Komitet „Wszystko dla Szczytna” idzie do wyborów samorządowych z silną grupą siedmiu radnych tworzących obecną koalicję rządzącą. Mimo to w programie komitetu nie brakuje krytycznych ocen aktualnej sytuacji w mieście.
Komitet „Wszystko dla Szczytna” na miejsce inauguracji swojej kampanii wyborczej wybrał park przy ul. Pasymskiej. Na zamontowanej scenie przybyłym mieszkańcom zaprezentowali się kandydaci na radnych. Wśród nich znalazł się Rafał Wilczek, który będzie także ubiegał się o stanowisko burmistrza miasta. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wydawało się, że w tej sytuacji ich ugrupowanie będzie podkreślać w swoim programie osiągnięte sukcesy. Tymczasem w wystąpieniu Rafała Wilczka próżno się było tego doszukać. - Jakie możliwości mają młodzi mieszkańcy Szczytna? Korzystania ze żłobka, przedszkola, szkoły, uprawiania sportu, pływania w basenie, bezpiecznej jazdy na deskorolkach, rozwijania zdolności muzycznych, udziału w koncertach, czy warsztatach muzycznych? – pytał kandydat na burmistrza, dając do zrozumienia, że niewielkie. Podkreślał, że przyszłość Szczytna zależy właśnie od młodych, którzy w niedalekiej perspektywie będą chcieli zakładać rodziny, otwierać firmy, spełniać się zawodowo. - Nadrobimy te zaległości - deklarował Wilczek.
Zapowiadał też ożywienie bazy wodnej, by służyła młodym ludziom do nauki żeglarstwa, a nie była „ekskluzywnym klubem dla wybranych”. Będzie dążył do tego, aby każdy młody człowiek umiał pływać, żeglować, udzielać pierwszej pomocy. Pod konsultację społeczną zostanie także poddany dalszy kształt Dni i Nocy Szczytna.
(o){/akeebasubs}
