Pod koniec minionego roku gmina Jedwabno za blisko 180 tys. zł kupiła nowy ciągnik. Wójt Krzysztof Otulakowski zapewnia, że ta wielozadaniowa maszyna zimą posłuży do odśnieżania, a latem – do koszenia poboczy dróg. Wątpliwości ma jednak radny Szczepan Worobiej. - Po co nam ten ciągnik? Żebyście państwo mogli zrobić sobie przy nim zdjęcie? – pyta władze gminy i resztę radnych.

Ciągnik do zdjęcia czy pracy?

Ciągnik Farmtrac w wersji komunalnej gmina Jedwabno zakupiła pod koniec ubiegłego roku za 178 tys. złotych. Nowy nabytek nie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem wszystkich radnych. Wątpliwości co do zasadności jego kupna ma Szczepan Worobiej. Jak mówi, już od pewnego czasu zauważa u władz gminy „głód sukcesu”.

- Jego symbolem jest kupno ciągnika za prawie 200 tys. zł, podczas gdy mamy rozbabranych inwestycji co niemiara – uważa radny i dodaje, zwracając się do pozostałych radnych i wójta: - Po co kupujemy ten pojazd? Żebyście państwo mogli sobie zrobić przy nim zdjęcie?

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Wójt Krzysztof Otulakowski zapewnia, że pojazd bardzo się przyda. Przypomina, że stary ciągnik będący na stanie gminy ma już 28 lat i bardzo małą moc. Za to nowa maszyna jest wielozadaniowa. Z przodu ma ładowacz, z tyłu można do niej doczepić kosiarki.

- Pojazd może służyć do robót drogowych, zadań gospodarczych, czyszczenia kanalizacji, zimą do odśnieżania, a latem koszenia poboczy – wylicza Otulakowski. Podkreśla, że do tych prac gmina wynajmuje prywatne firmy, a chodzi o to, aby dana usługa została wykonana szybko. - Jeden ciągnik wszystkiego nie załatwi, ale ulży – zapewnia.

(kee)

{/akeebasubs}