Za takie pustostany Gminna Spółdzielnia musi płacić podatek jak za sklep. Jej władze uważają,
że to niesprawiedliwe
ZA PUSTE BUDYNKI PŁACĄ JAK ZA SKLEP
Już po raz drugi w krótkim odstępie czasu do Rady Gminy Rozogi wpłynął wniosek od władz miejscowego GS-u dotyczący zróżnicowania stawek podatku od nieruchomości dla budynków związanych z działalnością gospodarczą. Zarząd Gminnej Spółdzielni postuluje o to, by za obiekty, w których zaprzestano działalności i są obecnie pustostanami naliczane były mniejsze stawki. Dotyczyć by to miało wszystkich nieruchomości, nie tylko spółdzielczych. - Są one w złym stanie technicznym, bez wody i energii – uzasadnia prezes GS-u Kazimierz Kaczmarczyk. W zasobach rozoskiego GS-u znajdują się trzy takie obiekty, w których wcześniej mieściły się magazyny, rozlewnia oleju i punkt skupu żywca. Od lat stoją one puste, na krótko tylko udało się dla nich znaleźć nowych dzierżawców. W sumie mają one około 1000 m2 powierzchni, za co GS musi płacić rocznie ponad 15 tys. zł podatku od nieruchomości.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Jesteśmy w stanie płacić, ale nie w takiej wysokości, jak za sklep – mówi prezes. Spółdzielnia mogłaby pozbawić się kłopotu i rozebrać budynki, ale jej władze stoją na stanowisku, że lepiej poszukać dla nich inwestorów, którzy byliby je w stanie zagospodarować i utworzyć nowe miejsca pracy. Na to potrzeba jednak czasu.
RADNI ROZPATRZĄ
Wniosek trafił już na obrady komisji Rady Gminy. Radni wspólnie z wójtem uznali, że przyjęcie propozycji władz GS-u spowodowałoby konieczność wprowadzenia zmian do budżetu na 2015 rok, a tym samym odłożenia w czasie jego przyjęcia. Zdecydowali więc, że do tematu wrócą jesienią, przed konstruowaniem budżetu na rok 2016. - Sprawdzimy jakie spowodowałoby to konsekwencje finansowe dla naszych dochodów – mówi wójt Zbigniew Kudrzycki. W czasie dyskusji radni zastanawiali się jaką podstawę przyjąć do tego, by dany budynek zaliczyć do pustostanów. Pojawiły się też głosy, że właściciel powinien szukać pomysłu na zagospodarowanie swoich nieruchomości, a nie zabiegać o niższe stawki podatkowe.
Jest to już drugi wniosek złożony przez zarząd spółdzielni w tej sprawie. Na wcześniejsze pismo złożone kilka miesięcy temu, ówczesna rada od razu odpowiedziała odmownie.
- My chcemy się temu przyjrzeć. Jeżeli miałoby to pomóc naszemu przedsiębiorcy, to należy to rozważyć – podkreśla wójt Kudrzycki. Wśród radnych pojawiają się jednak obawy, czy w przypadku, gdy gmina zdecyduje się na zróżnicowanie stawek, nie pojawią się wnioski od innych osób i podmiotów, które zgłoszą pustostany. A gmina wszystkich musi traktować jednakowo.
(o)
{/akeebasubs}
