Szymon Szymborski ze Szczytna jest niezwykłym młodym człowiekiem, który udowadnia, że nawet mimo ciężkiej choroby można żyć pełnią życia i realizować swoje pasje. Jego średnia ocen w renomowanym olsztyńskim liceum to 5,8. W przyszłości chce być lekarzem i marzy o zwiedzaniu najpiękniejszych miejsc na świecie.

Choroba nie przeszkadza mu być prymusem
Wielkim wsparciem dla Szymona jest jego mama Anna, która nie kryje dumy ze zdolnego syna

DOBRY UCZEŃ, NAJLEPSZY SYN

Szymon Szymborski mieszka w Szczytnie, ale uczy się w I Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza w Olsztynie. Obecnie uczęszcza już do III klasy z międzynarodową maturą i wykładowym językiem angielskim. Ma tam rozszerzony program z biologii, chemii i ekonomii. Na koniec poprzedniego roku szkolnego osiągnął średnią ocen 5,8. To sukces sam w sobie, ale w przypadku Szymona ma on szczególną wartość. Nastolatek od urodzenia zmaga się z chorobą onkologiczną. - Od jakiegoś półtora roku ma jej nawrót. Traci władzę w nogach, cały czas wymaga opieki – mówi mama Szymka, Anna Szymborska. Ze względu na kłopoty zdrowotne syna, codziennie sama dowozi go do szkoły w Olsztynie, bo korzystanie z komunikacji publicznej byłoby dla niego zbyt ryzykowne.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Szymon jest nie tylko bardzo dobrym uczniem, ale i najlepszym synem na świecie – nie kryje dumy pani Anna. Sukcesy nastolatka nie byłyby możliwe bez niej. Od samego początku dzielnie wspiera go w walce z chorobą i zbiera środki na kosztowne leczenia. Tak było choćby w 2009 r., kiedy po raz pierwszy pisaliśmy o 5-letnim wówczas Szymku przy okazji koncertu charytatywnego, podczas którego zbierano fundusze na operację chłopca w Niemczech. Wykonany wtedy zabieg okazał się udany, ale, jak mówi pani Anna, choroba nie daje za wygraną.

CHCE ZOSTAĆ LEKARZEM

Problemy zdrowotne nie są dla Szymona przeszkodą w realizacji celów i pasji, a tych ma wiele. - W przyszłości chciałbym zostać lekarzem – zdradza nastolatek. Skąd taki wybór? - Wynika on z moich doświadczeń jako pacjenta związanych z chorobą. Jako lekarz mógłbym wykorzystać je po to, aby lepiej wczuć się w sytuację chorego – odpowiada Szymon. - Chcę traktować każdego pacjenta jak człowieka, a nie tylko kolejny medyczny przypadek – dodaje.

Doskonale godzi naukę z leczeniem, choć sam przyznaje, że nie przychodzi mu to łatwo. - To ciężka praca i upór mój oraz mamy. Gdyby nie jej wsparcie, wiele rzeczy w moim życiu nie byłoby możliwe – przyznaje Szymon. Jak wyjaśnia, liceum w Olsztynie wybrał dlatego, że chciał się nauczyć języka angielskiego. - Od wielu lat marzę też, aby poznać świat nauki, a matura międzynarodowa daje mi taką możliwość choćby poprzez prace badawcze, które każdy z uczniów musi prowadzić – tłumaczy. Oprócz angielskiego uczy się także innych języków – niemieckiego, rosyjskiego i francuskiego. Lubi również czytać książki, podróżować i zwiedzać świat, interesuje się innymi kulturami.

Szymon Szymborski wraz z grupą radnych, którzy ufundowali mu nagrodę za bardzo dobre wyniki w nauce

DOCENIONY PRZEZ RADNYCH

Choć Szymon osiąga rewelacyjne wyniki w nauce, to nie kwalifikował się, aby otrzymać nagrodę burmistrza Szczytna, bo uczy się w Olsztynie. W stolicy województwa też nie spełniał warunków, aby zostać nagrodzonym. Kilka miesięcy temu mama nastolatka zwróciła się w tej sprawie do Rady Miejskiej w Szczytnie. - Nasz regulamin nagradzania takiej sytuacji jak w przypadku Szymona nie przewiduje. Nie mogliśmy przyznać mu nagrody, choć od wielu już lat osiąga bardzo dobre wyniki w nauce – mówi przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz. Mimo to przekazał pismo mamy Szymka wszystkim radnym. Kilkanaścioro z nich postanowiło nagrodzić zdolnego szczytnianina i ufundować mu nagrodę pieniężną wraz z drobnym upominkiem oraz listem gratulacyjnym. Wręczenie odbyło się po ostatniej sesji Rady Miejskiej w miniony czwartek. Czy radni nadal będą wspierać Szymona? - Myślę, że temat jest otwarty – odpowiada Tomasz Łachacz.

(ew){/akeebasubs}