Sławomir Grzegorczyk może już w ten piątek pożegnać się z funkcją przewodniczącego Rady Gminy w Świętajnie.

Wniosek o jego odwołanie znalazł się w porządku najbliższej sesji. Podpisało się pod nim czworo radnych: Jerzy Gąska, Mariusz Fijałkowski, Jerzy Fabisiak i Katarzyna Kowalska. Obecny przewodniczący w rażący sposób narusza godność pełnionej funkcji, czyli nie spełnia oczekiwań radnych – napisali w uzasadnieniu wniosku, nie podając jednak konkretów{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Nic przeciwko temu nie miała natomiast radna Ewa Helman-Szczerbic wspierająca przewodniczącego Grzegorczyka. Od „Kurka” dowiaduje się o zamiarze jego odwołania. – Można się było tego spodziewać – słyszymy. – Był zbyt dociekliwy odnośnie pracy asystenta pani wójt, który nic nie robi, a bierze 100 tys. w skali roku – mówi radna. Dziwi się postawie części radnych, którzy przymykają na to oko, chcąc się przypochlebić wójt Kołakowskiej i udają, że wnioskując o odwołanie Grzegorczyka chodzi im o coś innego.
Sam przewodniczący nie zgadza się z przedstawionym mu we wniosku zarzutem. Nie wie jaki będzie wynik głosowania. – Na pewno nie będę z nikim się potajemnie spotykał i przekonywał do siebie – zapewnia.
(o){/akeebasubs}
