło poczekać aż do 9. serii spotkań, gdy zespół Jarosława Szpyrki pokonał Redutę Bisztynek 4:1. GKS znajduje się obecnie na 9. miejscu z dorobkiem 9 punktów w 10 meczach.

Różne momenty w pierwszej rundzie miał w III grupie klasy A Zryw Jedwabno. Beniaminek, mimo dość częstych kłopotów kadrowych, radził sobie ogółem przyzwoicie. Dwie ostatnie drużyny odstają bardzo wyraźnie od reszty zespołów (Warmiak Łukta nie zdobył nawet punktu!) i Zryw z 15 punktami w dorobku (bramki 30-24) nie powinien martwić się o utrzymanie. Podopieczni Daniela Włodkowskiego zajmują 7. miejsce w stawce 12 drużyn.

(gp){/akeebasubs}