Gminny Ośrodek Kultury w Jedwabnie po roku ma wreszcie pełnoprawnego dyrektora. Została nim mieszkanka Burdąga Dominika Wyszyńska, która była jedyną kandydatką w konkursie na to stanowisko. Zarządzanie kulturalną placówką nie jest jej obce, bo już dwukrotnie była p.o. dyrektora.

Chce stworzyć otwarty dom kultury
Dominika Wyszyńska: - Ostatni rok pokazał mi, jak może funkcjonować GOK, aby wszyscy byli zadowoleni

JEDNA KANDYDATKA

Zakończył się konkurs na dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Jedwabnie. Jak już pisaliśmy, jedyną kandydatką była Dominika Wyszyńska. Komisja konkursowa pod przewodnictwem sekretarza gminy Zbigniewa Kudrzyckiego uznała, że posiada ona doświadczenie zawodowe i kwalifikacje niezbędne do zajmowania stanowiska dyrektora GOK.

PLUS, ŻE TO NASZA MIESZKANKA

Rozmowę z kandydatką odbył również wójt Sławomir Ambroziak, który zaakceptował wybór komisji. Dominika Wyszyńska ma dyrektorski kontrakt na trzy lata i trzy miesiące. Skąd te trzy miesiące? - Chodzi o to, aby następnego konkursu nie ogłaszać w szczycie sezonu kulturalnego – odpowiada włodarz. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Zapewnia, że nie jest rozczarowany tym, że wzięła w nim udział tylko jedna kandydatka. - Po tych konkursach można spodziewać się wszystkiego. W tej sferze nic mnie już zdziwi, biorąc pod uwagę doświadczenia z ubiegłego roku – mówi Ambroziak. Wówczas wystartowało aż troje kandydatów, ale ostatecznie konkurs nie przyniósł rozstrzygnięcia, bo dwoje z najwyższymi ocenami komisji – Adam Cudak i Karolina Lewandowska – Zając, wycofało się jeszcze w trakcie trwania procedury. Zdaniem wójta, atutem Dominiki Wyszyńskiej jest wieloletnie doświadczenie i to, że już dwukrotnie pełniła obowiązki dyrektora GOK. Było to w czasie pandemii, gdy na emeryturę odszedł długoletni dyrektor ośrodka Jerzy Pałasz i przez ostatni rok. - Plusem jest także to, że pani Dominika mieszka w naszej gminie – zauważa wójt.

ZNA GOK OD PODSZEWKI

Dominika Wyszyńska mieszka w Burdągu. W GOK-u pracuje od 12 lat. Zaczynała jako organizator świetlicowy na terenie gminy, a potem – organizator kultury. Pierwszy raz w konkursie wystartowała cztery lata temu, ale wtedy przegrała rywalizację z Adamem Cudakiem. Jak sama mówi, dobrze zna lokalną społeczność i jej kulturalne potrzeby. - Ostatni rok pokazał mi, jak może funkcjonować GOK, aby wszyscy byli zadowoleni – mówi dyrektor. W tym czasie sama przeszła prawdziwy chrzest bojowy. Po nierozstrzygniętym konkursie, kiedy przejęła obowiązki szefa GOK, od razu została rzucona na głęboką wodę, organizując dożynki powiatowe. Zaraz po nich rozpoczęły się przygotowania do majowego festiwalu, którego gwiazdą był Thomas Anders.

STAWIA NA OTWARTOŚĆ

O jej wizji funkcjonowania GOK wójt Ambroziak mówi, że jest „egzekwowalna”. Co się za tym kryje? - Zamierzam postawić na otwartość ośrodka, by był czynny popołudniami i w weekendy. Chcę również ściśle współpracować z sołectwami i stowarzyszeniami – mówi Dominika Wyszyńska. Zapowiada organizację serii mniejszych wydarzeń kulturalnych m.in. na scenie w parku w Jedwabnie, takich jak koncerty czy pokazy kina plenerowego. Planuje też reaktywować działalność koła szachowego oraz kontynuację zajęć cieszących się popularnością wśród różnych grup wiekowych. Zamierza wprowadzić małe granty dla społeczników, którzy chcieliby w GOK-u realizować swoje pomysły, a także stworzyć ogród społeczny, gdzie chętni mogliby uprawiać owoce i warzywa.

Dominika Wyszyńska poza pracą zawodową aktywnie udziela się w OSP Burdąg, będąc skarbniczką jednostki. Jest także wiceprzewodniczącą Koła Gospodyń Wiejskich w Jedwabnie, wolontariuszką Szlachetnej Paczki i członkinią Klubu HDK. Jej hobby to podróże i spacery, na które, jak przyznaje, nie ma wiele czasu.

(ew){/akeebasubs}