Gorący przebieg miała ostatnia sesja Rady Miejskiej w Szczytnie. Radny Robert Siudak, w imieniu klubu „Razem dla Mieszkańców”, złożył wniosek o zniesienie opłaty targowej. Jego propozycja wywołała burzliwą dyskusję, bo spełnienie postulatu spowodowałoby zmniejszenie dochodów budżetowych o 85 tys. złotych. - To czysty populizm – komentuje wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk. Inny opozycyjny klub, „Wspólnie dla Miasta” zgłosił z kolei wniosek o zabezpieczenie w budżecie miasta 74 tys. zł na zatrudnienie w szpitalu chirurga dziecięcego.
UKŁON W STRONĘ HANDLUJĄCYCH
Śledząc ostatnie posiedzenia komisji i sesji Rady Miejskiej w Szczytnie można było odnieść wrażenie, że wybory samorządowe odbędą się nie za trzy lata, lecz lada moment. Zgłaszane przez
radnych opozycji postulaty dotyczące przyszłorocznego budżetu wywołały liczne kontrowersje. W imieniu klubu „Razem dla Mieszkańców” Robert Siudak złożył wniosek o podjęcie uchwały w sprawie zniesienia opłaty targowej.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
CZYSTY POPULIZM
Skarbnik miasta Alina Gajkowska ostrzegała, że spełnienie postulatu radnych spowoduje, że w budżecie po stronie dochodów zabraknie 85 tys. złotych. Do rozsądku radnych apelowała burmistrz Danuta Górska, pytając Siudaka, w jaki sposób zagwarantuje, że po zniesieniu opłaty na targowisku spadną ceny. - Wy chcecie tylko wydawać, a nie myślicie co zrobić, aby pieniądze wpływały do budżetu – wytykała radnym opozycji. Mniej dyplomatyczny był jej zastępca, Krzysztof Kaczmarczyk: - To czysty populizm. – podsumował. Jego zdaniem uczciwe byłoby, gdyby radni, zgłaszając wniosek o zniesienie opłaty targowej, równocześnie podnieśli o 1% podatki lokalne, co pokryłoby stratę w budżecie.
Ostatecznie radnych przekonały argumenty burmistrz, skarbnik oraz radcy prawnego urzędu. Czternastoma głosami za uchwalili opłatę targową w tej samej wysokości, jaka obowiązywała w roku ubiegłym.
BIERZCIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SŁOWA
To nie jedyny pomysł zgłoszony przez radnych opozycji w związku z konstruowaniem przyszłorocznego budżetu. Klub „Wspólnie dla Miasta” złożył wniosek o zarezerwowanie w nim 74 tys. zł na wynagrodzenie dla chirurga dziecięcego w szczycieńskim szpitalu. Jego brak powoduje, że nieletni pacjenci są przewożeni do Biskupca lub Olsztyna. Jeden z wnioskodawców, radny Arkadiusz Marczak informował, że wcześniej rozmawiał na ten temat z dyrektor szpitala. Miała go ona zapewniać, że placówka jest gotowa na świadczenie tego typu usług, problemem są jedynie pieniądze na pensję dla lekarza. Radni, którzy domagają się zatrudnienia chirurga argumentują, że skoro miasto przeznacza niemałe kwoty na zakup radiowozów dla policji, może również wydać je na wsparcie dla miejscowego ZOZ-u. Burmistrz Górska tłumaczy jednak, że wcale tak nie jest. - Zawarcie porozumienia z policją umożliwiają nam przepisy – mówi. Osobiście rozmawiała też z dyrektor szpitala. Okazało się, że samo zaopatrzenie izby przyjęć w chirurga dziecięcego kosztowałoby nie 74 tys. zł, lecz … 100 tysięcy i to w skali miesiąca. - Jeśli coś mówimy, to bierzmy odpowiedzialność za swoje słowa – apelowała się m.in. do radnego Marczaka Górska.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
